Blog

Powrót na stronę główną
Kultura

Butelka z celuloidu

Aresztowany za jazdę po pijanemu Mel Gibson nie jest jedynym aktorem, któremu alkohol pomaga na planie filmowym Mel Gibson został aresztowany przez kalifornijską policję za jazdę po pijanemu – zachłysnęła się kolorowa prasa całego świata. W sezonie ogórkowym taki news to dla bulwarowego dziennikarstwa manna z nieba. Nowinka blednie jednak, gdy przypomnieć, że alkohol jest tak zrośnięty z branżą filmową jak taśma celuloidowa. Najskromniejsza lista niezłych filmów, których bohaterem jest alkoholik, wykracza poza setkę. A lista zdolnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Prąd z zielonym certyfikatem

W 2010 roku ze źródeł odnawialnych powinniśmy uzyskiwać 7,5% energii, tymczasem na razie uzyskujemy zaledwie 2% Ten rok w Polsce powinien być przełomowy w rozwoju energetyki odnawialnej. Jest on pierwszym, w którym obowiązują nowe systemy pomocy finansowej dla producentów takich źródeł energii, ale zarazem ostatnim, w którym można składać wnioski o dofinansowanie tych inwestycji w ramach funduszy strukturalnych Unii Europejskiej na lata 2007-2013. Rozwój cywilizacji spowodował, że w ostatnich stu latach zapotrzebowanie na energię gwałtownie rośnie. W skali

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Tajemniczy Ogród

Zjednoczenie SLD, SdPl i podobnych środowisk po wyborach samorządowych musi położyć kres dekompozycji lewicy Kto wie, czy ideologiczna busola polskiej polityki, jakakolwiek ona jest, odnosząca się wszelako do utartych w Europie i świecie kategorii, zachowuje znaczenie? Czy ideowa orientacja partii jest wciąż czynnikiem istotnie wpływającym na wybory? Cztery okoliczności zdają się warte uwzględnienia. 1. Duże, rzadko w demokracjach europejskich obserwowane, przepływy wyborców. Dotyczące, na dodatek, partii deklaratywnie programowo od siebie odległych.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

27.07 Upał poraził kogoś w naszym parlamencie i ten ktoś postanowił ogrodzić sejmowy budynek płotem takim, żeby społeczeństwo nie dopchało się już nigdy do swoich wybrańców, a nawet i idoli – przepraszam, że w poważnym tygodniku pozwoliłem sobie na taki niewybredny żart. Słuchałem wczoraj wypowiedzi pomysłodawcy tego projektu i on powiedział, że to nie jest budowa nowego, ale rekonstrukcja starego. Niestety chłopaki ze \”Szkła kontaktowego\” dogrzebały się natychmiast do przedwojennych zdjęć, z których wynika, że ów sejmowy budowniczy płotów chce postawić rekonstrukcję

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Muzyka jest przedłużeniem instynktu

Miles Davis powiedział, że jak nie ma pięknych kobiet na twoim koncercie, to lepiej przestań grać Tomasz Stańko , (ur. w 1942 r.) – jeden z najwybitniejszych polskich jazzmanów o sławie międzynarodowej, prekursor europejskiego free jazzu. W 1962 r. wraz z Adamem Makowiczem założył swój pierwszy zespół, Jazz Darings. Rok później do swojego kwintetu zaprosił go Krzysztof Komeda, z którym grał przez pięć lat. W latach 1967-1973 prowadził własny kwintet, przez znawców uznany za jeden z kamieni milowych rozwoju polskiego i europejskiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Świat nie kończy się na Polsce

PiS traktuje ideologię w sposób instrumentalny i wybiórczy. Mówi o bezpieczeństwie od bandytów, ale już nie przejmuje się bezpieczeństwem socjalnym Dr Piotr Żuk, socjolog z Uniwersytetu Wrocławskiego PIOTR ŻUK (ur. w 1972 r.) – doktor socjologii, pracownik naukowy w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Zajmuje się głównie socjologią polityki, kulturą, mediami i problemami międzynarodowymi. Jest autorem i współautorem następujących książek: „Społeczeństwo w działaniu. Ekolodzy, feministki, skłotersi” (2001), „W poszukiwaniu innych światów. Europa, lewica, socjaldemokracja wobec zmian

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Fidel i co dalej

Czy Raul Castro będzie kontynuował politykę swego charyzmatycznego brata Przetrzymał dziesięciu amerykańskich prezydentów, z których każdy chciał doprowadzić do jego upadku. Próbowano zabić go w dziesiątkach zamachów. Ale wszystko wskazuje, że umrze we własnym łóżku, choć może – jak wierzy znaczna część jego rodaków – jeszcze tym razem się wywinie. Choroba żadnego przywódcy nie wzbudziła na świecie tyle emocji i sporów, a także nadziei, co „krwotok żołądkowy nieznanego pochodzenia”, jakiemu uległ na dwa tygodnie przed ukończeniem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Dobry materiał

„Po pierwszym tygodniu powstania Warszawa wygląda już niesamowicie. To nie to, co będzie za dwa tygodnie, zwłaszcza na Starówce. Ale ta piorunująca zmiana Warszawy z walczącej w konspiracji, gnębionej i prześladowanej – jednocześnie jednak zarabiającej i używającej życia – na miasto w rewolucji, to coś imponującego. Zamiast po ulicach chodzi się po podwórzach i piwnicach. Ulice przechodzi się nie na skrzyżowaniach, a tam, gdzie są barykady. Ludzie nauczyli się jeść zupę zamiast obiadu, chleb kartkowy uważany jest za szczyt przysmaku. (…) Ludzie potracili

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Tygrys syberyjski

Od Gazpromu tylko dwa amerykańskie koncerny Exxon Mobil i General Electric są wyżej oszacowane wśród spółek publicznych Zaledwie dziesięć lat temu przyszłość rosyjskiego giganta wydawała się niepewna. Przestarzała infrastruktura, setki podczepionych ssących go spółek-córek, czyniły zeń niemal podręcznikowy przykład funkcjonującego w postsocjalistycznym systemie gospodarczym reliktu minionej epoki. Restrukturyzowany i prywatyzowany balansował na granicy upadłości, trwając w nowych realiach właściwie tylko dzięki zachowaniu pozycji monopolisty. Wdrożenie opracowanej z pomocą specjalistów Dresdner Bank

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

MSZ ma nowego wiceministra. To Paweł Kowal, poseł PiS. 21 lipca otrzymał nominację, a 22 lipca skończył 31 lat. Znaczy się, dostał fajny prezent na urodziny. MSZ-etowska brać rzuciła się więc do internetu, by przeczytać choćby życiorys tego nowego nabytku. I wszystko jasne – Kowal zaczynał karierę u Jerzego Buzka, gdy ten był premierem. Należał do grupy chłopców z komórkami, którzy otaczali szefa rządu i udawali ważnych. Potem trafił za Lechem Kaczyńskim do Urzędu Miasta Stołecznego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.