Wpisy od Robert Walenciak

Powrót na stronę główną
Kraj

Nie widzę, nie słyszę?

Łódzka prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie zacierania śladów w domu Barbary Blidy Łódzka prokuratura umorzyła 4 kwietnia śledztwo w sprawie zacierania śladów na miejscu śmierci Barbary Blidy. Od tego orzeczenia nie ma odwołania. Czy tym samym prokuratura ukręciła łeb sprawie Blidy? Taki finał sprawy przewidywaliśmy już wiele miesięcy temu. Bardzo obawiał się go były pełnomocnik rodziny Blidów, mec. Leszek Piotrowski. Parokrotnie w rozmowie z „Przeglądem” o tym wspominał. Piotrowski opowiadał nam o swoich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj Wywiady

Byliśmy dumni z mamy – rozmowa z Jerzym Pawłem Nowackim i Barbarą Nowacką

Staramy się nie brać udziału w tych dyskusjach, nie oglądać programów, tych wszystkich relacji na temat tego, co kto powiedział, kto staranniej obejdzie rocznicę. W pewnym momencie to się eskaluje. Szkoda, że wciągane są w to rodziny, wciągane w to piekiełko… O Izabeli Jarudze-Nowackiej mówią  jej mąż prof. Jerzy Paweł Nowacki i córka Barbara Panie profesorze, gdzie będzie pan 10 kwietnia? Jerzy Nowacki: – W Warszawie. Weźmiemy udział w uroczystościach państwowych. Będziemy na Powązkach, przy grobie. Barbara Nowacka:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Wielka wyrwa – rozmowa z Małgorzatą Szmajdzińską

Nie mamy, jako rodziny smoleńskie, szansy spokojnie przez tę żałobę przejść. Jesteśmy towarem, przez cały ten rok! O Jerzym Szmajdzińskim mówi żona, Małgorzata Szmajdzińska. Gdzie pani będzie 10 kwietnia? – W Warszawie oczywiście. Nie planuję żadnego wyjazdu. Byłam w Smoleńsku na pielgrzymce 10 października. Z dziećmi. Takie było założenie, że jeżeli pojedziemy, to w trójkę. To był znakomity pomysł, żeby pojechać, choć rozumiem rodziny, które nie były, z różnych powodów… Odwiedziliśmy to miejsce, bardzo chcieliśmy tam być, mimo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Smoleńsk – pamięć i wojna o władzę

To rzecz pewna – w najbliższych dniach czeka nas festiwal uroczystości smoleńskich, rozmaitych inicjatyw, mszy itd. W te wszystkie „uroczystości” wciągnięte zostaną miliony Polaków, zarówno tych, którzy będą czuli potrzebę upamiętnienia ofiar katastrofy, jak i tych, którzy będą czuli w tym fałsz lub przesadę. Te dwie Polski obserwowaliśmy przy okazji sporu o krzyż na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, więc zobaczymy i teraz. I jedni, i drudzy będą też wołać: dlaczego nie chcecie zrozumieć naszej wrażliwości? Patrząc

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj Wywiady

Działanie według Jacka – rozmowa z Danutą Kuroń

Potrzebuję pomocy! – mówi żona Jacka Kuronia i wyjaśnia dlaczego Jest czas, gdy organizacje pozarządowe mające status organizacji pożytku publicznego zabiegają o 1% podatku. Fundacji Edukacyjnej Jacka Kuronia nie widać. Czy jeszcze istnieje? – Istnieje, działa i ubiega się o 1% od podatku, ale nasza fundacja jest organizacją społeczną. Nie mamy pieniędzy na zakup ogłoszeń, z trudem zdobywamy pieniądze na cele statutowe, czyli działanie założonego przez Jacka Kuronia Uniwersytetu Powszechnego im. Jana Józefa Lipskiego w Teremiskach.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Al-Kaida rozbuduje swoją sieć – rozmowa z płk. rez. Ryszardem Gardym

Kto jest zwycięzcą arabskiej zimy ludów  Coraz więcej głosów słyszymy na Zachodzie, że czas położyć kres wojnie w Libii. Że nie możemy biernie przypatrywać się rzezi cywilów. Czy będzie więc międzynarodowa interwencja? – Wiele znaków wskazuje na to, że do tego dojdzie. Minister Sikorski po rozmowach w USA natychmiast ogłosił, że ewakuujemy ambasadę w Trypolisie. Co może jej zagrażać, jeśli nie walki uliczne lub bombardowanie? Dla Amerykanów interwencja zbrojna wobec Libii nie byłaby nowością. W przeszłości już

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj Wywiady

Mam duży kredyt zaufania – rozmowa z Krzysztofem Matyjaszczykiem

Dla Częstochowy więcej jestem w stanie zrobić w Częstochowie niż w Warszawie  Zastanawiam się nad pańską karierą. Przekroczeniem Rubikonu było chyba obalenie w listopadzie 2009 r. poprzedniego prezydenta Częstochowy Tadeusza Wrony… – Jeżeli chodzi o Tadeusza Wronę, to pierwsi byli radni SLD. Na sesji rady miasta zgłosili projekt uchwały o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania prezydenta. To był Matrix Dlaczego? Co wam przyszło do głowy? – To przyszło do głowy, że był prezydentem, który zadłużał miasto, wydawał pieniądze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Komisja Millera

Kto wyjaśnia katastrofę smoleńską? Dziś głównym saperem rządu jest Jerzy Miller, minister spraw wewnętrznych i administracji. Inżynier z wykształcenia, który nigdy nie zdradzał politycznych ambicji i dobrze na tym wychodził, bo lista stanowisk, które zajmował, jest imponująca. Wojewoda, wiceminister finansów, szef NFZ… Zawsze spokojny, poukładany, wiedzący, co mówi. Ale teraz przyszedł dla niego czas próby. Bo to on jest odpowiedzialny za raport polskiej strony badającej przyczyny katastrofy samolotu Tu-154 w Smoleńsku. To jest ta mina, którą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

100 najbardziej wpływowych Polaków

Po raz 11. „Przegląd” przygotował listę stu najbardziej wpływowych Polaków. I po raz kolejny wyjaśniamy, jak ta lista powstawała, jakimi zasadami kierowaliśmy się podczas jej układania. Cóż bowiem znaczy „wpływowy Polak”? Wpływ to pojęcie szersze niż władza, niż stanowisko, a jednocześnie – bardzo ulotne. Jak precyzyjnie opisać, co kto może? I zważyć, kto ile może? Powtórzmy więc po raz kolejny: władza w państwie demokratycznym jest rozproszona. Jakąś jej część mają rządzący,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Wszystko teraz zwala się na pułk – rozmowa z płk Robertem Latkowskim

Nie daj Bóg, gdyby sprawę katastrofy wzięła w swoje ręce jakaś komisja międzynarodowa, bo skompromitowałaby nas. Zapytaliby: co wyście zrobili? – Czytał pan te stenogramy z czarnej skrzynki. – Pan to czytał, ja leciałem. I jak doleciałem (doprowadziłem) do pewnego momentu, to wstawałem. Nie dałem rady, musiałem przerwać. Nerwowo nie wytrzymywałem. Pan rozumie, ja „siedziałem” w tej kabinie! Żaden pilot Tu-154 M nie mógł tego spokojnie czytać! – Dlaczego? – Żeby zebrać do jednego lotu tyle naruszeń, to się w głowie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.