Blog
Rząd bez dopalaczy
Coś doradcy premiera Donalda Tuska coraz gorzej wyczuwają nastroje społeczne. Spadek w sondażach PO i głośne odejście Janusza Palikota, który porzucił partię Tuska, nazywając ją „starą, zgryźliwą i zgnuśniałą ciotką”, miał przykryć medialny szoł z dopalaczami. Telewizyjny spektakl jakoś nie porwał tłumów, a tylko stworzył pytania w głowach wielkomiejskich inteligenciaków i niektórych dziennikarzy: czy medialna zagrywka z policjantami, którzy nie wiadomo czego szukają w legalnych sklepach, nie jest łamaniem praw obywatelskich? Pomijając aspekt prawny, pojawia się polityczne skojarzenie
Obywatel Internet
Do tej pory polityka głównie wchodziła do internetu. Na kongresie Ruchu Obrony Palikota – polityka wyszła z internetu Czy ktoś czeka na poranne wydanie gazet, by się dowiedzieć, co się dzieje na świecie? (…) To na Facebooku gwiazdy telewizji, piosenkarze i – jakżeby inaczej – politycy uśmiechają się do swoich potencjalnych klientów – przekonuje zamieszczony w internecie tekst reklamujący „The Social Network” – film o powstaniu Facebooka, który 15 października wchodzi na ekrany polskich kin. – Dzisiaj SLD
Finanse publiczne na dopalaczach
Ciekawe wnioski NIK: jak samorządy wydawały pieniądze z naruszeniem prawa We wtorek 28 września br. rząd przyjął projekt ustawy budżetowej na rok 2011. Nie wzbudził on emocji. Media bardziej zajęte były rozważaniami na temat kongresu Ruchu Poparcia Janusza Palikota, który miał się odbyć cztery dni później w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki. Zastanawiano się, kto przyjdzie i przyjedzie, by wesprzeć „nihilistę z Biłgoraja”. 2 października, gdy Palikot liczył swoje hufce, premier Donald Tusk
Czy Palikot zmieni polską politykę?
Kongres Ruchu Poparcia Palikota był z całą pewnością ważnym wydarzeniem politycznym. Coś się wydarzyło. Tak naprawdę co się wydarzyło, będzie wiadomo za kilka miesięcy. To, że do Sali Kongresowej zjechało się 2 czy 3 tys. ludzi, w tym wiele wybitnych osobistości naszego życia publicznego, świadczy o tym, że chęć oprotestowania polskiej polityki i aktualnej sceny politycznej jest znaczna. Ten sprzeciw od pewnego czasu uosabia Palikot, dlatego ruch jego poparcia jest tak spontaniczny. Czy jednak
Legenda KSU
KSU – któż nie widział takich napisów w Bieszczadach. I nie tylko tam. A ilu kojarzyło te litery z punkowym zespołem z Ustrzyk, który obrósł już legendą w latach 80.? „Siczka” i inni znani byli nielicznym, ale mieli wiernych fanów, którzy nie dali tej kapeli się
Pralka ministra
Minister środowiska Andrzej Kraszewski na spotkaniach z kolegami z pozostałych krajów Unii Europejskiej zajmuje się promocją przemysłu polskiego z epoki PRL. Prezentuje bowiem swoją prywatną pralkę automatyczną, która została wyprodukowana w 1973 r. To jest typ P565, w którym wymieniono już klapę, łożyska i amortyzatory, ale silnik, bęben i programator pracują bez zarzutu. Minister twierdzi, że już kilka razy przymierzał się do kupna pralki nowocześniejszej, ale te urządzenia mają przewidzianą śmierć techniczną już po trzech latach, natomiast ta stara wciąż
Ujazdowski – wędrowny killer
Na łono Jarosława K. wrócił charyzmatyczny polityk, mąż stanu i mąż opatrznościowy w jednym, czyli sam Kazimierz Michał Ujazdowski. To wielkie wzmocnienie PiS, bo nie ma w Polsce polityka równie dobrze znającego kulisy życia partii politycznych. Ujazdowski od dawna jest liderem pod względem zaliczonych przez siebie partii. Jest też europejskim czempionem w kategorii killerzy polityczni. Sami nie wiemy, czy z partii, które zakładał (i porzucał), jeszcze któraś żyje. Ujazdowski wrócił do PiS, bo znowu bliskie mu się stały poglądy
Mistewicz w podwójnej roli
Eryk Mistewicz, bardzo dbający o publicity, ogłosił, że o prezydenturę stolicy powalczą Hanna Gronkiewicz-Waltz i Czesław Bielecki. W tym starciu Wojciech Olejniczak nie ma ponoć żadnych szans. Problem z Mistewiczem i jego ocenami polega na tym, że jest nie tylko komentatorem, ale i konsultantem politycznym. Doradza politykom, i to nie „politykom w ogóle”. Jakiś czas temu dziennikarze przyuważyli Mistewicza, jak wychodził z gabinetu ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka. Kilka dni później Mistewicz piał w radiu na temat decyzji… ministra Grabarczyka. Czy w ostatnich tygodniach nikt
Notes dyplomatyczny
Bardzo minister Sikorski szczycił się tym, że dwójka polskich dyplomatów została obsadzona na stanowiskach ambasadorów Unii Europejskiej. Fakt, tej decyzji potrzebował jak tlenu, bo krytykowano go powszechnie za zawalenie spraw europejskich. No to teraz ma alibi. Ale z tego miłego wydarzenia warto wyciągnąć wnioski. Otóż pani Ashton zdecydowała się powierzyć stanowisko szefa delegatury Unii Europejskiej w Ammanie Joannie Wroneckiej, a stanowisko szefa delegatury UE w Seulu Tomaszowi Kozłowskiemu. Tę dwójkę łączą przynajmniej dwa
Śpioch na ratusz
Podlizywanie się PiS wymaga od dziennikarzy TVP nie tylko specyficznego charakteru, ale także szczęścia. Nawet ktoś tak zaprawiony w walce o lepsze jutro tej partii jak Maciej Zdziarski niczego nie zrobi, gdy mu materii nie stanie. Zdziarski, który teraz robi w nowej wersji „Kwadransa po ósmej” (TVP 1), chciał pokazać Czesława Bieleckiego, PiS-owskiego kandydata na prezydenta Warszawy, ale kandydat nie dojechał. Zaspał? Za długo świętował nominację? Nie wie, że korki w Warszawie to norma? Nawet uczniowie, którzy jakoś tego dnia dotarli do szkół, tłumaczą się






