Blog

Powrót na stronę główną
Kraj

Wycieczki dla swoich

PiS przejęło turystykę i nie wie, jak nią zarządzać Otrąbiono już zwycięstwo Polskiej Organizacji Turystycznej nad rządem. W wydaniu weekendowym (16-17 lutego) „Rzeczpospolita” napisała: „Firmy turystyczne wygrały z ministrem gospodarki”. Czy jednak nie jest to zwycięstwo pyrrusowe? Choć komentarze na ten temat pisane są w nastroju triumfalnym (zwycięstwo!!! POT nietknięta!), to walka o dostęp do koryta przy turystyce nie ustaje ani na minutę. „Branża turystyczna świętuje – czytamy w „RZ”. – Prace nad połączeniem Polskiej Organizacji Turystycznej z Polską

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Nikt nie kupi nam stradivariusa

W przyszłości nikt nie będzie pytał, czy w roku 2007 jedliśmy kiełbasę, czy nie, tylko co zostało po kulturze tego czasu Prof. Konstanty A. Kulka –– najwybitniejszy polski skrzypek, urodził się 60 lat temu w Gdańsku i tam zdobył wykształcenie muzyczne. Zagraniczne sukcesy rozpoczął od wyróżnienia w 1964 r. na Międzynarodowym Konkursie im. Paganiniego w Genui oraz I nagrody na Międzynarodowym Konkursie Radiowym w Monachium w 1966 r. Jego gra zawsze odznaczała się techniczną perfekcją i emocjonalną powściągliwością. Wykonał ponad 1,5 tys. koncertów symfonicznych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Kto płacze po Wildsteinie

Nosił Wildstein razy kilka, ponieśli i jego. Odwołanie prezesa TVP nie zaskakuje. Powołali go politycy PiS i oni go zdjęli. Różnica między tymi decyzjami jest tylko taka, że jak PiS Wildsteina powoływało, to mówiono, że powołuje niezależnego fachowca, a jak go w nocy odwołano, to Wildstein mówi, że ta decyzja jest zamachem na niezależność telewizji publicznej. Bezczelne odwracanie kota ogonem z myślą, że ciemna publika to kupi. Gdyby zrobić listę instytucji, z którymi Wildstein rozstawał się w atmosferze skandalu i konfliktów personalnych,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Solidarnościowy przełom w socjologii

W „Solidarności” rozkosz polegała na „byciu razem” – powtarza wiele osób, które przez to przeszły. Był to ruch emocjonalnie bardzo spójny, jednostki udzielały sobie poczucia świętej jedności, wszystkich solidaryzował wspólny wróg i niczego tak się nie obawiano jak zróżnicowania stosunku do wroga, wyłomu w nienawiści do niego. Różnice poglądów, animozje na tle rywalizacji istniały, ale to nie było ważne. Podejrzany i obcy stawał się dopiero ten, kto wroga rozpatrywał „z jednej strony, z drugiej strony”, i tacy relatywiści odpadali

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Krokodyle łzy

Ostatnia nocna zmiana w Telewizji Polskiej, czyli usunięcie prezesa Bronisława Wildsteina, wywołała rozpacz i demonstracyjne odejście grupy dziennikarzy. W odruchu protestu przeciwko nocnej operacji kadrowej Rady Nadzorczej TVP opuścili Woronicza lub plac Powstańców

Przebłyski

Ach te wykształciuchy…

Prawo i Sprawiedliwość zamierza łże-elity zastąpić elitami „prawymi i sprawiedliwymi”. Dlatego chce przejąć kontrolę nad Centralną Komisją ds. Stopni i Tytułu Naukowego, składającą się z wybitnych przedstawicieli świata nauki i decydującą o tym, kto otrzyma habilitację, a kto będzie profesorem. Przewodniczącego komisji desygnuje premier spośród dwóch kandydatów wybranych przez członków komisji (ich wybierają wszyscy polscy profesorowie) na posiedzeniu plenarnym. Wyboru dokonano 14 lutego. Kandydaci podpowiadani przez PiS przepadli z kretesem, premierowi wskazano kandydatury

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Rejestrować czytelników

Nie wszyscy tracą na starciu z braćmi K. Chociażby taka „Gazeta Wyborcza”. Od miesięcy jest nieustannie atakowana, a jej dziennikarze są poniewierani przez czołówkę PiS. I co? Nie tylko nie bankrutuje, ale jeszcze rośnie jej sprzedaż. Odwrotnie niż gazetom zdobytym przez PiS, czyli „Dziennikowi” i „Rzeczpospolitej”. Skąd ten trend? Może to już ostatnie rubieże obrony inteligenta, który kupując „Gazetę”, decyduje się na ten akt protestu przeciwko prokuratorsko-policyjnym rządom. A może po prostu wystarczy wziąć kioskarzy za pysk i zarejestrować czytelników paru

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Nowy kochanek

Katolicki publicysta, red. Tomasz Terlikowski, odnosząc się w „Rzeczpospolitej” do życia małżeńskiego i pozamałżeńskiego córki prezydenta Kaczyńskiego, bezceremonialnie pisze o „ordynarnej zdradzie” i „nowym kochanku córki prezydenta”, dając tym samym jednoznacznie do zrozumienia, że wcześniej byli i inni. „Rzeczpospolita” od chwili, gdy została odzyskana przez PiS, jest świetnie poinformowana o tym, co dzieje się na szczytach władzy, i trzeba jej wierzyć. Czekamy więc na dalsze szczegóły.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Lipiec udaje Greka

Pracowitość ministra Lipca w dostarczaniu tematów rubrykom satyrycznym jest tak niezwykła, że można by pomyśleć, iż reprezentant rządu PiS wrócił do wspomagania farmakologicznego, za które w młodości był zdyskwalifikowany. Najnowszy pasztet to kolejna awantura kadrowa z jego udziałem. Tym razem robotę u Lipca rzucił Piotr Gawron, szef polskiego projektu Euro 2012. Powód? Od początku roku nie dostał grosza na walkę o organizację mistrzostw Europy w Polsce i na Ukrainie. Nie było nawet za co jechać do Szwajcarii z dokumentami. Pojechali więc Ukraińcy. A Lipiec? Marzy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Ciepłe słowa od prezydenta

Prezydent Lech Kaczyński nie złożył gratulacji Władysławowi Bartoszewskiemu, jednemu z najwybitniejszych żyjących Polaków, w 85. rocznicę jego urodzin. Zamiast życzeń prezydent RP oznajmił, że zakończył z nim znajomość, ponieważ osiem miesięcy temu podpisał się on pod listem byłych ministrów spraw zagranicznych, krytykujących odwołanie udziału prezydenta w szczycie Trójkąta Weimarskiego. No cóż, parę naprawdę ważnych osobistości, z papieżem włącznie, uznało jednak, że Bartoszewskiemu życzenia złożyć wypada.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.