Blog
Jakich programów misyjnych brakuje w publicznych mediach?
Andrzej Kwiatkowski, publicysta W telewizji publicznej nie brakuje programów misyjnych. Może powinny być na wyższym poziomie, bardziej profesjonalnie prowadzone, można się czepiać wszystkiego, ale telewizja publiczna realizuje misję, jaką zapisano w ustawie. Pamiętam, jak nie tak dawno chciano zlinczować Roberta Kwiatkowskiego, bo powiedział: „Tyle misji, ile abonamentu”, bo misja kosztuje, bo na misji się nie zarabia, i pamiętam też dobrze, kto rozłożył telewizję, zapowiadając zniesienie abonamentu, czyli zarżnięcie misji. Domaganie się realizacji
Perły i plewy 2009
Co było autentycznym wydarzeniem, a co kompletnym nieporozumieniem? W krajobrazie polskiej kultury próbują się rozejrzeć zawodowi krytycy, twórcy, wydawcy i ludzie mediów Tomasz Jastrun, poeta, publicysta Perły Polskie kino, w którym coś się zaczęło. Znakomity był film Xawerego Żuławskiego „Wojna polsko-ruska” według Masłowskiej, ale pojawiło się też kilka innych, np. „Rewers”; jest fala idąca przez młode pokolenie. To po prostu dobre kino, a właśnie ono jest najlepszym ambasadorem kraju. Jest prawie pewne, że wśród
Polak się rodzi
Ponad 6% dzieci przychodzi na świat przedwcześnie. Przy życiu utrzymuje się noworodki urodzone nawet w 26.-27. tygodniu ciąży, ważące 500-600 gramów Wreszcie rodzi się nas coraz więcej, po latach niepokojącego spadku demograficznego Polaków zaczęło przybywać. Najmniej urodzeń w ostatnich dziesięcioleciach zanotowano w roku 2003 – przyszło wówczas na świat tylko 351 tys. dzieci, od tego czasu zaczął się stopniowy wzrost demograficzny. W 2008 r. liczba urodzeń żywych wyniosła 414,5 tys.
Tuszyński o bardach sportu
Ta książka przenosi nas do innego świata. Do świata, którego już niestety nie ma. Bo nie ma większości bohaterów tej książki i nie ma już świata wartości, którym byli oni wierni. Nie widać też, niestety, ich następców. Takich, którzy mieliby talent i umiejętności sławnych poprzedników. Dziennikarstwo sportowe w Polsce jest w głębokim kryzysie. A „Bardowie sportu” tylko to uczucie goryczy potęgują, bo przypominają nam czasy, gdy nasze dziennikarstwo sportowe latało wysoko, niesione na skrzydłach sukcesów polskich sportowców. Wysokim lotom sprzyjał niezwykły wysyp talentów i charyzmatycznych
Samo się nie zrobiło
Jak dobrze zacząć nowy rok? Najlepsze, co mi przyszło do głowy, to zderzyć się ze sławną w świecie polską szkołą narzekania i znaleźć plusy wśród wydarzeń w roku, który dopiero co się skończył. Nie jest to łatwe. Nie dlatego, że nie było osiągnięć, bo jest ich wystarczająco wiele, by wypełnić długą listę, a co dopiero ten krótki tekst. Ale z przyzwyczajenia, że dzień bez krytyki, psioczenia i ogólnego jękolenia jest jakiś niepełny. Dużo łatwiej przychodzi nam przecież krytykowanie, zwłaszcza ad personam – i tu biję się
Służby, hazard i polityka
ABW pisze ustawę hazardową, CBA siedzi w kasynach i przedstawia premierowi wnioski z lektury „Przeglądu”, agenci w Totalizatorze Dwie ujawnione notatki wiceministra finansów Jacka Kapicy dla premiera Donalda Tuska, dotyczące przebiegu prac nad ustawą o grach i zakładach wzajemnych oraz spotkania w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, różnią się między sobą datami powstania, lecz łączy je jedno – obie zostały złożone w Biurze Kolegium do spraw Służb Specjalnych jednego dnia – 15 października 2009 r.
Koniec roku i co dalej?
Kończy się rok 2009. Wszędzie w mediach pełno podsumowań. Najważniejsze wydarzenia mijającego roku, największe sukcesy, lista tych, którzy odeszli. Nie mniej prognoz, jaki też będzie nadchodzący rok 2010. Taki czas. Czas podsumowań i prognoz. Trudno od tego uciec. Wygląda na to, że w polskiej polityce niestety rok 2009 był kolejnym rokiem straconym. Mimo względnie łagodnego przejścia przez światowy kryzys. Trudno jednak powiedzieć, czy większa to zasługa rządu, czy polskich przedsiębiorców i setek tysięcy
Kogo i jak wolno szantażować
Zastanawianie się nad szkodliwością prasy brukowej, po dzisiejszemu: tabloidów, nie prowadzi do żadnych praktycznych wniosków. W liberalnej demokracji zabrania się zabraniać, rząd nie może zakazać drukowania „Faktu” czy „Super Ekspressu” ani emitowania programów telewizyjnych panów Sekielskiego i Morozowskiego. Cenzura miała sens w społeczeństwach zróżnicowanych pod względem kultury; tam wszyscy rozumieli, że bardziej kulturalni mają prawo ustanawiać standardy, którym mniej kulturalni powinni albo muszą się podporządkować. W demokracji poziom jest mniej więcej wyrównany, nie wiadomo, komu można
Passent z dystansem pod napięciem
„W ciągu ostatnich lat nastąpił tak bujny rozwój mediów elektronicznych i tabloidalnych, że felieton w dawnym stylu, który przypomina tango, walca albo fokstrota – już mało kto tańczy. Dzisiaj w mediach modny jest raczej taniec z szablami”, pisze Daniel
Książki Historyczne
Australijczyk patrzy na Prusy O roli Prus w unicestwieniu Rzeczypospolitej nikogo nie trzeba przekonywać, toteż niezwykle ciekawe jest skonfrontowanie naszej wiedzy o tym państwie z tym, jak na nie patrzy australijski historyk. Pozbawiony emocjonalnego stosunku do Prus, niekorzystający






