Blog

Powrót na stronę główną
Kultura

Nie jestem tuzem popu

Jest kilku takich, którzy byliby szczęśliwi, gdybym leżał już w grobie Tomek Lipiński, lider Brygady Kryzys – Czy czujesz się tuzem popu? Dla kogo dziś grasz, dla pokolenia swoich córek czy dla ich ojców? – Ten tuz to przewrotna nazwa. Wymyślił ją Kazik. W jednym z wywiadów skrytykował mnie i jeszcze paru kolegów, pisząc, że kiedyś byliśmy wspaniali, po czym zapragnęliśmy zostać tuzami popu. I tak mi się to spodobało, że zaczęliśmy wydawać informator internetowy pod tą nazwą. A poważnie?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Sojusz licytował za wysoko

Oczekiwanie na zmianę, czyli co ma się wydarzyć na kongresie SLD Pół roku temu, kiedy myśleliśmy o zbliżającym się kongresie, wiedzieliśmy jedno – potrzeba nam wielkiej debaty, w ogniu której wypali się zło i otworzy droga prowadząca do odzyskania zaufania. Problemem było, jak ją zorganizować, by nic nie krępowało dyskusji, by rozmawiać ze sobą otwarcie, nie niszcząc tego, co dobre, nie dekomponując partii, nie anarchizując jej. Mamy w pamięci przykład AWS, odpornej na medialną krytykę, niereformowalną, butną i pełną pychy. Lądowanie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Achtung!! Minen!!

Nadchodzą wakacje i wyruszamy na drogi. Co to znaczy, wiem aż nadto dobrze, bo mam za sobą 1,7 mln przejechanych kilometrów, i to w przewadze po polskich drogach i wiem, że facet jadący samochodem z kapeluszem na głowie to jest tak jakby ktoś na bagażniku jego auta przymocował dla nas znak „Stop”. Maluch jadący z szybkością traktora środkiem jezdni… nie trąb… nie ponaglaj… bo będzie nieszczęście, bo go i tak nie wyprzedzisz aż do momentu skrętu, który jest tak samo nieprzewidywalny, jak i właściciel, bo rzadko kiedy włącza migacze i jesteś jedynie pewny tego,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bez Żelaznego Mostu miedzi nie ma

Bezpieczne składowanie odpadów eksploatacyjnych jest nie mniej ważne niż wydobywanie surowca Składowisko odpadów poflotacyjnych Żelazny Most z lotu ptaka przypomina olbrzymią nerkę. Pośrodku błękitna tafla wody, a dookoła, aż do granicy wyznaczonej wałem obramowania – szarożółta przestrzeń piasku. Ogromne spychacze wyglądające z wysokości jak dziecinne zabawki przepychają piasek ku krawędzi, podnosząc koronę wału. Na tym terenie, dziś kilkanaście metrów pod powierzchnią składowiska, były trzy wsie: Kalinówka, Pielgrzymów i Barszów.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Witaj jutrzenko swobody

Kiedy do portu we Władysławowie zbliżała się rewolucyjnie brzmiąca „Aurora”, posłowie Parlamentu Europejskiego z komisji zajmującej się prawami człowieka dyskutowali o wolności religii. A nawet o wolności od religii. O tym, jak sekularyzować instytucje państwowe. Czy powielać historyczne wzory, czy spróbować nowej neutralności światopoglądowej. Dyskutowano głównie o nowych atrakcyjnych społecznie odmianach islamu obecnego w tamtej części Europy. O ortodoksji zagrażającej społeczeństwu obywatelskiemu Unii. Dla obserwatora Parlamentu Europejskiego ze średniego, biednego kraju Europy Środkowo-Wschodniej tamtejsze spory

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Wiele miesięcy MSZ przygotowywało się do wprowadzenia wiz dla naszych wschodnich sąsiadów. Cała operacja miała ruszyć 1 lipca. A teraz wiadomo (jako pierwszy w Polsce ogłosił to Marek Siwiec, szef BBN), że ruszy później, po wakacjach, 1 października. Dlaczego? Oficjalny komunikat głosi, że dlatego iż nasi sąsiedzi nie są do niej przygotowani, a zwłaszcza Rosjanie. No i że Unia Europejska przyjęła to przesunięcie ze zrozumieniem. Korytarzowe plotki to uzupełniają. Więc mówi się, że opóźnienie wprowadzenia wiz załatwili sobie Rosjanie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Mułłowie kontra Waszyngton

Czy Stany Zjednoczone doprowadzą do zmiany reżimu w Iranie? „Zdrajca Chamenei na szubienicę!”, „W turbanie i z brodą nie ma wolności myśli!”, krzyczeli studenci uniwersytetu w Teheranie. A przecież obraza ajatollaha Chameneiego, najwyższego przywódcy Republiki Islamskiej, to zbrodnia stanu, za którą grożą najsurowsze kary. W Iranie doszło do najgwałtowniejszych protestów przeciw teokracji mułłów od lipca 1999 r. Demonstranci domagali się ustąpienia nie tylko najwyższego przywódcy, ale także prezydenta Mahommeda Chatamiego, umiarkowanego reformatora. Manifestacje rozpoczęła w stolicy garstka studentów, oburzona planami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Portugalska gangrena

Politycy i dyplomaci przez 30 lat bezkarnie wykorzystywali seksualnie dzieci z sierocińców „Portugalią wstrząsa ostry kryzys tożsamości”, pisze dziennik „Diario de Noticias”. „Przez 25 lat od wprowadzenia demokracji nie przeżywaliśmy tak szokujących i demoralizujących czasów”, twierdzi wybitny pisarz Antonio Mega Ferreira na łamach magazynu „Visao”. Zdaniem brytyjskiej gazety „The Independent”, obywatele tracą zaufanie do polityków i systemu prawnego – Portugalia przeżywa być może najcięższe chwile od czasu tzw. rewolucji goździków z 1974 r. Prezydent Jorge

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy ojcowie są w Polsce dyskryminowani?

Pro Krzysztof Łapaj, przewodniczący Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Tak. Sądy dyskryminują, bo na 100% rozwodów w 97% dzieci są przyznawane kobietom, i nie robią tego ze względu na dobro dziecka, ale na dobro mamusi. Tymczasem badania wykazują, że te 3% dzieci wychowywane przez ojców wyrasta na ludzi bardziej zaradnych, bardziej śmiałych i lepiej dających sobie radę w życiu. Wychowywane tylko przez matkę radzą sobie dużo gorzej, gdyż kobiety są nadopiekuńcze. Starając się zrekompensować dziecku brak ojca, nieświadomie czynią

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Na studia z „Przeglądem”

Kuźnia przedsiębiorczości Na studiach „u Koźmińskiego” można się nauczyć, jak zbudować swoją karierę Nazwa jest długa, więc studenci mówią krótko „Kuźnia”. Znają ją wszyscy. Do Biura Karier „Kuźnia” w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego w Warszawie nie trafia każdy z 6 tys. studentów, natomiast Biuro Karier dociera ze swą ofertą do każdego. Skąd nazwa? Studenci są zgodni – kojarzy się wykuwaniem własnego losu. Ci, którzy karierą zawodową znakomicie kierują sami, nie szukają w „Kuźni”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.