Blog

Powrót na stronę główną
Kraj

Podpalali, żeby gasić

Robili to dla sławy, a trochę i z myślą o lepszym wyposażeniu straży pożarnej na Podkarpaciu Mieli we wsi poważanie. Na galowo, 34 rosłych, przystojnych chłopów z Ochotniczej Straży Pożarnej w Sękowej pozowało do fotografii zamieszczonej w folderze reklamującym uroki podgorlickiej gminy. Pełnili straż przy grobie Chrystusa i nieśli baldachim podczas procesji w Boże Ciało. Pierwsi odpowiedzieli na apel księdza i ofiarnie, przez wiele nocy pełnili warty przy pochodzącym z 1520 r. kościółku, jednym ze stu zabytków w Europie uhonorowanych medalem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Młot Szarona

Ponurą sprawę walk toczących się obecnie na Bliskim Wschodzie można, dla uzyskania możliwie obiektywnych prognostyków dotyczących dalszego rozwoju wydarzeń, porównać do przebiegu innych wojen czy też konfliktów zbrojnych XX wieku. Jak wiadomo, ani wojna prowadzona przez USA w Wietnamie, ani wcześniejsza od niej koreańska nie doprowadziły do rzeczywistego zwycięstwa Stanów Zjednoczonych, chociaż były one stroną wielokrotnie silniejszą od swoich przeciwników. Na fiasko Amerykanów złożyły się dwojakiego rodzaju przyczyny. Za Koreą Północną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Nie wzięliśmy tej ustawy z sufitu

Czy możliwa jest sytuacja, że rząd odejdzie od zakazu dekoncentracji mediów? Myślę, że nie Rozmowa z Aleksandrą Jakubowską, sekretarzem stanu w ministerstwie kultury – Jaki jest sens wojowania rządu z Agorą? – Nie ma żadnej walki z Agorą. Przepis o dekoncentracji kapitału dotyka wszystkich ogólnopolskich czasopism. Chociaż faktem jest, że pierwszym pytaniem, jakie padło ze strony dziennikarzy mediów komercyjnych, było właśnie to: dlaczego rząd nie chce pozwolić Agorze, by kupiła Polsat? Od tego momentu do dyskusji doklejono

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Telewizja serialem stoi

Rodzime seriale ogląda więcej widzów niż zagraniczne telenowele i opery mydlane Rodzime seriale wypierają z ekranów południowoamerykańskie telenowele. Zamiast oglądać kolejne zawiłe przygody latynoskich kochanków, polscy widzowie coraz częściej sięgają po pilota i wybierają kanał, który emituje krajowe produkcje. W zestawieniu dziesięciu najpopularniejszych programów opracowywanym przez TNS OBOP co tydzień pojawia się kilka polskich seriali nadawanych w dwóch największych stacjach telewizyjnych. Obyczajowe są atutem TVP. Komedie sytuacyjne zajmują pokaźną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Miałam prawo wiedzieć

Barbara W., oskarżająca lekarzy w Łomży o niepoinformowanie jej, że urodzi kalekie dziecko: niech zapłacą za moje zmarnowane życie W 30-metrowym mieszkaniu, które Barbarze i Sławomirowi W. użyczyła ciotka, jest miejsce tylko na tapczan dla rodziców i łóżeczko, w którym śpią Mateusz z Moniką. 4,5-letni Mateuszek już pyta mamę, dlaczego inne dzieci jeżdżą na rowerku, a on jest na to za mały. 2,5-letnia Monika na razie sprawniej niż brat porusza się po pokoiku. Pani Barbara nie narzeka na ciasnotę. – To spore mieszkanie, nawet dla

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bicze przewodniczącego

Na zjeździe Samoobrony byli prywatni przedsiębiorcy, bezrobotni, rolnicy i studenci. Łączyło ich jedno – uwielbienie dla Andrzeja Leppera – To jest tak. Człowiek wchodzi do dżungli i myśli, że jak nie wierzy w tygrysa, to on go nie zaatakuje. A to nieprawda. My w Samoobronie wiemy, że ten tygrys jest, i nie damy mu się zaskoczyć. Nie zamykamy oczu na niebezpieczeństwa i zagrożenia. Patrzymy na kolorowe witryny, banki, wieżowce, do których nie mamy wstępu. One nie są nasze. Nie dajmy się zwieść obłudzie – przekonuje Marcin Bartczak, zaocznie studiujący na I roku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Szósta klasa, czyli króliki doświadczalne

Po raz pierwszy uczniowie pisali sprawdzian kończący podstawówkę. Dowiemy się, jakich mieli pedagogów Jedni zapowiadali, że sprawdzian to taka „bezstresowa i bezskutkowa” próba. Nie zmienia losu dziecka, które idzie do gimnazjum rejonowego. Nawet jeśli dostanie 0 na 40 możliwych punktów, gimnazjum i tak ma obowiązek je przyjąć. Ale wpisany na świadectwie wynik ma wartość, gdy dziecko wybiera gimnazjum poza rejonem. Wtedy może być przepustką do wymarzonej szkoły. – Zakodowany sprawdzian jest oceniany poza szkołą, a więc daje jakąś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Karna jednostka

Skazani żołnierze na poligonie uczą się szacunku dla munduru Za chwilę nadlecą myśliwce. Żołnierze przygotowują się do obrony. Na wzgórzu zamaskowanym cienką warstwą śniegu kopią saperkami pojedyncze okopy. Zaczęli kilkanaście minut temu, ale już każdy z nich może położyć się za pryzmą ubitej ziemi przedzielonej szczeliną strzelecką. – Lotnik, kryj się! – pada komenda podawana po linii. Część kompanii odskakuje do głębokich okopów, z których wcześniej prowadzili natarcie. Część zostaje, otwiera

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Rolnik pierdolnik

Od kilku miesięcy zastanawiamy się ze znajomym, czy nie kupić kilku hektarów ziemi, zasadzić na niej aronie i w taki sposób dorobić do emerytury, omijając w ten sposób pomysły ministra Hausnera. Jak założyć plantację aronii wiem, bo przeczytałem na ten temat książkę i porozmawiałem z paroma osobami, które się tym zajmują. Muszę się jednak spieszyć, ponieważ ma wyjść ustawa, że ziemię będzie mógł kupić tylko ten, kto posiada uprawnienia rolnicze. Muszę i nie muszę, bo takowe posiadam. Otrzymałem je na kursie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Czarny scenariusz

Kuchnia polska W ubiegłą niedzielę przyjrzałem się z bliska zjazdowi Samoobrony. Nasza prasa pisze w kółko, że Samoobrona to oszołomstwo, ciemna, ślepa siła, a w dodatku kolos na glinianych nogach. Nie mam zamiaru dokonywać na tym miejscu bardziej szczegółowej analizy zjawiska Samoobrony. W Sali Kongresowej, gdzie odbywał się zjazd, jedno wszak rzucało się w oczy – to mianowicie, że w zjeździe tym uczestniczyły absolutne „prawdziwki”. A więc nie poprzebierani na tę okazję urzędnicy partyjni albo też lokalni działacze administracyjni, lecz prawdziwi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.