Blog

Powrót na stronę główną
Kraj

Umierające hospicjum

Właśnie rozstrzygnięto, prowadzony wyjątkowo opieszale, miejski konkurs na dotacje dla 13 warszawskich hospicjów. Choć głównym źródłem ich utrzymania jest NFZ, dotacje z miejskiej kasy są nie mniej istotne. W stołecznym budżecie jest 600 tys. zł do podziału na opiekę paliatywną. Pierwszy raz radni i urzędnicy z Wydziału Zdrowia Miasta Stołecznego Warszawy nie wydadzą tych pieniędzy w całości. Najbardziej ukrócono pomoc Hospicjum Onkologicznemu im. św. Krzysztofa na Ursynowie, którym kieruje Ryszard Szaniawski. O tym, że jest sekowane przez nowe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Rozwód kościelny, czyli ślubu nie było

4 miliony Polaków żyje nie z tym, komu ślubowało wierność do śmierci. Według prawników, połowa tych ślubów mogła być zawarta nieważnie Mazurowa jest przekonana, że gazeta z poradą i adresem, gdzie pomogą unieważnić kościelną przysięgę, która wpadła jej w ręce, to palec Boży. Trzy lata temu dziewczyna z sąsiedniej wsi podstępem zaprowadziła syna Mazurowej do ołtarza. Powiedziała, że jest w ciąży, i jak to na wsi, klamka zapadła. Pozew z powodu wprowadzenia w błąd w celu wyłudzenia ślubu zredagowało Mazurowi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Nie mów do mnie Murzyn

Afrykańczycy mieszkający w Polsce nie lubią słowa czarny. My przecież nie wołamy do was na ulicy: „Ej, biały” 20 września 2004 r. zabito w jego własnym mieszkaniu na Saskiej Kępie Joshuę Ehitoya, Nigeryjczyka. Ożenił się z Polką, miał plany… Dwa lata wcześniej niemal w ten sam sposób zginęła Dorothy Nkeiruka, również Nigeryjka. Afrykańczycy mieszkający w Polsce wysłali wiele listów, upominając się o bezpieczeństwo. Pisali: „Wasze popularne przysłowie to gość w dom, Bóg w dom…”. Wciąż czekają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Casting

Sąd zrobił kuku Ministerstwu Finansów oraz izbom skarbowym. Ot tak, bez niczego, stanął po stronie dyrektorów szpitali, którzy za pieniądze przeznaczone na podatki kupowali lekarstwa dla chorych. Podobno ministerstwo chce się odwoływać od tego wyroku, bo jest wysoce niesprawiedliwy. Zapytałem znajomego, który porusza się po tym finansowym gmachu jak po swoim M-16: – Na czym polega ta niesprawiedliwość? – A na tym, że gdyby dyrektorzy szpitali pieniądze przeznaczone na podatki przeznaczyli na podatki, a pieniądze przeznaczone na leczenie oddawali komornikowi, to wtedy ministerstwo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Sowieckie metody Łukaszenki

Prezydent Białorusi może śmiało powiedzieć, że znaczna część białoruskich Polaków głosuje na niego Mariusz Maszkiewicz, b. ambasador RP w Mińsku Dr Mariusz Maszkiewicz pracował jako dyplomata w Wilnie, był następnie konsulem generalnym Polski w Grodnie, a w latach 1998-2002 ambasadorem RP w Mińsku. Wybitny znawca kultury białoruskiej, autor wielu publikacji poświęconych wschodniej duchowości, m.in. książki o rewolucji bolszewickiej „Mistyka a rewolucja”. – Światowe media komentują pogarszanie się naszych stosunków z Białorusią na tle oskarżeń Mińska wobec Warszawy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Jak zgubić ogon

Jeszcze przed przyjazdem górniczej manifestacji do Warszawy powtarzano obawy, czy „Śląsk się nie skompromituje”, tak jak było to przed dwoma laty, kiedy demonstranci zdemolowali sporą część stolicy, nie budząc przez to szczególnej sympatii jej mieszkańców. Niestety i tym razem „Śląsk się skompromitował”. Mówi się, że „puściły nerwy”, że za dużo było czekania, a przez to za dużo piwa, w rezultacie więc doszło do bijatyki, której być nie powinno. Nazajutrz też gazety pisały z pewną goryczą i ironią, że pomimo jednak tego wszystkiego „górnicy załatwili to, co chcieli”.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

To ci będzie cyrk

Ten Sejm był okropny. Lepperiadą zarażony, populizmem rokicim, mściwym kaczyzmem, brunatniejącym Giertychem i zlobbowaną do szpiku programu wyborczego lewicą. Stawał się pośmiewiskiem, a teraz i śmiać już się mało komu z niego chce. Tych, którzy na samo jego wspomnienie odruchu wymiotnego dostają, pragnę zapewnić. Następny będzie jeszcze gorszy. Wedle sondaży w następnym będziemy mieć stuparoosobową reprezentację PIS. Mniejszą nieco reprezentację PO. Setkę Samoobrony, pięćdziesiątkę SLD, ćwiartkę SdPL i kilkunastu z PSL.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Wiele osób w MSZ zastanawia się, w jaki sposób Janusz Reiter został ambasadorem w USA. I parę rzeczy już wiadomo. Po pierwsze to, że jest on kandydaturą tych samych ludzi, którzy zablokowali wyjazd Olechowskiego. To jest śmieszna logika – nie pasował im były minister finansów i były szef MSZ, człowiek znający instytucje finansowe i Amerykę, wybrali w to miejsce specjalistę od Niemiec, postać z dalszego szeregu. No, Jerzy Koźmiński to nie będzie… Skąd więc taki wybór? W MSZ-ecie komentuje się to bardzo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Jak żyć z islamem?

Arabski Bliski Wschód potrzebuje czegoś w rodzaju nowego Planu Marshalla Prof. Jerzy Zdanowski, arabista z Polskiej Akademii Nauk – Panie profesorze, porozmawiajmy najpierw jak dwaj Polacy, którzy osobiście doświadczyli, czym jest muzułmański terror. Pan 7 lipca br. w Londynie, ja – 11 września 2001 r. w Nowym Jorku. Dla mnie najbardziej wstrząsające były obraz ofiar ataku wyskakujących z okien wieżowców World Trade Center oraz widok ubranych w tradycyjne stroje arabskie mężczyzn okazujących

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wariograf i kiełbasa

Wykrywacz kłamstw miał wskazać kto z pracowników puławskich Azotów wyniósł z lodówki 4 kilogramy kiełbasy Kiedy podłączano mnie do aparatury, serce zaczęło mi walić jak opętane, a krew uderzyła do głowy. I to wcale nie z tego powodu, że zrobiłem coś złego, ale z nerwów. A kiedy myślałem, że to zostanie zarejestrowane na wykresie i wszyscy się o tym dowiedzą, serce waliło mi jeszcze bardziej. Nikomu nie życzę takiego przeżycia – opowiada mi jeden z pracowników puławskich Azotów, którego prawdomówność sprawdzano na wykrywaczu kłamstw. W

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.