Blog

Powrót na stronę główną
Wywiady

Wielka narodowa tragedia

Rozmowa z Prof. Janem Ciechanowskim Powstanie warszawskie było wielką klęską polityczną i militarną, bo ani o jeden dzień nie skróciło okupacji niemieckiej – Panie profesorze, czy 1 sierpnia to dzień świętowania, czy też raczej dzień żałoby narodowej? – Jedno i drugie. Oczywiście 1 sierpnia to okazja do uhonorowania i upamiętnienia dziesiątków tysięcy młodych, którzy poderwali się do niepodległościowego zrywu, podkreślenia ich poświęcenia i patriotyzmu, ale 1 sierpnia jest też dniem żałoby. W wyniku powstania warszawskiego zginęło przecież około

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Święto wielkiej klęski

Stosowana w celach politycznych mitologizacja powstania warszawskiego coraz bardziej przesłania jego prawdziwy obraz Choć od wybuchu powstania warszawskiego minęło 65 lat, wcale nie ubywa mitów z nim związanych. Mitów mniejszych lub większych, ale niemających nic wspólnego z ówczesną rzeczywistością. Mitów, które coraz mocniej współgrają z obowiązującą obecnie tzw. polityką historyczną, tworzoną na zlecenie i potrzeby polityków, których dzielnie wspierają liczni historycy i większość mediów, a do tego różnej maści apologeci powstania. Zwycięskiego powstania,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zapomniane klejnoty skarbu państwa

Nie tylko w banku PKO BP dzieją się ciekawe rzeczy. W innych spółkach skarbu państwa też. Ale nikogo to nie interesuje Pod koniec maja br. minister skarbu Aleksander Grad w rozmowie z dziennikarzem Agencji Reutera o problemach rządu z finansowaniem zapisanych w budżecie wydatków zapewniał:- 3 mld zł planowane w budżecie to absolutne minimum. Rozważymy pozyskanie kwoty zbliżonej do 5 mld zł. Miał na myśli dywidendy, jakie skarb państwa chciał pozyskać ze spółek, których jest udziałowcem. W gorącej atmosferze kampanii wyborczej do Parlamentu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Polityka cmentarna

Kiedyś przed laty, gdy byłem ambasadorem na Litwie, chciałem uporządkować ogromną kwaterę żołnierzy polskich z 1920 r. na cmentarzu Antokolskim w Wilnie. Było to jeszcze przed podpisaniem traktatu z Litwą, stosunki między naszymi państwami były co najmniej chłodne, jeśli nie napięte. Ponieważ na tym samym cmentarzu była zaniedbana kwatera żołnierzy niemieckich z I wojny światowej, udałem się do ambasadora Niemiec z propozycją: razem wystąpimy do Litwinów, trudniej będzie im odmówić. Ale ambasador niemiecki wytłumaczył mi, że dyplomacja niemiecka zajmować się musi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Orzechowski pił i kłamał

Gdyby jakiś artysta szukał inspiracji do dzieła „modlił się pod figurą, a diabła miał za skórą”, to w Polsce nie musiałby długo szukać. Tabuny kandydatów złożyłyby się na bardzo długą kolejkę. Po co jednak robić casting? Jest przecież kandydat, który wygra w cuglach. Mirosław Orzechowski z Ligi Polskich Rodzin. Symbol najbardziej zapiekłej prawicowej ekstremy. W każdym wystąpieniu powoływał się na wiarę, Kościół i Jana Pawła II. Był najgorliwszym obrońcą Pana Boga i pogromcą wrogów Kościoła. I pewnie jeszcze długo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Komu suspensa, komu?

Środowiska fanatyków religijnych w Polsce co jakiś czas próbują się posłużyć średniowieczną metodą stosu albo przynajmniej czasowego wykluczenia z Kościoła, i to głównie w stosunku do kobiet. Minister zdrowia Ewie Kopacz groziły ekskomuniką za całkiem zgodne z prawem dopuszczenie do aborcji u nastolatki, teraz na tapetę wzięły Hannę Gronkiewicz-Waltz za dopuszczenie do koncertu Madonny. Do metropolity warszawskiego Kazimierza Nycza ma trafić wniosek o nałożenie na prezydent Warszawy kary suspensy, czyli czasowego wykluczenia z Kościoła. Ciekawe, jak długi czas mają na myśli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Marcinkiewicza romans z Goldman Sachs

Jakiż w Kazimierzu M. musi być czar i ogień, że kochali go i politycy, w tym najważniejszy z braci Kaczyńskich, i kobiety, w tym Isabel z Brwinowa. Ale za co pokochał go miłością szczodrą stary, bo istniejący od 1869 r., bank Goldman Sachs? Jaki może mieć interes w opłacaniu doradcy Marcinkiewicza? Kaziu M. lubi się przechwalać swoimi kontaktami i wpływami w rządzie, ale może coś jest na rzeczy? Goldman Sachs walczy o dwa duże kontrakty. O doradztwo przy emisji akcji Polskiej Grupy Energetycznej (skromne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy dłużnikom alimentacyjnym należy odbierać prawa jazdy?

Pro Sylwia Chutnik, prezeska Fundacji MaMa Każdy sposób na wymuszenie zapłacenia alimentów jest dobry. Czy ten będzie najbardziej skuteczny? Nie wiem, ale trzeba spróbować wszystkiego, aby pomóc samotnym matkom. Wiem, że w innych krajach już to było stosowane. U nas jednak wciąż jest przyzwolenie społeczne dla dłużników alimentacyjnych i tolerowanie ich nieodpowiedzialnej postawy. Powinien się w Polsce zmienić stosunek do cwaniactwa i oszukaństwa, to najważniejszy cel. Kontra Ireneusz Dzierżęga, prezes Centralnego Stowarzyszenia Obrony

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Polska walcząca, Polska milcząca

Mit „Solidarności”, kłamstwo katyńskie, PRL, trauma stanu wojennego, Niemcy, Rosjanie – gdzie jest prawda, a gdzie fałsz? Ze Stefanem Chwinem rozmawia Robert Walenciak – Kruszy pan mity ostatniego 20-lecia. O Europejskim Centrum „Solidarności” pisze pan, że jest to instytucja raczej krzepiąco-propagandowa, a nie centrum obiektywnej wiedzy historycznej. Że przedstawia historię Polski jako czas ciągłego buntu całego narodu, który własnoręcznie obalił komunizm. Że jest to dobrowolne kłamstwo narodowego mitu. O Katyniu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Gra Ameryki

Dlaczego George Bush chciał, żeby gen. Jaruzelski został prezydentem? Jeżeli szukamy dat kluczy, znaczących polskie wydarzenia sprzed 20 lat, to na pewno do takich należeć będą lipcowe dni. 19 lipca, kiedy Wojciech Jaruzelski głosami Zgromadzenia Narodowego został wybrany na prezydenta wówczas jeszcze Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. A także 9-11 lipca – kiedy w Polsce przebywał prezydent Stanów Zjednoczonych George Bush (senior oczywiście). Chyba dopiero dziś, z perspektywy 20 lat,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.