Blog

Powrót na stronę główną
Reportaż

Chciał dobrze, a został zaprzańcem

Czy hańbiący Podhale Goralenvolk to była podwójna gra z okupantem? Gdy go wieszali, mógł jeszcze spojrzeć na ośnieżony krzyż Giewontu. Od jesieni 1944 r. Wacław Krzeptowski, lider Goralenvolku na Podhalu, ukrywał się w kolibie nad Przełęczą Iwaniacką. Jego tropami szli partyzanci akowscy, radzieccy i gestapo. Skończyła mu się waluta – egipskie papierosy, którymi w czasie okupacji handlował w swym sklepie w Zakopanem. Na koniec zgubił go trzaskający mróz – chciał się ogrzać w swej gazdówce na zakopiańskich Krzeptówkach. – Wacka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Szekspir a sprawa polska

Czytając wywiad z Peterem Brookiem, przeprowadzony przez Ewę Likowską („Przegląd” nr 15 z 17.04), przypomniałam sobie wstrząsające wrażenie, jakie na polskich teatromanach wywarł „Król Lir” w reżyserii Petera Brooka. Działo się to z początkiem lat 60., gdy nie tylko w Polsce triumfowała interpretacja Jana Kotta, który – jak wiadomo – odczytał najgłębszą tragedię Szekspira przez pryzmat „Końcówki” Becketta jako rodzaj groteski absurdalnej. Jan Kott w swoim słynnym eseju w ogóle nie wspomina Kordelii. Brook na scenie nie mógł tej postaci

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Watergate – zemsta FBI

Czy upadek Richarda Nixona nastąpił na skutek intryg służb specjalnych? Największa zagadka w dziejach amerykańskiego dziennikarstwa została wyjaśniona. Po 33 latach milczenia legendarny informator, który przyczynił się do upadku prezydenta Richarda Nixona, wyjawił wreszcie swą tożsamość. Był nim ówczesny wicedyrektor FBI, 91-letni obecnie William Mark Felt. Potajemnie, w podziemnym parkingu, pod osłoną nocy, spotykał się z reporterem „Washington Post”, Bobem Woodwardem. Pomagał mu prowadzić dziennikarskie dochodzenie w sprawie afery Watergate, czyli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Awantura o Żubrówkę

Kto kupi Polmos Białystok? Walka pomiędzy inwestorami jest coraz ostrzejsza Prywatyzacja branży spirytusowej wyszła na ulicę. W ostatni czwartek pod gmach resortu skarbu spontanicznie przybyli związkowcy z Polmosu Białystok, by zaprotestować przeciw firmie Sobieski Dystrybucja, ubiegającej się o zakup 61% akcji tego ostatniego niesprywatyzowanego jeszcze dużego producenta wódek. Spontaniczny protest przebiegał nader sprawnie, bo związkowcy mieli pełne poparcie zarządu białostockiego Polmosu, który również woli innego inwestora. Po kilkudziesięciu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Atomowa alternatywa

Bez energetyki jądrowej Polska nie ma szans na długotrwały rozwój Mija właśnie 15 lat od przerwania budowy pierwszej polskiej elektrowni atomowej w Żarnowcu. Rząd Tadeusza Mazowieckiego podjął formalnie tę decyzję 4 września 1990 r. Zdecydowały protesty ekologów, żywa wciąż pamięć wybuchu w Czarnobylu, a także przewidywania (które niestety się sprawdziły), że nasza gospodarka będzie przez wiele lat zmniejszać obroty i zużywać coraz mniej energii. Dziś wydaje się jednak niemal pewne, że od energetyki jądrowej nie ma odwrotu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Trąd w Pałacu Sprawiedliwości

Myślałam, że 15 lat starczy, by Polska stała się państwem prawa. Mój optymizm był szalony Prof. Ewa Łętowska – Czy Polska jest państwem prawa? – Mojżesz dlatego tak długo wodził swe plemię po pustyni, by wymarło pokolenie pamiętające okres niewoli. Ja, będąc optymistką, 15 lat temu twierdziłam, że właśnie 15 lat starczy, by Polska stała się państwem prawa. Krytykowano mnie wtedy (zwłaszcza ówczesny wicemarszałek Sejmu, prof. Kurczewski) za brak wiary w moc i prawość

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Chłopcy z futbolowej ferajny

Piłkarski światek wie, że na aresztowaniach dwóch sędziów się nie skończy. Wymieniane są już kolejne osoby Niedawne zatrzymanie przez policję piłkarskiego sędziego Antoniego F. i obserwatora Mariana D. (nazwiska doskonale znane nie tylko wrocławskiemu prokuratorowi) było jedynie fragmentem znacznie większej całości. Takim poruszeniem kamyczka powodującym lawinę. Tak jak należało się spodziewać, niemal codziennie pojawiają się mniej lub bardziej pikantne opowieści dotyczące chłopców z tej samej futbolowej ferajny. Nie brakuje domorosłych lekarzy oferujących

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Filia uczelni – wady i zalety

Dla malutkiej wsi Grabonóg (pod Gostyninem) filia uczelni była impulsem. Kiedyś królował tu PGR, teraz centrum życia to obszerny 50-letni Zespół Szkół Rolniczych. Właśnie w tych budynkach w weekendy odbywają się zajęcia filii wrocławskiej akademii rolniczej. 100 osób studiuje zaocznie na Wydziale Rolniczym lub na Wydziale Biologii i Hodowli Zwierząt. Podobnym dobrym pomysłem jest oddział Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinku. Kończą się czasy przekrętów, gdy wyższe uczelnie otwierały filie bez zgody

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Lokomotywa uczelni

Dr inż. Paweł Fabijański – prodziekan ds. nauczania, Wydział Elektryczny Politechniki Warszawskiej Żartobliwie można powiedzieć, że kształcimy zaklinaczy piorunów, choć oczywiście nasze wydziały mają poważniejsze nazwy. Studiować u nas można na trzech kierunkach: na automatyce i robotyce, elektrotechnice oraz informatyce. Absolwenci pierwszego kierunku będą w przyszłości projektować konstrukcje i układy automatyki, sterowania mikroprocesowego urządzeń przemysłowych, nawet programować roboty i zautomatyzowane centra obróbcze. Na kierunku elektrotechnika absolwent zdobywa kwalifikacje zarówno w zakresie wielkich mocy i dużych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Medycyna broni się przed nową maturą

Rektorzy akademii medycznych uznali, że o przyjęciu na studia będzie decydował wynik egzaminu maturalnego (wersja rozszerzona) z chemii, biologii i fizyki. Później przestraszyli się swojej odwagi i wprowadzili absolutną nowość, czyli „Test predyspozycji do studiów medycznych – wspomagające kryterium edukacyjne”, który we wszystkich akademiach odbędzie się w tym samym terminie, 7 lipca. Skąd pomysł na test? Otóż problem tkwi w pieniądzach. – Nie mamy jeszcze doświadczenia, nie wiemy, jak matura 2005 będzie różnicować kandydatów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.