Blog
Cennik szkolnej wdzięczności
Uśmiech, bukiet, bomboniera w kształcie serca, a może krajalnica? Jak wyrazić wdzięczność za nauczycielski trud? Temat dziękowania nauczycielowi upominkiem wraca przed każdym końcem roku. Obyczaj jest już zinstytucjonalizowaną tradycją. – W początku lat 50. – wspomina starszy pan – na koniec roku kupowaliśmy wychowawczyni indyka, gęś lub koguta. Dzieci prowadziły gdaczące ptaszę za lejce zrobione ze wstążek, śpiewając „Gąski do domu”. Mimo powojennej biedy czasy były piękne. Rodzice dawali,
Kanapka, która podbiła świat
Dziesięć lat z McDonald’sem Równo dziesięć lat temu, 17 czerwca 1992 r., na rogu ulic Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej w Warszawie kłębił się dziki tłum. Wokół krążyli groźnie wyglądający ochroniarze z krótkofalówkami w dłoniach. Tłumu nie odstraszały ani wczesna pora, ani nawet wizja odstania kilku godzin w kolejce, aby wejść do przeszklonego jak oranżeria budynku. Cóż mogło wywołać aż takie poruszenie? Odpowiedź jest prosta – kanapka z wołowiną. W Nowym Jorku, w Rzymie, w Warszawie Nie była
Ćpun w każdej szkole
Tego lata dilerzy narkotykowi zwerbują 20 tysięcy uczniów Nie pomogły pogadanki, dziesiątki akcji i zaostrzenie przepisów. Ochroniarze w szkołach, rozmowy na lekcjach wychowawczych, statuty szkół zakazujące posiadania każdej ilości trawki i media przepełnione akcjami antynarkotykowymi – to wszystko tylko uśpiło uwagę rodziców. W tym tygodniu młodzież odbierze świadectwa i pojedzie na wakacje. Za nimi wyruszą dilerzy, ale dorośli są raczej spokojni. – Tyle się teraz mówi o narkotykach. – To mojego dziecka nie dotyczy. – Z takimi ćpunami
Lekarstwo za złotówkę
Za trzy miesiące emeryci i renciści będą kupować niektóre preparaty za symboliczną opłatę Po stworzeniu nowej listy leków refundowanych, po negocjacjach z koncernami farmaceutycznymi, które obniżyły ceny na niektóre preparaty, resort zdrowia zapowiedział leki za złotówkę dla emerytów i rencistów. Przeciwnicy pomysłu ze Śląskiej Kasy Chorych ostrzegają, że mogą się powtórzyć podobne przekręty, jak te, które odbywały się przy realizacji recept inwalidów wojennych. Był moment, że garstka chorych zużywała ogromne ilości refundowanych
Święto plakatu
Biennale to jedyna okazja do zapoznania się z dorobkiem światowej grafiki Społeczeństwo, a zwłaszcza biznes, nie może obejść się bez informacji i reklamy. Plakat to medium często w tych celach wykorzystywane. Niestety, jego zleceniodawcy i wykonawcy rzadko mają ambicje kształtowania naszych gustów artystycznych. A przecież, jak podkreśla Maria Kurpik, kustosz Muzeum Plakatu w Wilanowie, otoczenie miejskie, oddziałując na podświadomość poprzez różnorodne bodźce, kształtuje nasze odczucia i potrzeby, również estetyczne. Jednak na naszych ulicach sztuka plakatu
Renacjonalizacja
Od 25 lat jeżdżę po kraju z koncertami, żeby opowiadać ludziom, jaka jest różnica między nierealnym socjalizmem a realnym kapitalizmem, i coraz częściej dochodzę do wniosku, że mniej więcej taka jak między dzikim słoniem indyjskim a oswojonym w składzie porcelany. I jeden, i drugi przerastają zwykłego człowieka, ale w kapitalizmie zarząd odpowiada za porcelanę, a człowiek za słonia. I dodatkowo jest jeszcze Lepper, który mówi, że poskleja skorupy. Stanąłem nie tak dawno w niewielkim barze na Mazurach, w którym chciałem coś zjeść. Przy trzech stolikach nieustanny
Karczma tylko dla hutników
Pracownicy zagłębia miedziowego są dziś jedynymi w kraju, którzy Dzień Hutnika mogą obchodzić hucznie i z optymizmem Przy wejściu musiałem okazać zaproszenie, które głosiło: „Glejt wydany jest z łaski Starszyzny Hutniczej Miedzi przez Kapitułę Wielkiego Medalu Piwożłopa i pozwala na przekroczenie progu Izby Piwnej przez Godnego i Zaszczytnego Gościa obchodów Dnia Hutnika 2002, któremu patronuje św. Florian. Niech odźwierni, gdy ujrzą ten Glejt, chyżo podwoje otwierają i Drogiego Gościa na salę biesiadną proszą, gdzie z należytym Jego godności
Bądźmy wstrzemięźliwi w ocenie ludzi
Z rezerwą odnoszę się do potępień, jakie zdarzają się polskim hierarchom wobec społeczeństwa Rozmowa z ks. prof. Stanisławem Obirkiem (SJ) – Jak by ojciec profesor zdefiniował stosunek Jana Pawła II do niewierzących? – Od paru lat się nad tym zastanawiam i tutaj wkład Ojca Świętego oceniam jako nieco dwuznaczny. Papież co roku zaprasza na słynne spotkania w Castel Gandolfo ludzi, stosując jako jedyne kryterium doboru kompetencję. Stworzył Papieską Radę Społeczną, do której również dobierał ludzi według
Święty ze stygmatami
Ojca Pio miliony wiernych już za życia uznały za świętego z powodu cudownych uzdrowień Istnieje legenda, potwierdzona przez kilku alianckich pilotów z okresu II wojny światowej, że ojciec Pio, zakonnik kanonizowany w niedzielę przez papieża, ukazywał się załogom bombowców i wzywał je, aby nie bombardowały włoskich miast. Lotnicy ci jeździli potem do klasztoru Kapucynów w miasteczku San Giovanni Rotondo w północnych Włoszech, aby poznać zakonnika z dłońmi naznaczonymi stygmatami, którego twarz i rozpostarte ręce widzieli na niebie. Jan Paweł








