Blog

Powrót na stronę główną
Przebłyski

Goła pani prezes z mężem w tle

Piękna kobieta może zmącić ostrość spojrzenia nawet u dziennikarzy śledczych, a co dopiero u zwykłych oglądaczy pism dla panów. Żeby o kibicach piłkarskich nie wspomnieć. Wiadomość, że prezesem bardzo zasłużonego klubu Warta Poznań została modelka Izabella Łukomska-Pyżalska, dziewczyna hoża i urodziwa, której ciało nie jest tajemnicą, przynajmniej dla oglądaczy kolorowych pism, obiegła cały kraj. I wszyscy pisali tylko o niej. A trzeba było tak jak „Polska. The Times” uważnie spojrzeć nie tylko na ciało, lecz także na głowę. Czyli na Jakuba

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Przyjechał do Polski prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz. To jest, oczywiście, sposobność, by ożywić kontakty między państwami, na to liczą przecież także goście. Janukowycz jest innym politykiem niż poprzednicy, nie ma u niego np. miłości do ukraińskich nacjonalistów, OUN, interesuje się za to sprawami gospodarczymi. Ciepło też wspomina współpracę Kwaśniewski-Kuczma. Taka wizyta stwarza wiele furtek. W polskich gazetach mogliśmy więc przeczytać uszczypliwości, że Warszawa jest 25. stolicą, którą – jako prezydent – Janukowycz odwiedza. No i pytania o poszanowanie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Misja specjalna – czyli od Doroty K. do Małgorzaty C.

Był taki program telewizyjny. „Misja specjalna”, czyli bicz na wrogów PiS. I tak jak macierzysta partia ówczesnych władz TVP zespół „Misji” też był prawdziwie prawy i prawdziwie sprawiedliwy. Musiał taki być, bo gromadził przecież p.p. (czyli prawdziwych Polaków). Wrogom p.p. nie mogła się podobać ich praca. Zastosowali więc perfidny sabotaż. Najpierw wmontowali do zespołu Dorotę Kanię. Kobietę, która uległa czarowi aresztowanego przez PiS lobbysty Marka Dochnala i za ogromną pożyczkę próbowała go jakoś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Arabska zima ludów

Rewolucje zmienią krajobraz polityczny Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu Świat wstrzymał oddech. Rewolucja ogarnia kraje arabskie, narody żądają chleba i wolności. Nikt nie potrafi przewidzieć, jakie będą tego następstwa. A mogą się okazać dramatyczne i doniosłe. Porównywalne z przełomem w Europie Środkowej i Wschodniej w 1989 r. Być może rządzący od lat despoci zostaną obaleni, ale zastąpi ich armia, która wprowadzi tylko nieco łagodniejszy reżim. Niektórzy wróżą destabilizację Bliskiego Wschodu, zdobycie władzy przez fundamentalistów islamskich,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy nowoczesny człowiek musi być na Facebooku?

Pro Prof. Andrzej Falkowski, psychologia marketingu, SWPS Jest taka konieczność. Nie chodzi nawet o to, że warunkiem nowoczesności jest obecność na Facebooku, ale ponieważ sieci społecznościowe są tak rozwinięte i dostępne, ponieważ korzystanie z nich jest możliwe, to większości trudno się bez nich obyć tak jak bez telefonu komórkowego. Podam przykład: poważne szkoły wyższe, jak SWPS, uczelnie, które mają wysoką renomę, na swej stronie internetowej zawiadamiają, że szkoła jest już na Facebooku. Nie sądzę, by była to oznaka nowoczesności, ale w ogóle

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Włóczędzy i turyści

Bogactwo i nędza to dwie strony tego samego medalu – ludzie żyjący w tych odmiennych porządkach należą do tego samego świata i ich życie jest efektem tej samej logiki społeczno-politycznej. Aby jedni mogli pławić się w luksusie, drudzy muszą znosić nędzę i poznawać smak ubóstwa każdego dnia. Immanuel Wallerstein – światowej sławy socjolog, który w tak prowincjonalnym kraju jak Polska jest prawie w ogóle nieznany – nie bez racji twierdzi, że państwa bogate należące do rdzenia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Sesja ze wspomaganiem

Leki na przeziębienie i środki na demencję – studenci wypróbują każdą metodę, żeby szybko i łatwo przygotować się do egzaminów Szkodliwe? Przecież te leki reklamuje się w każdej telewizji – wzrusza ramionami Edyta, studentka trzeciego roku polonistyki. – Biorę cztery-pięć tabletek i uczę się do trzeciej w nocy. Potem wstaję o siódmej i znów siadam nad książkami, następnego dnia bez stresu idę na egzamin. Niemal każdy absolwent pamięta solenne obietnice składane na początku każdego semestru: tym razem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Konserwatyzm à la polonaise

Niedawno wpadł mi w ręce dziwny, acz pięknie wydany dokument: „Przesłanie II Światowego Zjazdu Górali Polskich”, datowane „w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Roku Pańskiego MMX”. Mniej zorientowanym w kalendarzu kościelnym wyjaśniam, że Wniebowzięcie przypada na dzień 15 sierpnia. Rzecz się działa, jakżeby inaczej, w Ludźmierzu na Podhalu, w sąsiedztwie sanktuarium Matki Boskiej Ludźmierskiej, co autorom „Przesłania” dało pretekst do zaznaczenia, że te złote myśli, o których za chwilę, zrodziły się w ich umysłach „u stóp Matki Bożej Ludźmierskiej”.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Dowody głupoty?

Czy zmiany nazw ulic będą drogo kosztować mieszkańców stolicy? Media, głównie brukowe, najpierw wywołały histerię i podburzyły mieszkańców przeciwko ratuszowi, a teraz stopniowo uspokajają. Tydzień temu pisano „Absurd roku”, obecnie „Bez rewolucji”. Jeszcze parę dni, a przeczytamy: „Nic się nie stało”. Sprawa jednak z początku wyglądała groźnie, bo urzędnicy ratusza przygotowali listę proponowanych zmian obejmującą aż 299 pozycji. Chodziło w niej o nazwy ulic, placów, rond i skwerów, w których są błędy i nieścisłości, a przy tym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Czekając na przywódcę?

Opowiadam się za trzecią drogą, czyli celowo prowokuję tych wszystkich, którzy powiadają, że jej nie ma. Karol Modzelewski, „Nowa Europa”, nr 28/30 1992 Od 10 kwietnia 2010 r., czyli od dziewięciu miesięcy, polskie media, a za nimi opinia publiczna, skupiają się na tragedii smoleńskiej. Emocje szczytują po opublikowaniu przez Rosjan raportu MAK. W tej sytuacji nastał chyba najwyższy czas, aby ktoś nieuwikłany w gry polityczne powiedział głośno, co było istotną praprzyczyną tej bezprecedensowej katastrofy. W moim najgłębszym przekonaniu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.