Wpisy od Tomasz Jastrun

Powrót na stronę główną
Felietony Tomasz Jastrun

Chude lata

Trzy tygodnie po operacji. Bywa już, że chodzę na trzech nogach. Za tydzień mam nadzieję odstawić kule. Wyjęto mi szwy. Bardzo lubię wyciąganie szwów. Uczucie, jakbym był baleronem, który jest uwalniany z więzów. Tomek Łubieński nie żyje. Utalentowany eseista. Niepozorny, w okularkach, a jeździł dobrze na nartach, wspinał się, nie umiał grać w tenisa, ale wygrywał. „On jest taki ścichapęk”, mówił mi kiedyś o nim Janusz Głowacki, znali się od wcześniej młodości. Tomek przez ostatnie lata był już

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Owidiusz w opałach

Zakotłowało się wokół Hołowni, posłanki lewicy wymachują rękami. A nie można trochę poczekać? Procedowanie uchwał dotyczących aborcji marszałek Sejmu przesunął na 11 kwietnia. Przecież to zaraz. A prezydent i tak wszystko zablokuje. Hołownia kręci, bo ma problem moralny z aborcją, ja nie mam, ale próbuję go zrozumieć. Co nie jest łatwe, bo – głęboko niewierzący – zawsze mam problemy z tym, by zrozumieć głęboko wierzącego. Hołownia tłumaczy, że procedowanie powinno być po wyborach samorządowych, by minęły polityczne emocje. Słaby argument. I już zaczęło

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Lewe biodro

Kiedy mi zmieniano zepsute kościane biodro na metalowe, byłem półprzytomny, znieczulenie było miejscowe. Wiele osób krzątało się wokół, ciężko pracując, i nawet zrobiło mi się wstyd, że sprawiam tyle kłopotu. W finale profesor M. zdjął rękawiczki i powiedział: „No to może pan pisać kolejny felieton”. W sali pooperacyjnej pielęgniarka szepnęła mi na ucho, że czyta moje felietony w „Zwierciadle”. To bardzo ociepla sytuację, gdy jest się w biedzie. W biedzie, ale wśród swoich. W sumie to był udany tydzień w otwockim szpitalu,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Karykatury

Jestem zwolennikiem przerywania ciąży na życzenie. I nie mam w tej sprawie żadnych wątpliwości czy wahań. Chociaż szanuję tajemnicę życia. Przeciwko takiej ustawie jest w koalicji wielu posłów od Hołowni i rzecz jasna całe PiS. U nich tyle szacunku dla embrionów, nabożna cześć dla każdego jajeczka i plemnika, który w nie wnika, a tyle pogardy dla żywych dorosłych. Lewica żąda ustawy i zaczyna się awanturować. Więc koalicja trzeszczy, czego od początku się baliśmy. Od dawna patrzę na lewicę z ukosa, chociaż

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Na granicy

W ostatnich felietonach maniacko zajmuję się prezesem, zupełnie jakbym miał jakąś obsesję, ale jest wytłumaczenie. Prezes to milionowe rzesze wyznawców w niego wpatrzone, więc jego stan umysłu ma wpływ na naszą narodową kondycję. A on, proszę, zachowuje się zupełnie niepoważnie, stając się z jednej strony postacią złowrogą, a z drugiej tragikomiczną. Jest jak bachor w furii, bo zabrano mu zabawkę, czyli władzę, ciska wszystkim, co ma pod ręką. Tusk zabrał. Nie daruje. Gdziekolwiek prezes się pojawi, jak choćby

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Malowany basen

Przed Sejmem był tumult. „Zaczęły się rządy autorytarne, posłowie nie mogą wejść do Sejmu”, obwieścił światu Maciej Wąsik, gdy z Mariuszem Kamińskim próbowali wtargnąć do budynku parlamentu. Potem miały miejsce sceny dobrze udokumentowane w materiałach filmowych. Kamiński, przepychając się z ochroną Sejmu, został wzięty w kleszcze i wyglądał jak jedna z postaci słynnej starożytnej rzeźby „Grupa Laokoona”, gdzie mitologiczni nieszczęśnicy są duszeni przez węże. Dawno nie widziałem równie tragikomicznej sceny. Wąsik, chociaż znacznie większy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Mysz, która chce zaryczeć

Rządzący szykują się, by stłuc żałosną wydmuszkę, jaką stał się Trybunał Konstytucyjny. Prezydent się pieni, prezydent grozi. Jego współpracownicy mówią, że w zupełnej ostateczności może sięgnąć do swoich kompetencji konstytucyjnych jako zwierzchnik sił zbrojnych. Ciekawe. Mysz, która chce zaryczeć. Już widzę, jak Duda wyprowadza wojsko na ulice. Po pierwsze, jest lękliwy; po drugie, nie może tego zrobić bez podpisu premiera. Wzruszające, ilu polityków PiS tłoczy się w kolejce, by jechać do Brukseli na funkcję

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Ciężkie czasy

Straszne rzeczy dzieją się w Polsce, kto by się spodziewał, że dożyjemy takich czasów. Jarosław Kaczyński oznajmił w Sejmie, że Mariusz Kamiński podczas pobytu w więzieniu „był torturowany”. Tego samego dnia były minister skarżył się: „Wepchnięto mi mniej więcej półmetrową rurę przez gardło do żołądka i przeprowadzono dokarmianie. Wiązało się to z autentycznym cierpieniem fizycznym”. Prezes dodał: „Jestem przekonany, że to osobista decyzja Tuska i on osobiście powinien za tortury w Polsce odpowiadać”. Na argument dziennikarzy, że Kamiński i Wąsik wyglądają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Bańka pękła

Donald Tusk z mównicy sejmowej sugerował, że najistotniejszym i niskim motywem pisowskiej rewolucji były pieniądze. Jesteśmy dopiero na początku ujawniania, jak wzbogacili się ludzie tej partii. A to, co już wiemy, jednych oburza, drudzy natomiast zazdroszczą. Nie o to jednak chodziło prezesowi. Jego projekt nie był tylko interesem, miał wymiar ideologiczny. Pisałem już o tym nieraz, ale to kluczowy temat. Kaczyński i kapłani  jego sekty uważali, że prawicowo-religijny konserwatyzm został zagnany przez liberałów i lewicę do ciemnego kąta, zamknięty w gettach.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Terror demokracji

Spotkanie autorskie w Mediatece w Tychach. Brzydkie, smutne miasto, jakby bez nadziei, dominują bloki z lat 60. i 70. Tychy powstały po wojnie, nie ma starej architektury, a to zawsze ułomność miasta. Na spotkaniu prawie same panie. Brak mężczyzn na takich wydarzeniach artystycznych to rzecz uderzająca, ale normalna. Tak samo jest wszędzie, pamiętam, mówił mi o tym przed wieloma laty Mario Vargas Llosa. Na sali trzech mężczyzn, w tym jeden wariat, który szybko się obraził i wyszedł, drugi to młody chłopak, po psychologii. Sprawił

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.