Wpisy od Robert Walenciak
Pomagają żeglować przez życie
Laureaci Busol 2002 Jacek Kuroń – za to, że wartościom podstawowym – takim jak sprawiedliwość, uczciwość, współpraca – nadał praktyczny sens. Minister Danuta Hübner – za to, że jest wzorem mądrego działania na rzecz Polski i dla Polski. Janina Ochojska, prezes Polskiej Akcji Humanitarnej – za to, że najbiedniejszym daje nie tylko chleb, ale i nadzieję. Prof. Zbigniew Religa – za serce dla serc. Janusz Gajos – za sztukę… skłaniania widza do refleksji. To już trzecia rocznica
Scenariusze dla Polski
Będzie rosnąć formacja partii populistycznych, bo będzie rosnąć armia niezadowolonych Rozmowa z prof. Karolem Modzelewskim – Panie profesorze, zaskoczyły pana wyniki wyborów samorządowych? W wyborach do sejmików wojewódzkich SLD zdobył 25% głosów, POPiS – 14%, LPR w porównaniu z wyborami sprzed roku zyskała dwukrotnie – z 7 do 14%, a Samoobrona z 10 do 15%. – Wszystko można powiedzieć o tych wynikach, tylko nie to, że są zaskakujące. To kierunkowskaz, ku czemu zmierza Polska w wyborach parlamentarnych roku 2005, oczywiście,
Czy nadchodzi czas radykałów?
Lawina społecznego buntu jeszcze nie leci, ale pierwsze kamienie spadają Policja pałowała robotników w Ożarowie. Wcześniej wynajęci ochroniarze bili blokujących fabrykę robotników, kopali kobiety. Polska znów podzieliła się na Polskę złodziei, ochranianych przez policję, sytych i zadowolonych, i Polskę ludzi biednych, poniewieranych. Lawina jeszcze nie leci, ale pierwsze kamienie spadają. Ożarów, górnicy, pielęgniarki we Wrocławiu. Telewizja pokazała obrazek – pielęgniarkom pomóc postanowiły dzieci z podstawówki. Zebrały pieniążki i przyniosły głodującym. Jedna z pielęgniarek,
Przyjazny Majchrowski
Zapytano mnie, czy mój program będzie lewicowy. Więc odpowiedziałem: znacznie bardziej niż rządu premiera Millera Rozmowa z Jackiem Majchrowskim, prezydentem Krakowa – Jak się wygrywa wybory w Krakowie? W wyborach poparł pana SLD, ale i osobistości z prawicy, np. były szef krakowskiej „Solidarności”, Stefan Jurczak, i szef kombatantów, Jerzy Bukowski. Jak pan skleił taką koalicję? W takim mieście? – Myślę, że jest to rezultat tzw. całokształtu pracy twórczej. Z ideą zlepienia wielu środowisk funkcjonowałem od wielu
Będzie pranie w SLD
W Sojuszu wszyscy wiedzą, że trzeba przeprowadzić rachunek sumienia. Ale na razie reagują na zasadzie: to nie ja, to kolega W środę, 13 listopada, przed wieczornymi głosowaniami w Sejmie w Sali Kolumnowej swoje spotkanie miał klub SLD. Tym razem porządek obrad poszerzono o krótkie wystąpienie Marka Dyducha. Sekretarz generalny SLD mówił o wyborach samorządowych, ich wynikach, o tym, że będą wyciągane wnioski. Mówił do szumiącej gwarem rozmów sali. Rozliczenia? Twarde zapowiedzi Dyducha? Posłowie bardziej zajęci byli opowieściami,
I po wyborach…
SLD gorzej, ale lepiej, POPiS lepiej, ale gorzej. Samoobrona i LPR w górę Jest jak jest. SLD w wyborach do sejmików uzyskał mniej głosów niż cztery lata temu, ale zdobył więcej mandatów. Cztery lata temu wyprzedziła go AWS, dziś AWS już nie ma, praktycznie nie ma też Unii Wolności, za to mamy ich bezpośrednich spadkobierców: PiS, PO, Ligę Polskich Rodzin i Unię Samorządową. Te cztery ugrupowania zdobyły mniej mandatów niż SLD-UP. Prawica w porównaniu z 1998 r. cofnęła
Trochę średnio, trochę słabo
Recepta na sukces w wyborach była prosta: trzeba było mieć dobrego lokalnego lidera. I on ciągnął resztę Słaba frekwencja, niemrawa kampania, skandal z komputerami, które odmówiły pracy, trochę zaskakujących wyników – wybory samorządowe będziemy pamiętać z kilku powodów. Przede wszystkim dlatego, że po raz pierwszy mogliśmy wybierać bezpośrednio prezydentów miast, burmistrzów i wójtów. A to w sposób zasadniczy wpłynęło na obraz kampanii, oraz w dużym stopniu na wyborcze wyniki. Ów wpływ to rzecz oczywista, uczą się o tym
Odwrót Płażyńskiego
Po trzęsieniu ziemi w Sejmie: Platforma w dół, Lepper w górę To był tydzień tonowania nastrojów oraz kalkulowania politycznych zysków i strat. Posłowie, rozbujani emocjami związanymi z akcjami Gabriela Janowskiego i Samoobrony, powoli dochodzili do siebie. Dotyczy to zwłaszcza Platformy Obywatelskiej, która jeszcze w poniedziałek domagała się dymisji marszałka Borowskiego, a już w czwartek zaczęła go bronić. Za późno. W bilansie zysków i strat to właśnie Platforma okazała się najbardziej przegranym ugrupowaniem ubiegłotygodniowej batalii. Bo stając ramię w ramię z Lepperem i LPR, zachowała
Cnoty i grzechy samorządów
Aferzyści i społecznicy, nieudacznicy i genialni menedżerowie… Samorządy są takie same jak nasze społeczeństwo Z ulic miast i miasteczek patrzą na nas mniej lub bardziej znane twarze. Wiesław C. był ostatnim naczelnikiem w podwarszawskim miasteczku. Potem nastała III RP, mieliśmy rok 1990, więc Wiesław C. jako PZPR-owiec odszedł w niesławie. Jego miejsce zajął Marek B., przedstawiciel klubu obywatelskiego, obnoszący flanelową koszulę i wytarte dżinsy. W 1994 r. Marek B. powtórzył sukces sprzed czterech
20 godzin z Grzegorzem Kołodką
30 września nie odstępowałem Grzegorza Kołodki nawet na krok. Zaczęliśmy wspólny dzień ciemnym porankiem, o 5.15, kiedy wybiegł ze swego domu na 12-kilometrowy jogging. Skończyliśmy kilka minut po północy. – Żegnam, panie redaktorze, jeszcze trochę popracuję i idę spać – uścisnął mi dłoń, wyskakując ze służbowego bmw. Godzinę później, otwierając w domu pocztę, zobaczyłem e-mail: „Panie redaktorze, dziękuję za wspólnie spędzony dzień”. Z datą nadania: godz. 0.59… Przez niemal 20 godzin mogłem przyglądać








