Blog

Powrót na stronę główną
Przebłyski

Jakość wedle Wildsteina

Po 17 latach, z oficjalnie niewiadomych powodów (pewnie jako miazmat łże-elit), zniknął z anteny telewizji publicznej znakomity program Andrzeja Turskiego „7 dni świat”, poświęcony problematyce międzynarodowej. Wcześniej jednak powędrował z Dwójki (gdzie narodził się w 1989 r.) do regionalnej Trójki, skąd pewnie łatwiej było go wykopać. TVP, która pod wodzą Wildsteina dba o jakość jak nigdy dotąd, nie zdradza oficjalnych przyczyn swojej decyzji, już jednak nęci widzów następcami „7 dni świat”. Otóż

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Gosiewska (też Beata) o Kuroniu

To, że PiS ma alergię na Jacka Kuronia, wiadomo od dawna. Ale że działacze tej partii będą dopadali Kuronia nawet w szkołach, wiemy od 4 stycznia. Od pewnej sesji. Uczniowie, rodzice i nauczyciele liceum ogólnokształcącego na warszawskiej Woli chcą mieć za patrona Jacka Kuronia. Czy mogli przypuszczać, że taki pomysł skończy się awanturą? A jednak. Pisowscy radni na czele z Beatą Gosiewską, żoną posła tej partii, Przemysława Gosiewskiego, zaprotestowali. Dla nich Kuroń to postać kontrowersyjna z niewyjaśnioną przeszłością. Uczniowie dostali od radnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Hojna telewizja publiczna

Hojność i dobroć Telewizji Polskiej nie zna granic. Ostatnio wspiera ona za nasze pieniądze kilka redakcji, m.in. „Niedzielę”, „Nasz Dziennik”, miesięcznik „Pszczelarstwo”, a także Telewizję Trwam. Wszystko po to, by poinformować czytelników i widzów owych przekaźników, że to bardzo dobrze, iż płacą regularnie abonament i żeby robili tak nadal. Telewizyjna kampania ma kosztować, bagatela, 400 tys. zł. Doprawdy nie można sobie wyobrazić lepszej zachęty do płacenia abonamentu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Iwiński odpytuje Fotygę

Poseł Tadeusz Iwiński (SLD) ucieszył się, że pani minister spraw zagranicznych, Anna Fotyga, po długiej zwłoce powołała pełnomocnika ds. stosunków z Niemcami. Ale dziwi się, że tę funkcję objął prof. Mariusz Muszyński – prezes Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie. Iwińskiego zadziwia zwłaszcza to, że „w szeregu publikacji na tematy polsko-niemieckie prof. Muszyński de facto podważał dotychczasową linię strategiczną polskiej polityki wobec naszego zachodniego sąsiada, proponując m.in. kuriozalną koncepcję renegocjacji traktatu z 1991 r.”. Profesorze, nie ma się co dziwić, z Niemcem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Posady do podziału

Kto zyskał, kto stracił, a kto rozczarował w 2006 roku To nie był zaskakujący rok. Na dobrą sprawę większość wydarzeń politycznych, które zdarzyły się w roku 2006, można było przewidzieć. Karty zostały przecież rozdane wcześniej, najpierw gdy weszliśmy do Unii Europejskiej, a potem w wyborach 2005 r., więc wszystko, co się zdarzyło po, było już tylko konsekwencją wcześniejszych decyzji. Dobra sytuacja gospodarcza? Unia Europejska nas napędza, tak jak pozostałe dziewięć państw, które razem z nami weszły

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kto będzie wybierał biskupów

Abp Wielgus, Episkopat, Watykan i… bracia Kaczyńscy Piszemy te słowa przed ingresem abp. Stanisława Wielgusa, a po tym, jak wydał on odezwę, w której wyraża skruchę, że współpracował ze służbami specjalnymi PRL. Jedna z wątpliwości jest więc rozstrzygnięta – Stanisław Wielgus był tajnym agentem SB. To zostało ujawnione, rozwleczone, to niewątpliwy cios dla Kościoła. Ale pozostają aktualne inne pytania. Jak głęboka była współpraca Wielgusa z SB? Czy wiedział o tym papież, gdy nominował go na arcybiskupa warszawskiego? Czy wiedział o tym premier?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Boy-e z ciemnogrodem

Między bajki można włożyć pogląd, że zakaz aborcji doprowadzi do większego przyrostu naturalnego Pomysł bezwzględnego zakazu aborcji nie był chwytem wyborczym. Politycy LPR będą wracać do niego w przyszłości. Skłoni ich do tego ideologia, do której Liga Polskich Rodzin wprost się odwołuje. Wbrew temu, co mówią politycy SLD, którzy chyba nie wiedzą już, kto na nich głosuje, restrykcyjne prawo nie jest i nigdy nie było żadnym kompromisem. Ustawa antyaborcyjna to wynik dyktatu fundamentalistów religijnych i politycznych, których chrzestnymi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Traktaty polsko-niemieckie z 1990 i 1991 roku – prawda i fałsz (część II)

Do obu traktatów z Niemcami doszliśmy po dwuletnich trudnych zmaganiach dyplomatycznych. Prowadziliśmy je zarówno z oboma państwami niemieckimi, a po zjednoczeniu Niemiec z samą RFN, jak i z czwórką „wielkich mocarstw”. Obszerny i konkretny (choć wciąż niekompletny) opis ówczesnych zmagań dyplomatycznych zawarty jest w publikacji prof. Włodzimierza Borodzieja pt. „Polska wobec zjednoczenia Niemiec 1989-1991”. Swego rodzaju prapoczątkiem były rozmowy podjęte jeszcze w 1988 r. na szczeblu MSZ przez trzy grupy robocze, a nieco później inicjatywa premiera Mieczysława F. Rakowskiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Ocean jest jak narkotyk

Chcę samotnie opłynąć świat tak szybko jak nikt dotąd Roman Paszke – żeglarz, konstruktor Chrzest katamaranu „Bioton”, na którym chce pan samotnie opłynąć kulę ziemską, odbędzie się 15 stycznia w Gdyni. A kiedy nastąpi sam start do rejsu? – Po chrzcie płyniemy do Anglii, gdzie musimy jeszcze wykonać olbrzymią pracę związaną z kalibracją elektroniki i testem urządzeń. Robi się to w czasie pływania i zajmie nam to około 10 dni. Myślę, że od czasu wyjścia ze stoczni

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

3.01 Coraz częściej odnoszę takie wrażenie, że pan premier i pan prezydent mówią do nas, a potem mają pretensje o to, że zbyt uważnie ich słuchamy. 4.01 Żyjemy w kraju, w którym absurd już dawno wziął górę nad rozumem i rozsądkiem. Wyczytałem w „Życiu Warszawy”, że aby nie stracić majątku i nie płacić podatków, trzeba zostać udokumentowanym bandytą, ponieważ okazało się, że fiskus nie prześwietla własności gangsterów. Niby skąd ta łaska? A spływa ona z samego Ministerstwa Finansów i jego oryginalnej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.