Blog

Powrót na stronę główną
Felietony

Sejm nienawiści

Zapiski polityczne 13 maja 2003 r. Byłem parlamentarzystą przez kilka kadencji. Pamiętam i dobrze wspominam X kadencję, gdy działał i dość zgodnie reformował kraj Sejm Mądry złożony z bardzo przeciwstawnych grup politycznych, które mimo tak skrajnie odmiennych rodowodów potrafiły bezboleśnie zmienić radykalnie ustrój Rzeczypospolitej. Niestety, na tym mądrość poselska się skończyła. Następna kadencja przebiegała już pod znakiem wojny politycznej uwieńczonej haniebną listą Macierewicza, będącą symbolem naszej narodowej zaciekłości i głupoty, a także

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

W Zakopanem jest bohaterem

Najlepszy pilot został zwolniony, bo ratował uczniów pod Rysami Henryk Serda chciał latać od dziecka. Marzył o chwili, kiedy popatrzy na świat z góry. Zaczął jako skoczek spadochronowy w Aeroklubie Krakowskim. Potem były szybowce, samoloty sportowe i wreszcie w 1980 r. zrobił licencję pilota śmigłowcowego. Pracował już wówczas w lotnictwie sanitarnym. Do dyspozycji ratowników był w tym czasie śmigłowiec MI-2. Sokół pojawił się z początkiem lat 90. – Byłem w swoim żywiole – opowiada Serda.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Scenariusz bez Europy

Co będzie, jeśli odrzucimy wejście do Unii Eurosceptyków od dawna kusi wybór dla Polski scenariusza, w którym nie byłoby miejsca dla Unii Europejskiej. Hasło „Nasza chata z kraja” i slogan „Damy sobie radę sami” znajdują wśród niemałej grupy Polaków jeśli nie chętny posłuch, to co najmniej zainteresowanie. Odwieczna, chciałoby się powiedzieć, ksenofobia rodaków i podejrzliwość wobec intencji „obcych” – w tym wypadku UE – każe nawet niektórym osobom ze sporą wiedzą i dużym doświadczeniem życiowym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Nic, tylko obóz

Uczestnicy Marszu Żywych muszą zrozumieć, że w Oświęcimiu i Brzezince mieszkają dziś zwykli ludzie Wiadomość o zabytkowej kamienicy Haberfelda, która rozsypała się kilka dni temu w Oświęcimiu, podały wszystkie światowe agencje. Informacji o tym, że podczas Marszu Żywych runął strop jednego z domów w Brzezince, publicznie nie ogłoszono. Do tej drugiej katastrofy doszło, gdy helikoptery z VIP-ami schodziły do lądowania na płytę boiska miejscowego klubu sportowego. – Nagle, jak coś łupnęło! – wspomina jedna z mieszkanek ulicy Zapłocie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Buntownicy z wyboru

O mieszkańcach blokowisk mówią z pogardą „szarzy Kowalscy”. Squatersi czują się wolni w ruinach 19.30. Jeszcze minuta. Może dwie. Z końcem kolejnego wiosennego dnia latarnie zapalają się o sekundy później. Ludzie z „klocków”, jak mówią squatersi o mieszkańcach blokowisk, cieszą się widnym popołudniem, siedzeniem na działce, podlewaniem szczypiorku w doniczce. Na squacie długi dzień niecierpliwi przeciągającym się czekaniem na prąd. Błysk. Jest faza. Wreszcie. Lampka zawieszona nad brunatnym barłogiem rozświetla norkę Dzbanków.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Posłanka z seksem w oczach

Renata Beger chętnie dzieli się swoimi wrażeniami erotycznymi. W Sejmie krążą na ten temat liczne anegdoty Renata Beger sprawia wrażenie, że dobrze się bawi polityką, że to ją „kręci”. Ona sama przyznaje, że fascynują ją wyzwania, na przykład takie jak praca w Sejmie, bo czuje wtedy, jak skacze jej adrenalina. – Uwielbiam jak coś się dzieje, zmienia. Jestem wtedy w swoim żywiole – twierdzi. Posłanka Samoobrony, uchodząca za numer dwa w partii Andrzeja Leppera,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Zaginione dzieci

Co drugi dzień ginie bez wieści małe dziecko. Co sześć godzin – uczeń szkoły podstawowej Zima 1995 r. 10-letnia Ania Jałowiczor chce iść do domu, nudzi ją szkolna zabawa. Jest ciemno, ale nauczyciele pozwalają jej wyjść. Nigdy nie dociera do babci, z którą wtedy mieszkała w śląskim Dębowcu. Rodzice Ani wyjechali do Niemiec, pracowali, by kupić mieszkanie. Wrócili, by szukać dziecka. Dziś mają tylko kilka zdjęć. Najbardziej promienne z Wigilii, na miesiąc przed zaginięciem. Marzec 2001 r. 11-letnia Ewa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Matrix powraca

Sean Connery nie zagrał w „Matriksie 2”, bo nie zrozumiał scenariusza. Z fabułą filmu takiego problemu nie będzie Cztery lata temu dali widzom czerwoną pigułkę, zakwestionowali istnienie rzeczywistości, a przy okazji zrewolucjonizowali kino science fiction. Mało znani filmowcy, bracia Andy i Larry Wachowscy „Matriksem” zawojowali kina i umysły młodych ludzi. Jako że od początku miała to być trylogia, nadszedł czas na jej drugą część: „Matrix-Reaktywacja”. Tym razem jednak efekt zaskoczenia i nimb tajemniczości zastąpiły

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Mitznie rozjechały się nogi

Przewodniczący zrezygnował, a Partia Pracy milczy w najważniejszych sprawach Izraela Korespondencja z Tel Awiwu Izraelczycy starają się ujawnić okoliczności, które doprowadziły do bolesnej kraksy przewodniczącego izraelskiej Partii Pracy, Amrama Mitznę, i zadecydowały o jego sensacyjnym podaniu się do dymisji. Pod pręgierzem resztek opinii publicznej znalazła się Partia Pracy, która nie potrafiła podołać nagannym uczuciom zazdrości w obliczu bezprecedensowego powodzenia prawicowego Likudu, potwierdzanego cotygodniowymi son-dażami, i jeszcze przed wybraniem Mitzny na przewodniczącego pod kierunkiem Benjamina

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Gol do własnej bramki

Nieprawdziwa i niepotrzebna wypowiedz Mariusz Łapińskiego dla radia Zet nie służy formacji przeżywającej trudne chwile Nieprawdziwa, niesłuszna i niepotrzebna wypowiedź Mariusza Łapińskiego dla Radia Zet nie służy formacji przeżywającej trudne chwile. Późniejsze jego komentarze także nie. Godna polecenia zasada, że o kolegach mówić trzeba dobrze albo wcale, w tym przypadku zastosowana być nie może. Są takie błędy i okoliczności, w których je popełniono, że trzeba mówić głośno, nawet kiedy chodzi o kolegę. Zwłaszcza gdy popełniwszy błąd, brnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.