Blog
Stadion w mieście Breslau
Nikt nie wie, ile ostatecznie przyjdzie wydać na jedną z aren piłkarskich Euro 2012. Nikt też nie stawia takich pytań Nie ma już żadnych kłopotów z budową stadionu – oświadczył 7 lutego 2010 r. w trakcie konferencji prasowej prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. Słowa te padły godzinę po ceremonii losowania grup eliminacji Euro 2012, która odbyła się w Sali Kongresowej w Warszawie. Wyborny nastrój prezydenta Dutkiewicza kontrastował z jego wypowiedziami z 30 grudnia 2009 r., gdy w trakcie innej, mniej
Dzieje się…
Platforma w wewnętrznych prawyborach będzie wybierać kandydata na prezydenta spośród dwóch kandydatów na kandydata: marszałka Komorowskiego i ministra Sikorskiego. Sikorski skromnie w telewizji powiedział, że jego model prezydentury byłby „światowy”, prezydentura Komorowskiego zaś byłaby bardziej krajowa. Czołowe postacie Platformy nieśmiało ujawniają swe sympatię dla jednego bądź drugiego kandydata. Tylko Tusk i Schetyna zapewniają, że do końca swych preferencji nie ujawnią. W platformianych prawyborach już wziął udział nieproszony Jarosław Kaczyński, oznajmiając, że on i jego
Bitwa pod Iwieńcem
Prezydent Polski pisze do prezydenta Białorusi: „Aresztowania, zastraszania, odbieranie majątku osobom polskiego pochodzenia podważają wielokrotne zapewnienia o przyjaznych stosunkach polsko-białoruskich”. Zainteresowało mnie „odbieranie majątku osobom polskiego pochodzenia”. Takie bezprawie zdarza się w historii bardzo rzadko, podczas wojen i rewolucji i jako przyczyna lub skutek jest z reguły połączone z okrucieństwami i rozlewem krwi. W naszej części Europy odbieranie majątku osobom ze względu na ich pochodzenie narodowe ostatni raz miało miejsce w latach
Zaskakujący przewodnik po Polsce
Zaskakujący przewodnik po Polsce Jerzy Domański Po książkę Krzysztofa Pilawskiego, autora ostatnio regularnie goszczącego na łamach „Przeglądu”, sięgnąłem nie tyle z ciekawości, ile z redaktorskiego obowiązku. Uznałem, że wstyd byłoby nie znać książki dziennikarza, którego teksty publikuję. Sądziłem,
Historia jednej okładki, czyli wydumana krzywda „Wprost”
Oprócz wielu sensacyjnych tekstów, publikowanych na łamach tego tygodnika, a przynoszących w konsekwencji przegrane procesy sądowe, znajduje się także nieprawdziwy opis wydarzeń dotyczących samej redakcji. W lutowym numerze miesięcznika „Press” ukazał się artykuł pt. „Bez marki
Notes dyplomatyczny
Rozpisywaliśmy się długo o MSZ-etowskiej biurokracji i bałaganie, więc teraz kilka zdań o sprawach kadrowych. Na Węgry jako ambasador jedzie Roman Kowalski, hungarysta, do niedawna jeden z wicedyrektorów Biura Kadr. Swego czasu szczypaliśmy go trochę, całkiem zasadnie – Kowalski nosi bowiem w sobie (całkiem niesłusznie) przekonanie o skazie, którą ma na życiorysie, a którą są studia w moskiewskiej szkole MGIMO. To nic, że szkoła ta porządnie go wykształciła. Ponieważ jest rosyjska, Kowalski uznał, że musi padać na twarz przed każdą hetką-pętelką, jeśli
Kują sukces bezrobocia
Żyłę złota, a przynajmniej euro, odkryło Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Otóż w Europejskim Funduszu Dostosowania do Globalizacji jest do wydania pół miliarda euro na pomoc dla zwalnianych pracowników w krajach, które zgłoszą odpowiednio duże redukcje w zatrudnieniu. Warunkiem otrzymania pieniędzy jest to, aby w danym zakładzie jednorazowo zwolniono ponad 500 pracowników i aby wniosek o dotację został złożony 10 tygodni od ostatniego zwolnienia. Jako pierwszy zgłosił grupowe zwolnienia w dwóch zakładach – 856
Niemowlęctwo Chopina
200. urodziny Fryderyka Chopina przypadające między 22 lutego a 1 marca (bo dokładna data nie została dotąd ustalona) mają i ten walor, że kierują zainteresowanie społeczne na potrzeby wszystkich osesków, które przez najbliższe miesiące, rok, dwa, nawet trzy lata będą, tak jak Chopin 200 lat temu, przechodzić kolejne stadia rozwoju osobniczego. Myślenie o nowo narodzonym Chopinie zapoczątkowała prezydent miasta stołecznego Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, która złożyła obietnicę, iż wszystkie dzieci urodzone w 2010 r.
Reflektorem w bok
Taka jest uroda dzisiejszego świata, że sprawami, o których ludzie mówią, są te, na które kierują się oczy kamer. Jak w teatrze – reflektor mediów eksponuje nam jedne wydarzenia, drugie pozostawiając w mroku. Tymczasem w cieniu „wielkich” wydarzeń toczą się te o wiele ważniejsze. Takimi było w ostatnich tygodniach przynajmniej kilka zdarzeń związanych ze sprawą Barbary Blidy. Niemal bez echa przeszło kilkanaście dni temu przesłuchanie przed sejmową komisją byłego szefa ABW Grzegorza Ocieczka. A szkoda,
Rzeczpospolita N.N.
Na gruzach filozofii historii rozplenia się jakiś chwast zwany „polityką historyczną” Nie mogę się jednak przyzwyczaić do praktykowanego obecnie systemu numerowania polskich republik według kolejności ich istnienia. Politycy, publicyści i (niestety) niektórzy profesorowie obwieszczają oto, że Pierwszą Rzecząpospolitą była ta Obojga Narodów, drugą była międzywojenna, a teraz, po 1989 r., mamy Trzecią Rzeczpospolitą. Ciągle mam wrażenie, że to raczej kalambur z teatrzyku groteski niż opis naszej sceny politycznej. Zobaczyłem ten absurd numeracyjny,






