Blog

Powrót na stronę główną
Kraj

Amnezja funkcjonariuszy

Oficerowie ABW, którzy zajmowali się Barbarą Blidą, pytani o sprawę najczęściej odpowiadają: nie pamiętam Jakie słowa najczęściej padają w komisji śledczej badającej okoliczności śmierci Barbary Blidy? Otóż są to słowa „nie pamiętam”. W ostatnich miesiącach przed komisją przesłuchiwani byli funkcjonariusze śląskiej delegatury ABW, którzy zajmowali się sprawą byłej posłanki. I w zasadzie każdy z nich zasłaniał się lukami w pamięci. Niezależnie od pełnionej funkcji czy stopnia. I Oto niewielki fragment stenogramu jednego z przesłuchań. Przesłuchiwany jest jeden

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

E-podpis nie do podrobienia

Przy podpisie elektronicznym można ustalić nie tylko kto, ale i kiedy go złożył Coraz częściej nasi przedsiębiorcy skłonni są przesyłać różne dokumenty, zeznania, raporty i statystyki, na które czekają instytucje państwowe, poprzez sieć internetową. Istotną sprawą jest jednak dostarczenie zarazem niezaprzeczalnej informacji o tym, kto wysyła dane do wybranej instytucji, bo przecież wszyscy mają dostęp do tej samej sieci. Aby uwiarygodnić przesyłane dane i zastąpić dotychczas stosowany podpis odręczny, korzystamy z tzw. podpisu elektronicznego. Do sporządzenia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Złoty interes na czarnym torze

W Polsce startują wszyscy najlepsi żużlowcy świata Polska liga żużlowa od lat uważana jest za najlepszą – oraz najhojniej opłacającą zawodników – na świecie. Łączny budżet klubów ekstraklasy waha się w granicach 50 mln zł! Nic dziwnego, że w naszych zespołach regularnie startują największe gwiazdy. Zdarzało się, że najatrakcyjniejsze spotkanie kolejki oglądało więcej widzów niż… wszystkie mecze piłkarskiej ekstraklasy. – Kiedy opowiadam w USA o waszej wspaniałej lidze, ludzie nie chcą mi wierzyć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Karmazynowy przypływ

Wystarczyło przeciąć kilka nerwów, żeby oblewająca się rumieńcem dziewczyna przeszła metamorfozę. Zapiski chirurga o niedoskonałej nauce W styczniu 1997 roku Christine Drury została prezenterką wieczornych wiadomości Kanału 13 – lokalnej telewizji w Indianapolis. Tego typu posady często są trampoliną do dalszej kariery medialnej. (…). Drury pracowała od dziewiątej wieczór do piątej rano, pisząc newsy, a po północy dwa razy pojawiała się na wizji, prezentując trzydziestosekundowy oraz dwuipółminutowy biuletyn informacyjny. Od czasu do czasu w środku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Falstart na starcie

Choć piłkarska ekstraklasa rusza w weekend, w sądach toczą się rozgrywki PZPN z klubami Pod koniec tego tygodnia zainaugurowany zostanie 76. już sezon polskiej ligi piłkarskiej. Przed rokiem ekstraklasa wystartowała z trzytygodniowym opóźnieniem. Powodów było kilka. Zarówno problemy licencyjne niektórych klubów, jak i krajobraz po aferze korupcyjnej, w powiązaniu z rozmaitymi sądami, trybunałami i instancjami odwoławczymi niepozwalający zbyt łatwo określić zestawu drużyn, które w tej najwyższej z lig grać powinny. Minęło 12 miesięcy, a u progu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Ratowanie „misji”

W Hiszpanii rząd socjalistów i konserwatywna opozycja wspólnie uchwalili ustawę, która gwarantuje dobre finansowanie mediów publicznych W czasach, gdy większość stacji i stacyjek radiowych katuje uszy słuchaczy sieczką, nawet jeśli czasami pozłacaną pozorami intelektu dziarskich prezenterów, obrona publicznego Polskiego Radia, zwłaszcza jego Programu II, oraz TVP staje się sprawą ważną. Całkiem świeżego przykładu, jak to robić, dostarczyli nam Hiszpanie. Potwierdza on, że dbałość o misję publicznego radia i telewizji nie jest anachronizmem,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jakby co, to na ambasadora z Bułgarii zawsze można liczyć. On wie, jak zainteresować publiczność. W MSZ pojawił się list, który poseł SLD Tadeusz Iwiński wysłał do ministra Sikorskiego. I teraz w ministerstwie zastanawiają się, co z tym fantem zrobić. List dotyczy dość istotnego wydarzenia. Otóż na początku lipca odbywały się w Bułgarii wybory, które przyniosły polityczne trzęsienie ziemi. Oficjalnym obserwatorem tych wyborów była Rada Europy, co samo w sobie było wydarzeniem, bo po raz pierwszy obserwowano

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Najchętniej mówię o sobie: satyr

Rozmowa z Rafałem Bryndalem Trudno być szczęśliwym w ogóle, bo to filozoficzne pojęcie. Ale bywam – Zajmuje się pan równocześnie kilkoma rzeczami. Jest pan przede wszystkim dziennikarzem, publicystą czy satyrykiem? – Najchętniej mówię o sobie: satyr. Nie lubię słowa satyryk, od razu kojarzy się z kimś wesołym, ciągle opowiadającym dowcipy. A przecież człowiek miewa raczej melancholijny nastrój, refleksyjną naturę. Ale cieszę się, że mogę po prostu robić satyryczne rzeczy w radiu, w „Gazecie Wyborczej”. Poza tym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

A Hollywood tak daleko

Było jak w filmie: biedne miasto, skromna rodzina, niespodziewany casting i sukces. Czy losy Damiana Ula, bohatera „Sztuczek”, potoczą się według takiego scenariusza? Gdy w jego szkole podstawowej na wałbrzyskim osiedlu Podgórze zjawiła się ekipa w poszukiwaniu chłopca do filmu, nikt nie podejrzewał Damiana o talent aktorski. Miał dziesięć lat i był taki, jak większość dzieci w jego wieku. Aleksandra Marszałek, wychowawczyni, nie może sobie przypomnieć z tamtego okresu niczego nadzwyczajnego. Nie sprawiał kłopotów, tak,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Majątek okryty togą

Sędziowie i prokuratorzy nie chcą składać jawnych oświadczeń majątkowych Pomysł, by sędziowie i prokuratorzy składali jawne, dostępne w internecie oświadczenia majątkowe, przypomina potwora z Loch Ness. Potwór zwykle pojawia się w sezonie ogórkowym, a jawność oświadczeń sędziowsko-prokuratorskich – w przedwyborczym. Gdy zaś przychodzi do konkretów, nie udaje się ani złapać potwora, ani wprowadzić stosownych przepisów. „Co do zasady” wszyscy się zgadzają, ale szczegółowe regulacje wywołują protesty. Tak jest i obecnie. Kilka dni temu, w lipcu, Krajowa Rada

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.