Blog

Powrót na stronę główną
Kraj

Stefan Paszczyk, jakim Go pamiętam

Odszedł od nas wspaniały człowiek. Człowiek sportu. Człowiek walki. Człowiek fair play. Wszystko to, co związane było z najpiękniejszymi wydarzeniami i przeżyciami sportowymi, skupiało się w Stefanie Paszczyku. Sam wielkim sportowcem nie został. Był za to znakomitym trenerem i organizatorem sportu. Swoją działalność w sporcie i zasady, które wyznawał w pracy, przenosił na życie osobiste i relacje z przyjaciółmi. Stefan hołdował tym zasadom na każdym etapie kariery, zarówno wtedy, gdy był kierownikiem wyszkolenia PZLA, szefem zespołu metodycznego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Mietek. Frako. MFR. Redaktor. Premier. Szef. Przyjaciel

Wszystkie z tych określeń są prawdziwe i ukazują nadzwyczajną, niemieszczącą się w stereotypach postać. Człowieka dramatycznych czasów, świadka, współtwórcy i także ofiary tej epoki. Urodził się w 1926 r. Wojnę przeżył i świadomie, i tragicznie. Miał kilkanaście lat, kiedy Niemcy zamordowali Jego ojca, wielkopolskiego chłopa, który na zawsze przekazał Mu takie cechy jak pracowitość, odpowiedzialność, patriotyzm i realizm. A On w swoim dorosłym życiu wiele czasu poświęcił na rzecz polsko-niemieckiego dialogu i pojednania. Wojna, wojsko, praca w aparacie partyjnym i wreszcie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Co się stało z samorządem?

Ugrupowania polityczne traktują samorząd jako łup. Dbałość o dobro wspólne zostaje zastąpiona dbałością o dobro działaczy Blisko 20 lat po powstaniu III Rzeczypospolitej okazuje się, że postawienie pytania o ustrojowy kształt naszego kraju, w tym kompetencje najwyższych władz państwowych, jest nadal uprawnione i jak najbardziej aktualne. Nawet to, co wydawało się już przesądzone konstytucyjnie, a następnie ugruntowane i wzbogacone praktyką, w świetle chociażby ostatniego żenującego „brukselskiego” sporu głowy państwa z szefem rządu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

W Gruzji czas rozliczeń

Raporty ekspertów OBWE powoli odsłaniają prawdę o najnowszej kaukaskiej wojnie To, co stało się w Gruzji w sierpniu tego roku, gdy uwaga całego świata skupiła się nagle na tym kraju, bardzo obrazowo określił znany brytyjski politolog. Powiedział on, że prezydent Gruzji, Micheil Saakaszwili, „włożył do mikrofalówki zamrożony konflikt wokół Osetii Południowej”. Politologiem tym jest John Chipman, który od 1993 r. kieruje słynnym londyńskim Międzynarodowym Instytutem Studiów Strategicznych (IISS). Wybitny znawca historii

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

No to gala prezydentowi udała się tak sobie, a w zasadzie się nie udała. Do tego doszły inne wpadki – ta związana z deklaracją Kaczyński-Adamkus, mało mądrą i nieskuteczną, o której nie wiedziało MSZ. No i z rozmową z Obamą, podczas której słyszano co innego, niż mówił prezydent elekt. I co teraz? Zdaniem ludzi w MSZ, te wpadki to nie przypadek, ale prawidłowość. Ona nazywa się Mariusz Handzlik, to podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta. W MSZ go znają, przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, gdy pojechał z prezydentem na sesję ONZ, trzeba było oprowadzać go po gmachu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Halemba. Pamiętamy!

Gdy 21 listopada 2006 roku wywożono ciała 23 zabitych górników, nikt nie chciał wierzyć, że zginęli, idąc po złom Dwa lata po tragedii w kopalni Halemba w Rudzie Śląskiej rozpoczyna się proces osób odpowiedzialnych za śmierć 23 górników. Przed sądem staje 27 osób, w tym były dyrektor kopalni Kazimierz D. i kierownik jej działu wentylacji Marek Z. Grożą im kary do 12 lat więzienia. Większość spośród oskarżonych ciągle pracuje w górnictwie, niektórzy wciąż w kopalni

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

O Niegłowie, rządzie i niepodległości

Do końca kadencji „Prezydenta Swojego Brata” zostało 712 dni (mniej niż dwa lata) Zacznę od często słyszanego, że prezydent to „głowa państwa”. Każdy może nazywać prezydenta, jak uważa. Ale mówiąc „głowa państwa”, trzeba wiedzieć, że to określenie literackie, a nie konstytucyjne. Prezydent, bez względu na to, kto nim był, jest i będzie, pod rządami konstytucji z roku 1997 nie jest głową państwa. Ta konstytucja nie ustanawia takiej instytucji. Artykuł 10 ustawy zasadniczej stwierdza, że „1. Ustrój Rzeczypospolitej opiera

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Bałkańska Chorwacja

Ostatnie zabójstwa odkryły powiązania świata polityki z przestępcami W ciągu ostatnich 15 lat organizacje mafijne z Półwyspu Bałkańskiego, szczególnie z państw byłej Jugosławii oraz Bułgarii, pokazały wyjątkową surowość i brutalność w stosunku do tych, którzy stawali im na drodze. Ofiarami przestępczości zorganizowanej byli ludzie ze wszystkich warstw społecznych, od drobnych kryminalistów, biznesmenów i bossów mafijnych do premierów, ministrów i generałów. Lista likwidacji jest w tym regionie bardzo długa, podobnie zresztą jak lista nierozwiązanych morderstw. Zagrzeb to nie Bejrut Przedstawiciele

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Polacy muszą się obudzić

Nie ma szansy na państwo opiekuńcze. Potrzebne jest nam nie państwo dobrobytu, ale społeczeństwo dobrobytu Kuba Wygnański, prezes Stowarzyszenia na rzecz Forum Inicjatyw Pozarządowych – (ur. w 1964 r) jest socjologiem, współtwórcą Banku Danych o Organizacjach Pozarządowych Klon/Jawor oraz Stowarzyszenia na rzecz Forum Inicjatyw Pozarządowych, którym kieruje. Działa także jako wolontariusz, wspierając rozmaite inicjatywy obywatelskie. Zdobył Nagrodę im. Andrzeja Bączkowskiego (w 1999 r.) przyznawaną za krzewienie idei służby społecznej. W Polsce zmniejsza się liczba wolontariuszy. Czy to znaczy, że mamy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Zagadki i geny Fenicjan

Potomkowie starożytnego ludu kupców i żeglarzy wciąż żyją nad Morzem Śródziemnym Starożytni Fenicjanie przeminęli z morskim wichrem i upływem wieków. Często tylko zawodowi historycy pamiętają o tych obrotnych kupcach, śmiałych żeglarzach i dzielnych wojownikach. Ale Fenicjanie nie zniknęli bez śladu. Pozostawili bardzo silne genetyczne dziedzictwo. W regionach osadnictwa tego ludu nad Morzem Śródziemnym, w dzisiejszym Libanie, na Cyprze, na wielu terytoriach północnej Afryki i Hiszpanii, na Sardynii, na zachodniej Sycylii co 17. mężczyzna jest w prostej linii potomkiem Fenicjan.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.