Blog
Otuleni gęstą mgłą
W Okręgowym Szpitalu Kolejowym w Katowicach wykonuje się do 220 przeszczepów rogówki rocznie. Mogliby robić więcej, gdyby byli dawcy Barbara Hadka z Kęt dwadzieścia lat temu straciła wzrok. Lekarze rozkładali ręce. – Pani nie będzie widziała – mówili. Pogodziła się z tym, że już nigdy więcej nie zobaczy męża, syna, córki. Porzuciła nadzieję. Postanowiła nauczyć się żyć w gęstej szarej mgle, która ją otoczyła. Kupiła czujnik, żeby mogła sama robić sobie herbatę. Wystarczy
My zamiast PiS
Andrzej Celiński Nie chcę, by Polska wróciła w poleskie błota – Jest pan jednym z głównych organizatorów krakowskiej konferencji „Otwarta Polska”. Po co konferencja? Co z niej wyjdzie? – Jakoś trzeba zacząć. Każda historia kiedyś się zaczyna. Bezmyślna Polska – A co zaczynacie? – Przynajmniej trzy rzeczy. Spójrzmy: Polska po kilku latach zasadniczych zmian, które w rzeczywistości były przywróceniem europejskiego standardu, weszła w okres kompletnego marazmu. Polska nie ma dziś ani wizji swego miejsca w Europie
Prezydent Austrii i premier Finlandii mówili mi, że „Polska przez stan wojenny uratowała nie tylko siebie, ale i Europę”
Uwarunkowania wewnętrzne i zewnętrzne historycznego przełomu w Polsce w końcowych latach XX w. wskazują, że gen. Wojciech Jaruzelski podejmując decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego, działał w warunkach stanu wyższej konieczności. Stan wojenny nie był dobrem, był złem, ale też koniecznym i bolesnym rozwiązaniem chroniącym Polskę przed niebezpieczeństwem nieobliczalnego rozwoju sytuacji i jego tragicznymi konsekwencjami. W istocie współtworzył on warunki przełomu historycznego w Polsce, a następnie na zasadzie domina w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Podczas moich spotkań i rozmów z prezydentem
Opluwanie człowieka honoru
Dyszycie żądzą odwetu. W tym, co wyprawiacie z Generałem, nietrudno dojrzeć przyczyny zemsty – pozbawił was smaku zwycięstwa Polska polityka wewnętrzna budzi coraz większe obrzydzenie. Bardzo wyraźnie widać to na przykładzie usilnych prób fałszywej mitologizacji ostatniego ćwierćwiecza historii Polski przez prawicę. Przyjmuję za fakt oczywisty, rzucający się w oczy każdemu inteligentnemu człowiekowi, że proces przeciwko gen. Wojciechowi Jaruzelskiemu („sądzony jest jak gangster” – „Gazeta Wyborcza”) odświeżył nie tyle zapomniane, co słabnące
Porażka jednodniowych bohaterów
Czy jest sens trzymać Beenhakkera na wysokim kontrakcie dla jednego meczu w roku, kiedy nie ma gwarancji postępu? Wojna między PZPN a rządem w zasadzie już za nami. Za nami także boiskowe bitwy z Czechami i Słowacją, przed nami za to batalia o władzę w polskim futbolu. Co ciekawe, wyścig wyborczy, z metą planowaną na 30 października, jakoś stracił na wyrazistości. Może w ostatniej dekadzie przed zjazdem nabierze rumieńców? Jak w rzetelnie relacjonującym futbolową wojnę dzienniku „Trybuna” zauważył red. Jacek Korczak-Mleczko, premier Donald
Lula nie boi się recesji
Brazylia chce skorzystać na kryzysie w Stanach Zjednoczonych Ameryka Łacińska, Afryka i Azja nie mogą być „ofiarami burdelu, jaki zafundował sobie system bankowy Stanów Zjednoczonych”, skomentował dosadnie kryzys na Wall Street prezydent Brazylii. Luiz Lula da Silva nie ma litości dla amerykańskiego sojusznika. „Stany Zjednoczone – mówi ten 62-letni były robotnik, za którego prezydentury największy kraj Ameryki Łacińskiej stał się jedną z wielkich potęg gospodarczych świata – zapomniały o lekcjach, których nam
Watykan nie dał się zaskoczyć
Wystarczyło zaprenumerować „L’ Osservatore Romano”, by wiedzieć, że trzeba kupować złoto Bankierzy Boga, jak ich nazywają żartobliwie mieszkańcy Rzymu, wyjdą zapewne bez większych strat ze światowego kryzysu finansowego. W porę zainwestowali fundusze w waluty, obligacje i złoto. Mowa o Instytucie Dzieł Religijnych (włoski skrót IOR). To watykański bank, który administruje walorami i dobrami kościelnymi. IOR nie jest bankiem jak inne. Mieści się na terenie 44-hektarowego państwa-miasta Watykan, nie ma filii ani okienek dla klientów, a tym
Notes dyplomatyczny
Jeden z czytelników wypomniał nam, że były ciekawe nominacje ambasadorskie, a my nic, ani słowa. Pora więc nadrobić zaległości. Więc na Cypr jedzie, o czym już pisaliśmy, pan Paweł Dobrowolski. Wieloletni rzecznik MSZ, za czasów pani Fotygi postać mobbingowana, pozbawiony gabinetu i biurka, ostentacyjnie urzędował na korytarzu. Wiele się nie nacierpiał, bo potem nie musiał już w ogóle do MSZ przychodzić. Teraz jedzie na Cypr i już w MSZ żartują, że równocześnie z jego wyjazdem ministerstwo powinno zakupić lodówki z kostkarkami lodu,
Polsce braknie węgla
Widmo braku prądu i zimnych kaloryferów jest realne, bo… Do końca tego roku spółki węglowe nie wydobędą nawet do 7 mln ton węgla. Polska będzie musiała kupić z Ukrainy 10 mln ton tego surowca. Nie ma jednak kogo winić za ten stan rzeczy, bo… przez kilka miesięcy (do października) nie było ministra odpowiedzialnego za tę gałąź gospodarki. Od kilku lat polscy politycy mają pełne usta alarmów o niebezpieczeństwie energetycznym, jakie nam grozi ze strony Rosji.






