Blog

Powrót na stronę główną
Przebłyski

Przystawki poza superrządem

Jak sobie radzić z koalicjantami, czyli jak mówią w PiS, z przystawkami przyprawiającymi premiera o nieustanny ból głowy? Jakiś bezimienny (jeszcze!) mądrala znalazł i na to sposób. Wymyślono superrząd. W rozbudowanej jak nigdy od 1918 r. Kancelarii Premiera każde ministerstwo ma swojego nadzorcę. Mniej lub bardziej jawnego. W przypadku przystawek oczywiście mniej. Każdy nadzorca stara się, jak może, dwoi i troi. Kontroluje, analizuje i donosi. Jest też pierwszy w kolejce do zastąpienia nadzorowanego ministra. Czas pokazać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Gawędziarze

Dziennikarze „Dziennika”, zapytani z okazji Dnia Kobiet przez redakcyjne koleżanki, za co kochają kobiety, wypełnili stosowną ankietę i ogłosili ją drukiem. Robert Mazurek – żartobliwie, rzecz jasna – zaczął od wątku homoseksualnego, choć przecież gołym okiem widać, że gejem nie jest, a skończył na Róży Luksemburg, której nie kocha. Igor Zalewski wyznał – żartobliwie, rzecz jasna – że ma przyjaciela, który ma w mieszkaniu dużo męskich aktów, ale on sam woli oczywiście kobiece krągłości. Piotr Zaremba natomiast lubi patrzeć na kobiety

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Dobry agent?

Red. Igor Janke na łamach „Rzeczpospolitej” twierdzi, że dziennikarze słusznie będą lustrowani. „Donosiciele nie powinni być dziennikarzami”, pisze. Święte słowa. Nie powinni. I dlatego czekamy, kiedy zażąda, by dziennikarskie szeregi oczyszczono z czynnych agentów obecnych służb specjalnych. Przecież mogą oni znacznie skuteczniej wpływać na działania czwartej władzy niż dawni współpracownicy SB sprzed 20 lat. Chyba red. Janke nie sądzi, że były dziennikarz donosiciel jest zły, a obecny już dobry?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Stanęłam Kaczyńskim na drodze

Tak naprawdę PiS nie chodzi o żadne prawo, tylko marzy mu się odbicie tego przyczółka – Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy – Co pani zrobiła tym Kaczyńskim, że tak na panią polują? – Co zrobiłam? Chyba to, że jestem… – To znaczy? – Stanęłam na drodze do pełni władzy w Warszawie. PiS bój o stolicę potraktowało bardzo ambicjonalnie. Gdy więc wygrałam, ambicja została urażona. – I teraz nadarzyła się okazja rewanżu… Z tym spóźnionym oświadczeniem majątkowym męża. – No tak, zdarzył

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Obywatel mówi nie

Drobna sprawa, sprzeciw wobec oświadczenia lustracyjnego, jednoczy „wykształciuchów” i ośmiesza władzę Pierwsza była Ewa Milewicz z „Gazety Wyborczej”. Ogłosiła publicznie, że nie złoży oświadczenia lustracyjnego. „Nie złożę, bo nie chcę się tłumaczyć z tego, co robiłam w PRL”, napisała. Swą deklaracją poruszyła jakąś ważną strunę. Szybko okazało się, że nie jest sama. „Nie wypełnię oświadczenia, bo – przede wszystkim – nie podoba mi się państwo, które kwestionuje zasadę domniemania niewinności – oświadczył Wojciech Mazowiecki z 'Przekroju’. –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Ręce precz od Wildsteina!

Każdego dnia prezesury Wildsteina TVP traciła na wartości co najmniej 4 mln złotych Bronek Wildstein padł. Ten najbardziej patriotyczny, niezależny i uczciwy z prezesów TVP (nawet Walendziak się do niego nie umywa, o reszcie nie wspominając) padł od ciosów siepaczy z Rady Nadzorczej TVP poniedziałkową nocą 26 lutego 2007 r. Już tu zaczyna się Jego męczeństwo – cwane Kaczory rękoma swojego wiernego Jasińskiego za pomocą metod żywcem ściągniętych z komitetów partyjnych znienacka, w godzinach popołudniowych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Ségo, Sarko, François i inni

Na sześć tygodni przed wyborami w wyścigu o fotel prezydencki we Francji prowadzi kandydat konserwatystów Korespondencja z Paryża Wyścig o fotel prezydenta Francuzów, którego finał, z udziałem całego narodu, rozpocznie się 22 kwietnia, wchodzi w okres ostrego finiszowania. Na razie, pomimo albo z powodu sondażowej biegunki, wszystko jest możliwe. Dominujący (nie wzrostem, ale pewnością siebie) kandydat konserwatywnej, postgaullistowskiej partii UMP (Union pour un Mouvement Populaire – Unia na rzecz Ruchu Ludowego), Nicolas Sarkozy, wysuwa się na czoło

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

7.03 Wygląda na to, że w koalicji zapanował chwilowy spokój. Pan premier poprzez środki masowego przekazu pokazał wicepremierowi żółtą kartkę, to pan wicepremier dzisiaj wybrał się do pana premiera z czerwoną, i to wielkości A4, żeby wszystkie telewizje widziały, że z nią idzie. Potem dwaj panowie pogadali sobie przez pół godziny o mundurkach szkolnych w Polsce i o gejach w Europie i w efekcie pan wicepremier wyszedł od pana premiera z kartką białą, którą mignął dziennikarzom przed oczyma, nie wiadomo po co. Ale wspólnej konferencji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Był blues

Tadeusz Nalepa (1943 – 2007) Śmierć Tadeusza Nalepy, słusznie okrzykniętego ojcem polskiego bluesa, zamknęła pewien etap w polskiej muzyce. To oczywiście truizm, ale w przypadku artysty, który odcisnął piętno na kilku pokoleniach odbiorców, a jego twórczość zamieszała w sercu niejednego słuchacza, nie da się uniknąć banału. Nad stratą, jaką poniosła polska kultura, jeszcze nieraz zapłaczemy, zwłaszcza że na współczesnym horyzoncie nawet nie majaczą sylwetki artystów, których udziałem miałaby stać się muzyczna rewolucja w pełnym tego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Nie chcą chcieć

Coraz częściej, z coraz to innych ust i z powodu coraz to nowych zdarzeń słyszę, że rządząca nami partia dzieli się i kłóci, że Jarosław Kaczyński, uważany dotąd za Paganiniego polityki, pogubił się i stracił panowanie nad sytuacją i nad swoimi koalicjantami, Giertychem i Lepperem, którzy próbują bezkarnie, do jakiej granicy mogą się posunąć, że zagranica wzrusza już na nasz widok ramionami, że nawet najwierniejsi, jak Dorn czy Jurek, każdy z innych powodów, mają już tego dość… Słowem, logicznym wnioskiem z tego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.