Blog

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Kaczyński w otoczeniu paprotek

Kto jeszcze pamięta tradycyjne polskie zapusty? I przebierańców, którzy w karnawale chodzą po wsiach z turoniem? Czysty folklor, który sobie spokojnie przechodził do historii. A tu nagle istny wysyp nowej generacji przebierańców. Zapusty 2009 to nie przelewki. Żadnej amatorszczyzny. Tabuny specjalistów od każdego szczegółu. To już nie wiejska zabawa podrostków. To wielka operacja sztabów i zawodowców. Tu przebranie nie służy beztroskiej rozrywce. Bo i gdzie tam wiejskiej młodzieży do takiego przebierańca jak Kazimierz Marcinkiewicz. Ortodoksyjny działacz katolicki, nieustający wyznawca wartości rodzinnych,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Tusk traci grunt

O dymisji min. Zbigniewa Ćwiąkalskiego media, które żywią się tylko bieżącymi skandalami i spektakularnymi newsami, już zapomniały. To dobry moment, aby przyjrzeć się bliżej logice działań i decyzji premiera Tuska. Choć PO nie jest moją bajką polityczną, potrafię odróżnić w tym towarzystwie umysły bardziej otwarte od cwaniakowatych ślizgaczy, którzy niewiele mają do powiedzenia i nie bardzo wierzą w to, co mówią. Z prostego powodu – tych pierwszych jest mniej i wyróżniają się na bezbarwnym tle osobników, którzy niewiele potrafią

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Partyzanci i reformatorzy

PZPR 1948-1990. Od stalinizmu do Okrągłego Stołu Celem tej konferencji nie jest budowanie hagiografii, nie spotykamy się po to, żeby sami siebie przekonywać, że PZPR była bez skazy, ale również nie podzielamy zdania, które lansuje uporczywie prawica, że partia ta była formacją zbrodniczą, partią zdrady narodowej, zakałą w historii Polski – powiedział prof. Jerzy Wiatr na otwarcie konferencji „PZPR 1948-1990. Od stalinizmu do Okrągłego Stołu”, zorganizowanej 16 stycznia przez Fundację Archiwum Dokumentacji PRL oraz Instytut Badań Społecznych i Międzynarodowych Fundacji im. Kelles-Krauza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Przyspieszenie

Tempo życia politycznego wzrosło ostatnio tak bardzo, że aby za tym nadążyć z komentarzem, trzeba by pisać felieton co najmniej trzy razy w tygodniu. Urząd ministra sprawiedliwości objął Andrzej Czuma. Pierwszą czynnością, jaką wykonał, było spotkanie z rodziną Olewników. Nikt nie kwestionuje, że rodzinę tę spotkało wielkie nieszczęście, nikt nie kwestionuje, że śledztwo w sprawie uprowadzenia i zamordowania Krzysztofa Olewnika prowadzone było, co najmniej w pierwszej fazie, nieudolnie. Ale też prawdą jest, że sprawcy zostali ujęci, prawomocnie osądzeni, a na koniec

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Niesiołowski źle się ustawił

„Rzeczpospolita” po raz kolejny udowodniła swój obiektywizm, o którym przy każdej okazji mówią jej dziennikarze. Publikując archiwalne zdjęcie Andrzeja Czumy z rodziną z września 1974 r., usunęła z niego Stefana Niesiołowskiego, z którym obecny minister sprawiedliwości próbował zniszczyć Muzeum Lenina. Obaj dostali po siedem lat odsiadki, ale teraz Niesiołowski do „Rzepy” się nie załapał. Można go było zobaczyć tylko w „Wyborczej”. Mój Boże, gdyby to Niesiołowski przewidział, stanąłby pośrodku.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Buty są ważne

Piotr Farfał rozpoczął swoje rządy na Woronicza od oszczędności, ponieważ Telewizji Polskiej grożą w tym roku straty, sięgające nawet 300 mln zł. Pracownicy TVP nie tylko drżą więc o swoje posady – obok cięć finansowych idą cięcia kadrowe – ale i o pensje, a serwisy plotkarskie prześcigają się w spekulacjach, ile stracą największe gwiazdy szklanego ekranu. Tymczasem, jak donosi branżowy „Presserwis”, TVP zamierza oszczędzać na prenumeracie gazet, ale nie na butach. Spółka wyda bowiem ponad 120

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

„Dziennik” Lisowi nie przepuści

Trwa polityczna wojenka między asami polskiego dziennikarstwa. Tym razem na froncie stawili się Cezary Michalski i Michał Karnowski. Na celownik wzięli Tomasza Lisa. Co im się nie podoba? Pomińmy to, że przede wszystkim kasa, jaką zarabia Lis. O dziwo większa niż w Springerze. Panom nie podoba się to, że Lis pracuje w Farfałowej telewizji. Cóż, Piotr Farfał nie jest naszym wymarzonym prezesem, ale ataki na niego kiepsko wyglądają, gdy wykapują z piór tych, dla których wzorem prezesa był

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Ziemkiewicz truje, ale za jaką kasę

Trzeba mieć dużo czasu, by policzyć chałtury Rafała Ziemkiewicza, autora kobylastych tyrad na każdy temat, choć głównie w obronie Prawa i Sprawiedliwości. Jego grafomańskie popisy w „Rzeczpospolitej” dostarczają rozrywki tylko sekretarzom redakcji, którzy jako jedyni muszą je czytać. Reszta nie ma takiego obowiązku, więc się Ziemkiewiczem nie przejmuje. Nie wie więc, że Ziemkiewicz jest najwybitniejszym intelektualistą nie tylko w Polsce, ale w całej galaktyce. Że jest najprzystojniejszym mężczyzną (wśród białych). Że jest najdowcipniejszym pisarzem naszej ery. Tak myśli o sobie sam

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Koniec mnie nie przeraża

Prof. Zbigniew Religa Co mi pomaga? Przeświadczenie, że dobrze spędziłem życie. I że nikomu nie zrobiłem krzywdy. Łącznie z Garlickim – Panie profesorze, jak zdrowie? Lepiej? – Powiem panu: jestem po strasznej operacji. Czwartej. Przez dwa miesiące nie istniałem. Dochodziłem do siebie. – I jest lepiej… – No, nie wiem… Czuję się lepiej, w każdym razie. Rozmawiam z panem. – A to była operacja czego? – Nie warto mówić. Olbrzymia, w każdym razie. Brzucha. – Myślałem, że płuca. – Nie. –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Nadużycia – rzecz do wykrycia

Specjalne programy komputerowe typu fraud detection stosowane przez banki, firmy ubezpieczeniowe, operatorów telefonicznych i zakłady energetyczne chronią nas przed szkodnikami Przechytrzyć oszusta Niemal każdy z nas korzysta z telefonu, konta bankowego, energii elektrycznej czy usług ubezpieczeniowych. Jednak nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że w każdej chwili możemy paść ofiarą nadużyć. Użytkownik telefonu stacjonarnego nie jest w stanie samodzielnie uchronić się przed obciążaniem jego rachunku przez osoby niepowołane, np. pomysłowego wnuczka sąsiada, który \”wpiął\” się w nie swoje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.