Blog
Pochwała niekonsekwencji
Właśnie dopiero co rząd przeforsował w Sejmie nowelizację kodeksu karnego, poświęconą w dużej mierze zaostrzeniu kar za przestępstwa seksualne dokonane na dzieciach, łącznie ze sławną już kastracją chemiczną, zapowiedzianą swego czasu przez premiera Tuska. Przy okazji zarówno w Sejmie, jak i w mediach politycy wszystkich opcji nagadali się do woli, jacy to przestępcy (zwłaszcza seksualni) są straszni. Sam pan premier nawet popadł z tej okazji w zadumę, czy aby taki przestępca to w ogóle człowiek. Wyrażano przy tym ogólne
POPiS-owa racja stanu
Obejrzałem w telewizji fragment wywiadu Janiny Paradowskiej z Andrzejem Olechowskim, ale wrażenie, jakie odniosłem, może być mylne, ponieważ widziałem tylko fragment. Olechowski nie jest demagogiem i nie nauczy się tej sztuki; musiałby w tym celu złamać swój charakter. Zwolenników może zdobywać tylko w rzeczowej dyskusji, a wyborca nie jest przygotowany do wysłuchiwania racji, pragnie raczej uczestniczyć w melodramacie, w którym występują wyraźnie odróżnieni złoczyńcy i ich ofiary oraz spora dawka patriotycznego sentymentalizmu. Dystans i zniechęcenie, jakie Olechowski okazywał wobec aktualnej
Notes dyplomatyczny
Od miłości do nienawiści. Każdy, kto przepracował w dyplomacji trochę więcej niż rok, ze zdumieniem musi patrzeć, co wyprawiają najważniejsi polscy politycy w sprawie instalacji antyrakietowej. Oto zrozpaczeni głoszą, że koniec złudzeń i że nie jesteśmy już partnerem strategicznym USA. No, przepraszam – a kiedykolwiek byliśmy? Takie wrażenie mógł mieć jakiś mało wykształcony czytelnik tabloidu, ale nie minister… Po drugie – po cóż w takiej sytuacji, rozumiemy, że wielkiego rozczarowania, tak nieobyczajnie, przed całym światem, lać łzy? Przecież to ośmiesza…
Filantropi ze strzelbami
Małopolscy myśliwi chcąc pomóc zwierzętom, zaczęli kupować kuropatwy i bażanty, by osiedlić je w coraz bardziej opustoszałych lasach. Chcieli też kupić zające, ale nie starczyło im pieniędzy. Oczywiście nie własnych, bo wydają tak dużo na karabiny, draczne ciuchy i kapelusiki z piórkiem, że nie mają na nic innego. Pieniądze wychodzili w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska – i podobno nie zostawili ich sobie, lecz wszystko przeznaczyli na hodowlę. Był też inny sposób zwiększenia pogłowia zajęcy, kuropatw i bażantów – przestać na nie polować, a zacząć zwalczać
Piński – przezorny informator
Szef Agencji Informacyjnej TVP Jan Piński poinformował, że o konflikcie o władzę w telewizji poinformuje wtedy, gdy wszystko się rozstrzygnie. Wcześniej informować nie będzie w trosce o dobry wizerunek spółki. Wizerunek spółki jest taki, że nic go już nie zmieni, więc chodzi raczej o dobrą posadę Jana Pińskiego. Zrozumiałe, że skoro jeszcze nie wiadomo, kto wygra, nie chce kłaść głowy pod ewangelię i narażać jej niewczesnymi informacjami. TVP to wprawdzie spółka, której misją jest właśnie informowanie, a nie troska o własny wizerunek i posady
Ustawy do poprawy
Trybunał Konstytucyjny walczy ze złym prawem, ale jego wyroki wykonywane są z wielkim opóźnieniem albo wcale W ubiegłym tygodniu, 22 września, Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok stwierdzający, że zabieranie praw jazdy osobom uchylającym się od płacenia alimentów jest sprzeczne z konstytucją. To ostateczne rozstrzygnięcie prawne tej kwestii, budzącej żywe emocje, od kiedy w ustawie z kwietnia 2005 r. o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych znalazł się zapis umożliwiający zatrzymywanie im praw jazdy. Zastosowano go dotychczas wobec ponad 20 tys. mężczyzn.
Lewica już w TVP
Jeden z obecnych szefów TVP, dyrektor Dwójki Krzysztof Nowak, zapewnił w wywiadzie, że w jego programie jest pełen pluralizm poglądów i postaw. Ale ponieważ wymienił wyłącznie przykłady z jednej opcji – Pospieszalski, Terlikowski, Karnowski, Cejrowski – dziennikarz zadał pytanie: – A kto reprezentuje drugą stronę? I tutaj szef Dwójki powiedział, że od tego jest redakcja ekumeniczna, lewicową zaś alternatywę zapewnia program o zwierzętach Adama Wajraka. Jeśli jeszcze się okaże, że do telewizji wróci „Polskie
Ujazdowski pogrążył Dorna
Informacja, że Ludwik Dorn planuje założyć własną partię, szczególnie zainteresowała rzesze tych inteligentów, których żelazny Ludwik, kiedy jeszcze był w starym Prawie i Sprawiedliwości, określił wdzięcznym mianem „wykształciuchów”. O możliwość wstąpienia do nowego bytu zaczęli pytać dziennikarze, których Ludwik jeszcze niedawno nazywał pieszczotliwie „ścierwojadami”. Szło więc Dornowi całkiem dobrze i to pewnie sprawiło, że ogłosił, kto jeszcze może do niego dołączyć. Padło nazwisko Kazimierza Michała Ujazdowskiego. No tak. Ujazdowski. I wszystko jasne. Dlaczego? To proste,
Publiczna, czyli dla elit
Rozmowa z Magdaleną Środą Nie samym badziewiem Polak żyje. Chcielibyśmy porządnej telewizji, otwartej, ciekawej. Na razie serwują nam chałę – Czy warto bić się o poziom mediów? – Oczywiście, że tak! To jedna z najpoważniejszych bitew, którą trzeba przedsięwziąć. Parę lat temu sądziłam, że jednak najważniejsza jest szkoła. Że szkoła nadaje decydujący impuls postępowi i ogólnej wiedzy. Dziś widać, że edukacja staje się medialna, więc i media powinny pełnić funkcję edukacyjną. – W jaki
Czeski film w TVP
W Europie najtęższe głowy debatują, co zrobić, by odzyskać media dla obywatelskiej refleksji Czy telewizja nas ogłupia? Oczywiście, że tak. Neil Postman, nieżyjący już amerykański filozof, medioznawca, w książce „Zabawić się na śmierć” przenikliwie analizuje społeczeństwo czasów telewizji. O ile, podkreśla, słowo pisane, książka, porządkuje informacje i idee, to obecne czasy dokonują czegoś zupełnie przeciwnego. Nasza epoka to „świat rozbitego czasu i rozproszonej uwagi”. Cóż to oznacza? Ano to, że zasypywani jesteśmy każdego dnia






