Blog
Szanuj bliźniego swego (lewicowego)
Tym, którzy uważają, że debaty programowe są dziś zwykłą stratą czasu, bo skuteczna polityka, tu i teraz w Polsce, polega na wyłonieniu zdecydowanego i bezpardonowego wodza, który przy pomocy grupy zauszników i pieniędzy na doradców od wizerunku poprowadzi partię ku sukcesom, dedykuję opinie, jakie do „Przeglądu” trafiły po tekście Aleksandra Kwaśniewskiego, inaugurującym prace nad „Projektem dla Polski”. Dla mnie ważne jest oczywiście to, że z tą inicjatywą wiąże nadzieje aż tylu ludzi z bardzo różnych środowisk. A zwłaszcza determinacja, z jaką podkreślają, że już najwyższa
Polska złota młodzież…
Najczęściej gwałtownych zmian domagają się młodzi ludzie. W różnych epokach historycznych to młodzi byli motorem wszelkich rewolucji. Tak było w czasie Komuny Paryskiej, kiedy na barykadach ginęli 16- i 17-latkowie. Podobnie było w Hiszpanii w 1936 r., gdzie na pomoc hiszpańskiej republice śpieszyli młodzi antyfaszyści z całej Europy. Tak było także podczas rewolty 1968 r., gdzie studenci kierowali się hasłem: „Bądź realistą, żądaj niemożliwego”. Ostanie gwałtowne demonstracje w Grecji potwierdzają jedynie tę regułę. Protesty przeciwko
Duch Hitlera
Estońska polityka historyczna Korespondencja z Tallina Estońscy żołnierze walczyli w hitlerowskiej armii o niepodległość Estonii. Po wojnie „reżimowi sowieckiego okupanta nie udało się złamać ducha tych mężczyzn i wielu z nich dożyło 24 lutego 1989 roku, gdy estońska niebiesko-czarno-biała flaga zawisła ponownie na Wieży Długiego Hermana w Tallinie. Duch walki estońskich żołnierzy był przez cały czas przedmiotem uznania i podziwu”, przekonuje główny autor i wydawca ważącej 2,5 kg księgi albumu „Estoński Legion w słowach
Mam inną pamięć
Władza ubiera każdą decyzję w patriotyczne szaty. Tym samym kto występuje przeciwko niej, nie jest patriotą Z Jewgienijem Golikowem rozmawia Krzysztof Pilawski – Kiedy zamieszkał pan w Estonii? – W 1958 r., czyli pół wieku temu. Mój ojciec był oficerem i otrzymał kolejny przydział – tym razem do jednostki lotniczej w Tartu. Miałem wówczas 12 lat. – Większość mieszkańców Tartu stanowią Estończycy – czy czuł się pan tam jak wśród swoich?
Podłość
Każdy, kto nie docenia bohaterstwa Prezydenta, który osobą własną rozpoznawał rozmieszczenie posterunków osetyjskich i rosyjskich wzdłuż linii rozejmowej w Gruzji, został zaliczony do prorosyjskiego lobby. Marszałek Bronisław Komorowski, który gruziński wygłup skwitował słynnym bon motem „jaka wizyta, taki zamach”, naraził się na gniew tak wielki, że klub PiS złożył wniosek o odwołanie marszałka. Wniosek nie miał żadnych szans powodzenia, ale dał szansę na awanturę sejmową, w której Jarosław Kaczyński mógł żółcią oblać nie tylko marszałka Sejmu, zarzucając
Lewica powinna zwrócić się do inteligencji
Lewica powinna zwrócić się do inteligencji Do wyborów trzeba wystawić ludzi, którzy są w stanie godnie się utrzymać z pracy własnej, dla których stanowisko posła będzie obowiązkiem Trwa dyskusja na temat nie tylko konieczności istnienia lewicy w Polce, ale jej kształtu i celów.
Szubartowicz na żywo
Wystartował nowy program publicystyczny „Pryzmat”, prowadzony przez Przemysława Szubartowicza, dziennikarza „Przeglądu” i „Trybuny” (czwartek, 22.40, TVP 1). Przemek zadebiutował podwójnie. Jako gospodarz programu i jako człowiek ubrany w garnitur. Debata o in vitro prowadzona była w nietypowym dla telewizji stylu. Spokojnie i merytorycznie. To plus programu i Szubartowicza. Ale garnitur trzeba zmienić.
Coming out publicystów
Jedna z gazet opublikowała listę polskich publicystów, których bardziej niż wszystko inne podnieca osoba Adama Michnika. Są to: Dudek, Terlikowski, Gargas, Pospieszalski, Michalski, Migalski, Rybiński, Ziemkiewicz. Wszystko jasne, tylko dlaczego w tym zbiorowym coming oucie jest tylko jedna kobieta?
Siwiec i Szejna, czyli umizgi i biznes
Na konwencji samorządowej SLD pojawili się eurodeputowani Marek Siwiec i Andrzej Szejna. To od paru tygodni częsty widok na naradach SLD. Z zagranicznych bankietów wracają do kraju, jak bociany na wiosnę, politycy, którzy dla dobra Polski (i oczywiście lewicy) chcą się dalej mordować na obczyźnie. Jest tylko mały szkopuł. Trzeba w maju wygrać wybory, a wcześniej dostać dobre miejsce na liście. Z zapałem więc obydwaj obskakiwali Grzegorza Napieralskiego. Siwiec był w tym znacznie lepszy. A na dodatek hojniejszy. Każdy z kilkuset
Prof. Lewicki ciągle z tarczą
Szok, jaki po wyborze Baracka Obamy przeżyli nasi gorliwi wielbiciele zainstalowania w Polsce tarczy antyrakietowej, powoli się kończy. Co nie znaczy, że kończy się ich presja na nową administrację amerykańską. Jak nie kijem go, to pałką, byle zadowolić republikańskich autorów tego eksperymentu. Teraz polskie lobby protarczowe naciska na administrację Obamy, o którym przez wiele miesięcy jeden z najaktywniejszych zwolenników wyboru McCaina, prof. Zbigniew Lewicki, pisał, że Amerykanie z pewnością go nie wybiorą. Lewicki dużo się najeździł do USA. Był






