Blog
Zniszczyć Rospudę
Rząd postanowił dodać gazu w kwestii zapowiadanych autostrad. Bez względu na wszystko: ekologów, Unię Europejską, przyrodę Bracie, powiedz bratu, że jego minister popełnia katastrofalne błędy. Niech odwoła tę decyzję oraz ministra – apelowali w sobotę, 10 lutego, przed kancelarią prezydenta Lecha Kaczyńskiego Zieloni 2004. W południe obrońcy Rospudy zebrali się przed Ministerstwem Ochrony Środowiska, cztery godziny później przed Pałacem Prezydenckim, gdzie powitali przyjeżdżającego na rozmowy z Lechem Kaczyńskim Jose Manuela Barrosa, przewodniczącego Komisji
Liberalizm zamiast naftaliny
Lewica będzie mogła zdobyć władzę, jedynie gdy zdoła pozyskać wyborców z umiarkowanego centrum Dzisiaj ugrupowania obecne na lewej stronie naszej sceny politycznej są bardzo słabe. Brakuje im zdecydowania, pomysłów i inicjatywy. Brakuje nowych twarzy i pewności siebie. Brakuje argumentów. Nie potrafią umocnić swojej pozycji nawet w warunkach, jakie tworzy nieustanny festiwal kompromitacji rządzącej prawicy. Wyczerpała się dotychczasowa formuła ich działania. Tradycyjny elektorat sentymentalny stopniowo się kurczy, socjalno-roszczeniowy zaś został
Jesteśmy monolitem
Warto było trenować i doczekać chwili, kiedy leży się na parkiecie i wrzeszczy ze szczęścia, że jest medal Marcin Lijewski, wicemistrz świata w piłce ręcznej, wybrany do siódemki gwiazd mistrzostw świata – Czym jest dla pana gra w reprezentacji? – Koszulka z orłem na piersiach i gra w reprezentacji to coś wspaniałego. Kiedy słyszę, jak przed meczem grają nam Mazurka Dąbrowskiego, ciarki przechodzą mi po plecach. Na dodatek, od czasu, kiedy trenerem został Bogdan Wenta, występy w kadrze są czymś
Pamiętnik IV Rzepy
13.02 Za moimi oknami, na tarasie, taka szklanka, że można stracić wszystkie zęby, tak jak je traci Ludwik Dorn, do niedawna najprawsza ręka pana premiera. Ja wiem, że nie mówi się najprawsza, ale pies ganiał to całe słownictwo, odkąd słyszę ciągle polityków mówiących „półtorej roku” albo „siłom nie wezmom”, szczególnie w wykonaniu naszych najnowszych profesorów. Wczoraj w telewizji było widać gołym okiem, że pan profesor Lepper awansował tym razem z profesora na doktora, został doktorem moskiewskiego instytutu
Niechciani żołnierze
W PiS-owskim urzędzie szykowana jest ustawa odbierająca prawa kombatanckie partyzantom GL i AL Polityczne wojny z kombatantami wojen prawdziwych rozpoczęły się w pierwszych latach III RP. Ustawa z 1991 r. odebrała uprawnienia kombatanckie bardzo licznej grupie żołnierzy – przede wszystkim dawnym partyzantom AL. Ludziom związanym z ówczesnym aparatem bezpieczeństwa zabierano uprawnienia jak leci. Kosa nie ominęła nikogo, kto skalał się tym kontaktem: sekretarek, pielęgniarek, nawet sprzątaczek. Praw kombatanckich pozbawiano
Król Lear
Przypuszczam, że dla większości byłych i obecnych uczniów szkoły średniej „Król Lear” Szekspira – jeśli nadal się go przerabia w programach, czego nie jestem całkiem pewien – jest umoralniającą sztuką o nieszczęsnym monarsze, który podzieliwszy swoje królestwo pomiędzy dwie złe córki, stał się ofiarą ich czarnej niewdzięczności i okrucieństwa. Z tego też zapewne powodu dramat ten niezbyt często gościł w programach teatrów, których dyrektorzy sądzili, że publiczność woli jednak coś bardziej wyrafinowanego.
Notes dyplomatyczny
Mamy nową falę odwołań ambasadorów w MSZ. Ta fala dotyczy 13 ambasadorów, wszyscy oni muszą wrócić do Warszawy przed wakacjami. Kto ich zastąpi? A ktoś musi? Pytanie jest o tyle zasadne, że, po pierwsze, już dziś 16 ambasad jest nieobsadzonych, więc, jak widać, min. Fotyga o takie rzeczy niezbyt się troszczy. Po drugie, w MSZ odżyły plany zamykania niektórych placówek (w świetle obecnie prowadzonej polityki zagranicznej to nie dziwi…). Na przykład zamknięta ma być ambasada
Zbuntowane zakonnice
Siostry betanki z Kazimierza Dolnego wypowiedziały posłuszeństwo Watykanowi, nie chcą opuścić klasztoru Od świata i oczu ciekawskich chroni je gruby, wysoki mur. Gdy tylko widzą, że ktoś kręci się wokół ogrodzenia, zamykają i zasłaniają szczelnie nawet okna. Dostępu do klasztoru bronią stalowe bramy, które rzadko są otwierane. Furta ciągle zamknięta. Obok zainstalowany jest domofon, ale siostry nie są rozmowne. – Nie udzielamy żadnych informacji. Z Panem Bogiem – ucinają każdą próbę nawiązania kontaktu. Trudno się dziwić
Bo wszystko tu jest stare…
Trzydziestolatkowie wracają do domów swoich dziadków. Kupują mieszkania w stuletnich kamienicach. W domach z historią i duszą, w starych murach, w których trwa… wieczny remont Katarzyna i Daniel de Latour, 30-latkowie, sprzedali dom w Milanówku i zamieszkali w stuletniej kamienicy w tym mieście. – Wybraliśmy tę kamienicę, bo wszystko tu jest stare. Stare drzwi, stare klamki, stare okna… I jesteśmy jedynymi chyba mieszkańcami, którzy postanowili tu zamieszkać właśnie dlatego, że wszystko jest tu stare. Sąsiadka była w szoku, kiedy poprosiłam ją, by oddała mi mosiężny






