Blog

Powrót na stronę główną
Felietony Jan Widacki

Pochwała niekonsekwencji

Właśnie dopiero co rząd przeforsował w Sejmie nowelizację kodeksu karnego, poświęconą w dużej mierze zaostrzeniu kar za przestępstwa seksualne dokonane na dzieciach, łącznie ze sławną już kastracją chemiczną, zapowiedzianą swego czasu przez premiera Tuska. Przy okazji zarówno w Sejmie, jak i w mediach politycy wszystkich opcji nagadali się do woli, jacy to przestępcy (zwłaszcza seksualni) są straszni. Sam pan premier nawet popadł z tej okazji w zadumę, czy aby taki przestępca to w ogóle człowiek. Wyrażano przy tym ogólne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

POPiS-owa racja stanu

Obejrzałem w telewizji fragment wywiadu Janiny Paradowskiej z Andrzejem Olechowskim, ale wrażenie, jakie odniosłem, może być mylne, ponieważ widziałem tylko fragment. Olechowski nie jest demagogiem i nie nauczy się tej sztuki; musiałby w tym celu złamać swój charakter. Zwolenników może zdobywać tylko w rzeczowej dyskusji, a wyborca nie jest przygotowany do wysłuchiwania racji, pragnie raczej uczestniczyć w melodramacie, w którym występują wyraźnie odróżnieni złoczyńcy i ich ofiary oraz spora dawka patriotycznego sentymentalizmu. Dystans i zniechęcenie, jakie Olechowski okazywał wobec aktualnej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Od miłości do nienawiści. Każdy, kto przepracował w dyplomacji trochę więcej niż rok, ze zdumieniem musi patrzeć, co wyprawiają najważniejsi polscy politycy w sprawie instalacji antyrakietowej. Oto zrozpaczeni głoszą, że koniec złudzeń i że nie jesteśmy już partnerem strategicznym USA. No, przepraszam – a kiedykolwiek byliśmy? Takie wrażenie mógł mieć jakiś mało wykształcony czytelnik tabloidu, ale nie minister… Po drugie – po cóż w takiej sytuacji, rozumiemy, że wielkiego rozczarowania, tak nieobyczajnie, przed całym światem, lać łzy? Przecież to ośmiesza…

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Filantropi ze strzelbami

Małopolscy myśliwi chcąc pomóc zwierzętom, zaczęli kupować kuropatwy i bażanty, by osiedlić je w coraz bardziej opustoszałych lasach. Chcieli też kupić zające, ale nie starczyło im pieniędzy. Oczywiście nie własnych, bo wydają tak dużo na karabiny, draczne ciuchy i kapelusiki z piórkiem, że nie mają na nic innego. Pieniądze wychodzili w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska – i podobno nie zostawili ich sobie, lecz wszystko przeznaczyli na hodowlę. Był też inny sposób zwiększenia pogłowia zajęcy, kuropatw i bażantów – przestać na nie polować, a zacząć zwalczać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Piński – przezorny informator

Szef Agencji Informacyjnej TVP Jan Piński poinformował, że o konflikcie o władzę w telewizji poinformuje wtedy, gdy wszystko się rozstrzygnie. Wcześniej informować nie będzie w trosce o dobry wizerunek spółki. Wizerunek spółki jest taki, że nic go już nie zmieni, więc chodzi raczej o dobrą posadę Jana Pińskiego. Zrozumiałe, że skoro jeszcze nie wiadomo, kto wygra, nie chce kłaść głowy pod ewangelię i narażać jej niewczesnymi informacjami. TVP to wprawdzie spółka, której misją jest właśnie informowanie, a nie troska o własny wizerunek i posady

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Ustawy do poprawy

Trybunał Konstytucyjny walczy ze złym prawem, ale jego wyroki wykonywane są z wielkim opóźnieniem albo wcale W ubiegłym tygodniu, 22 września, Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok stwierdzający, że zabieranie praw jazdy osobom uchylającym się od płacenia alimentów jest sprzeczne z konstytucją. To ostateczne rozstrzygnięcie prawne tej kwestii, budzącej żywe emocje, od kiedy w ustawie z kwietnia 2005 r. o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych znalazł się zapis umożliwiający zatrzymywanie im praw jazdy. Zastosowano go dotychczas wobec ponad 20 tys. mężczyzn.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Lewica już w TVP

Jeden z obecnych szefów TVP, dyrektor Dwójki Krzysztof Nowak, zapewnił w wywiadzie, że w jego programie jest pełen pluralizm poglądów i postaw. Ale ponieważ wymienił wyłącznie przykłady z jednej opcji – Pospieszalski, Terlikowski, Karnowski, Cejrowski – dziennikarz zadał pytanie: – A kto reprezentuje drugą stronę? I tutaj szef Dwójki powiedział, że od tego jest redakcja ekumeniczna, lewicową zaś alternatywę zapewnia program o zwierzętach Adama Wajraka. Jeśli jeszcze się okaże, że do telewizji wróci „Polskie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Ujazdowski pogrążył Dorna

Informacja, że Ludwik Dorn planuje założyć własną partię, szczególnie zainteresowała rzesze tych inteligentów, których żelazny Ludwik, kiedy jeszcze był w starym Prawie i Sprawiedliwości, określił wdzięcznym mianem „wykształciuchów”. O możliwość wstąpienia do nowego bytu zaczęli pytać dziennikarze, których Ludwik jeszcze niedawno nazywał pieszczotliwie „ścierwojadami”. Szło więc Dornowi całkiem dobrze i to pewnie sprawiło, że ogłosił, kto jeszcze może do niego dołączyć. Padło nazwisko Kazimierza Michała Ujazdowskiego. No tak. Ujazdowski. I wszystko jasne. Dlaczego? To proste,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Publiczna, czyli dla elit

Rozmowa z Magdaleną Środą Nie samym badziewiem Polak żyje. Chcielibyśmy porządnej telewizji, otwartej, ciekawej. Na razie serwują nam chałę – Czy warto bić się o poziom mediów? – Oczywiście, że tak! To jedna z najpoważniejszych bitew, którą trzeba przedsięwziąć. Parę lat temu sądziłam, że jednak najważniejsza jest szkoła. Że szkoła nadaje decydujący impuls postępowi i ogólnej wiedzy. Dziś widać, że edukacja staje się medialna, więc i media powinny pełnić funkcję edukacyjną. – W jaki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Czeski film w TVP

W Europie najtęższe głowy debatują, co zrobić, by odzyskać media dla obywatelskiej refleksji Czy telewizja nas ogłupia? Oczywiście, że tak. Neil Postman, nieżyjący już amerykański filozof, medioznawca, w książce „Zabawić się na śmierć” przenikliwie analizuje społeczeństwo czasów telewizji. O ile, podkreśla, słowo pisane, książka, porządkuje informacje i idee, to obecne czasy dokonują czegoś zupełnie przeciwnego. Nasza epoka to „świat rozbitego czasu i rozproszonej uwagi”. Cóż to oznacza? Ano to, że zasypywani jesteśmy każdego dnia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.