Blog

Powrót na stronę główną
Kraj

Nieustraszony pogromca braci K.

Radosław Sikorski odpalił prezydenckie prawybory. Przy okazji podpalił PO i spalił sporą część swego życiorysu Czy Donald Tusk żałuje, że wymyślił prawybory jako sposób wyłonienia kandydata PO w wyborach prezydenckich? Pomysł z punktu widzenia politycznego PR wydawał się idealny – oto dwóch kandydatów Platformy jeździ po kraju i spotyka się z aktywem partii, a media to relacjonują. Na tym skupiają swą uwagę. I w przestrzeni publicznej nie rozmawia się o niczym innym, tylko o tym, kto jest lepszy – Komorowski

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Panie sędzio, powodzenia…

Batalia o oddzielenie prokuratury od polityki powoli dobiega końca. Prezydent mianował sędziego Andrzeja Seremeta na stanowisko prokuratora generalnego, na sześcioletnią kadencję. Rozpoczyna się ona 31 marca. Czy będzie to dzień, kiedy zaczną się wreszcie tak długo oczekiwane zmiany w prokuraturze? Nadzieje są olbrzymie. Sędzia Seremet opinią cieszy się znakomitą – pracę sędziowską rozpoczynał w Tarnowie, od 1997 r. jest sędzią Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Był więc de facto kontrolerem jakości pracy prokuratury. I na tym stanowisku dał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Klimat będzie się zmieniać

Rozmowa z Dr Januszem Jarosławskim, kierownikiem Pracowni Ozonu w Zakładzie Fizyki Atmosfery Instytutu Geofizyki PAN Emisja CO2 powodowana przez człowieka stanowi jedynie ułamek tego, co emituje sama natura – Czy to źle, że świat nie doszedł do porozumienia w Kopenhadze w sprawie redukcji emisji CO2? – Nie – mnie to nie martwi. Mój pogląd jest zgodny z poglądem znaczącej grupy naukowców, którzy uważają, że obserwowany wzrost zawartości CO2 w atmosferze nie jest główną przyczyną zauważanego w ostatnich dziesięcioleciach wzrostu temperatur na Ziemi. Czy w Kopenhadze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Parasol nad agentem

Dlaczego Kukliński nie został aresztowany pod koniec 1978 r., kiedy przyłapano go na fotografowaniu tajnych dokumentów Pułkownik Wacław Koziński, który w kraju zawodowo zajmował się wyłapywaniem amerykańskich szpiegów, (…) był pewny, że Amerykanie informacji uzyskanych w Sajgonie od „Ząbala”ę nie zlekceważyli. „Ząbal” był bowiem południowowietnamskim agentem, a więc jego informacje musiały docierać również do Amerykanów. Na pewno zwrócili uwagę na oficera, stosunkowo wysoko już ulokowanego w strukturach Wojska Polskiego, którego możliwości wyrażane choćby zakupami znacznie przekraczały sajgońską „polakonormę”.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Artysta „osobny”

Nieobecny w Polsce od roku 1967, mieszkający na stałe w Lund, dokąd pojechał na zaproszenie miejscowej Konsthall, wszechstronnie uzdolniony artysta plastyk i fotografik – Marek Piasecki – ukończył właśnie 75 lat. Prawie zapomnianego w ojczyźnie Piaseckiego wspomniała przed kilku laty krakowska galeria Starmach, a następnie prestiżową wystawą, na przełomie lat 2008/2009, Narodowa Galeria Sztuki Zachęta. Piasecki urodził się w Warszawie. Po upadku powstania trafił do Krakowa, gdzie po maturze rozpoczął studia z historii sztuki. Ale po dwóch

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Spór w ciemności

To się musiało tak skończyć. Musiało, mimo że zataczająca coraz szersze kręgi dyskusja wokół książki Artura Domosławskiego „Kapuściński non-fiction” jest w istocie dyskusją zadziwiającą, absurdalną, której źródła, motywy, a także padające w niej argumenty z trudem mogłyby pomieścić się w głowie czytelnika wychowanego na innej niż nasza kulturze literackiej i żyjącego w środowisku bardziej od naszego racjonalnym. Nasz spór toczy się w ciemności. Cóż bowiem się stało? Otóż stało się to, że Artur Domosławski, uważający

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Falklandy znów pobojowiskiem?

Odkryte wokół archipelagu zasoby ropy naftowej wzmocniły napięcie między Argentyną i Wielką Brytanią Wojna to wielkie zło, lecz niektóre wojny przynoszą niemałe korzyści. Nawet przegranym. Przed 28 laty tysiąc Argentyńczyków desantowało się na brytyjskim archipelagu Falklandów (zwanych przez nich Malwinami), biorąc do niewoli garnizon 79 żołnierzy Jej Królewskiej Mości. Ale flaga argentyńska powiewała nad tym przedsionkiem Antarktydy zaledwie 74 dni. Riposta Wielkiej Brytanii, której honor naruszono, była natychmiastowa. Ku wyspom

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Dwa okresy PRL

Rozmowa z prof. Władysławem Markiewiczem – socjologiem, profesorem Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu Pojednanie między Polakami a Rosjanami wydaje mi się zadaniem równie ważnym jak modernizacja Polski – Rok 1945. Wychodzi pan z nazistowskiego obozu w Mauthausen. Trafia pan na Zachód: do Włoch, potem do Wielkiej Brytanii. Co spowodowało, że w roku 1947 zdecydował się pan na powrót do Polski Ludowej? – Do powrotu przekonał mnie mój zaangażowany w lewicę brat, który z kraju przesyłał mi pełen zestaw prasy krajowej: od tytułów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Haiti – probierz solidarności

Co Polska powinna zrobić w ramach międzynarodowej pomocy? Siedmiomiliardowy świat pełen jest biedy i nieszczęść, często zawinionych przez nas samych. Niekiedy jednak zdarzają się tragedie wyjątkowe w skali globu, o charakterze losowym, i do takich właśnie należą skutki trzęsień ziemi. Już w tym roku było ich dużo – w Chile, na Okinawie, ale przede wszystkim na Haiti. To katastrofalne trzęsienie po południu 12 stycznia 2010 r., na głębokości 13 km, z epicentrum blisko Leogane, na zachód od stolicy, miało magnitudę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Pyrrusowe zwycięstwo Bartoszewskiego

Zamiast całą dekadę polować na Steinbach, może należało uważniej rozpatrzyć niemiecką ofertę polskiego udziału w kształtowaniu wizerunku Muzeum Wypędzeń Dopóki Polska nie zainteresowała się Eriką Steinbach (autor diabolicznego scenariusza prof. Władysław Bartoszewski), rzadko komu w Niemczech nazwisko to kojarzyło się z czymś lub kimś. Niewiele więcej wiedziano o Związku Wypędzonych, któremu ona przewodniczy. Marginalnie odnotowywano jego istnienie podczas dorocznych zjazdów. W Polsce na pewno z powodu tej nikłej wiedzy nie ubolewano. Wręcz przeciwnie. Po blisko

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.