Blog
Filozofia patriotycznego obłędu
W sejmowej komisji śledczej, której nazwa jest tak długa, że pełne jej przytoczenie wypełniłoby połowę objętości felietonu, posłowie partii emanującej prawem i sprawiedliwością podnieśli dwie kwestie. Dla pełnego podkreślenia, że sprawiedliwość w ich nazwie nie jest próżnym frazesem, ale determinantą działania, ba, samą istotą ich istnienia i działania, zapragnęli sprawiedliwości dla klubu LiD, a ściślej dla SLD. Przyjmując, że nie jestem już członkiem tego klubu, zaniepokoili się, że teraz LiD nie ma swego reprezentanta w komisji. Trzeba
Krótka pamięć
Pakt Północnoatlantycki był w swoich początkach śmiertelnie poważnym sojuszem militarnym, ponieważ europejskiej części Zachodu zagrażało śmiertelnie poważne niebezpieczeństwo. Najbardziej zagrożone radzieckim najazdem były Niemcy Zachodnie i realistycznie biorąc, tylko one jedne. Związek Radziecki znajdował się jednak w zenicie swego komunistycznego misjonizmu, który stanowił czynnik irracjonalny, niepoddający się przewidywaniom ani czysto politycznym kalkulacjom, nie można więc było wiedzieć, jak daleko sięgają cele dziwnych ludzi siedzących na Kremlu i obiecujących wyzwolenie
Giełda
plusy Prof. Janusz Reykowski i prof. Janusz Grzelak – otrzymali prestiżową nagrodę im. Mortona Deutscha, przyznawaną przez Uniwersytet Columbia najskuteczniejszym naukowcom praktykom, działającym na rzecz sprawiedliwości społecznej. Tygodnik \”Angora\” – wygrał sprawę przed Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu.
listy1
Kruk krukowi oka nie wykole Pod takim tytułem piszę po felietonie prof. Jana Widackiego \”Niemoralne staje się normalne\”: (\”P\” nr 14). Istotnie, Platforma Obywatelska, która od prawie pół roku dzierży władzę, nie tylko nie ma zamiaru, ale i chęci szkodzić poprzednikom (PiS).
listy2
Profesor to stanowisko Trzeba jednoznacznie stwierdzić, że nauka polska jest bardzo skostniała i nepotyczna, o czym w artykule \”Profesorowie z szybkiej ścieżki\” (\”P nr 14) nie ma mowy. Likwidacja habilitacji w obecnym czasie to likwidacja kompilacji naukowych, szczególnie w dziedzinach technicznych, do czego
pawiki
Kto z kim był w koalicji Publicyści Gazety Wyborczej cały czas lamentują nad grobem Partii Demokratycznej. Jednym z nich jest Mirosław Czech, co zresztą nie może dziwić, bo były poseł sam tę partię zakładał. Zaatakował on lewacki kurs SLD,
Dobrowolnie w Polsce
Niemiecki dziennik „Der Tagesspiegel” napisał: „Artysta kabaretowy Steffen Möller, urodzony w 1969 roku w Wuppertalu, studiował filozofię i teologię w Berlinie, a od 1994 roku dobrowolnie mieszka w Polsce”. Rozumiemy, że inni mieszkający w Polsce Niemcy są tu przetrzymywani siłą.
Jak Ujazdowski potykał się z Muzeum Watykańskim
Któż by pomyślał, że polityk tak często publicznie podkreślający swoje związki z Kościołem i tak często odwołujący się do dziedzictwa i tradycji, w zaciszu gabinetu ma całkiem inne podejście. Ta przypadłość dotknęła Kazimierza Michała Ujazdowskiego, uważanego w Izabelinie za męża stanu. Mówią tak o nim od czasu, gdy Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego hojnie obdarowało miejscowy dom kultury. Dla innych jednak kasy zabrakło. Choćby dla Fundacji Kultury, która latem 2006 r. zaczęła zabiegać o wsparcie ministerstwa w zorganizowaniu wystawy polskiej sztuki „Pamięć
Nie skacze, to potrenuje
Robert Mateja zostanie trenerem Adama Małysza – ogłosił „Sport”. Mateja będzie drugim asystentem nowego trenera polskich skoczków Łukasza Kruczka. Gdyby ta informacja pojawiła się 1 kwietnia, uznalibyśmy ją za żart primaaprilisowy. Kłopot w tym, że podano ją dzień później. Najwyraźniej szef Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner kieruje się prostą zasadą: nie umiesz skakać, to zostaniesz trenerem mistrza. Być może Robert Mateja ma wiele zalet, ale największym jego sportowym sukcesem było piąte
Kwiatkowski wygrał z „Faktem”
Prima aprilis nie był dla dziennika „Fakt” dniem szczęśliwym. Tego dnia Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok w sprawie, jaką redaktor Andrzej Kwiatkowski wytoczył redaktorowi naczelnemu dziennika, Grzegorzowi Jankowskiemu, i wydawcy, Axel Springer Polska sp. z o.o. Sprawa dotyczyła naruszenia dóbr osobistych i „Fakt” sprawę przegrał. Jak było, przypomnę. 26 czerwca 2006 r. do A. Kwiatkowskiego zatelefonował podający się za pracownika branżowego miesięcznika „Press” dziennikarz. Prosił o spotkanie, bo chciał zrobić






