Blog

Powrót na stronę główną
Przegląd poleca

Nie zabij się w górach!

Ostatnie wypadki na szlakach przypomniały, że nie wolno lekceważyć gór. Niezależnie od tego, gdzie będziemy wypoczywać – w Tatrach, Karkonoszach czy niższych Bieszczadach lub Beskidach. Za kilkanaście dni rozpoczynają się ferie i górskie miejscowości zapełniają się gośćmi z nizin. Nie wszyscy są wytrawnymi narciarzami. Wielu turystów znęconych piękną pogodą i widokami wyruszy na górskie wędrówki. Do nich kierujemy te przestrogi: – Nie chodź po górach samotnie. – Na trasie nie wstydź się przyznać, że nie masz sił, że robi ci się zimno lub

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Wsadzić Małachowskiego

Wieczory z patarafką Pisałem o tym wielokrotnie, głównie w „Aneksie”, bo mi mój naczelny, czyli Jurek Domański, ostro przykazał, żebym się do polityki nie mieszał. No to się nie mieszam, zresztą nie mam na to ochoty. Ale tu chcę napisać o sprawie, która, jak by nie popatrzeć, śmierdzi. Mianowicie o Sądzie Lustracyjnym. Chyba jeszcze przed Małachowskim proponowałem, żeby cały ten podejrzany interes zamknąć, archiwa zaś schować dla historyków. Albo bądźmy konsekwentni i lustrację zacznijmy od Józefa Piłsudskiego, agenta, a nawet terrorysty, i strąćmy go z pomników. „Przebaczanie” także zacznijmy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Polewanie gnojówką

Zapiski polityczne 10 stycznia 2002 r. Ostatnio pismo towarzysza Króla, ongiś sekretarza Komitetu Centralnego PZPR, ustawicznie mnie atakuje i obrzuca obelgami. Ostatnio („Wprost” z dn. 6 stycznia br.) zostałem tam uznany za starą prostytutkę. Poprzedniego tekstu, też obelżywego, jeszcze nie czytałem. Wypadałoby tego wytrawnego działacza komunistycznego zaskarżyć do sądu o obrazę, ale przyjąłem zasadę niepolemizowania z rynsztokiem. Mam inne przyjemności. Słuchałem przed chwilą debaty sejmowej i lekko przysnąłem, bo nudna. Nagle usłyszałem głos

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Szlakiem zakapiorów

Bieszczadzki poszukiwacz przygód obowiązkowo ma konia i nieprzemakalny ortalion opasany szewskim pasem, za który wetknięty jest nóż Czas w tym zaśnieżonym, leśnym ostępie biegnie inaczej niż gdzie indziej, w białej ciszy człowiek prawie nie odczuwa jego mijania. Nie tak łatwo dopytać się o adres, gdy wiadomo, że to miejsce nie ma urzędowej nazwy, a leży gdzieś w połowie drogi między Terką a Dołżycą. Starsi mówią: – Na Poharze, gdzie Josek miał karczmę. Karczmy nie ma, a ciekawscy ciągle przyjeżdżają, łażą po chałupach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Szeptanie zza ekranu

Polacy uwielbiają lektora, tolerują dubbing i nie znoszą napisów – Gdy czytałem film w kinie, trafiłem na zdanie: „Jedzie kareta”. I wtedy na ekranie pojawił się wózek inwalidzki – wspomina jeden z najbardziej znanych polskich lektorów, Janusz Szydłowski. Jednak najgorsza wpadka przytrafiła mu się w telewizji podczas czytania na żywo filmu o rumuńskich komunistach. W przypisach do listy dialogowej widniało, że na ekranie pojawi się napis „Do wynajęcia”. Kiedy na ekranie pojawiła się jakaś zapisana tablica, zgodnie z zaleceniem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Nie pora na uprzedzenia

Najkrótsza droga z Rosji na Zachód prowadzi przez Polskę, niezależnie od polskich fobii Rozmowa ze Stanisławem Cioskiem, byłym ambasadorem Polski w Moskwie, doradcą Prezydenta RP ds. międzynarodowych – Są w Polsce politycy, ale i wciąż wielu zwyczajnych ludzi, którzy uważają, że w stosunkach polsko-rosyjskich jest niemożliwy do usunięcia problem… – …cierń, chciał pan powiedzieć. – No właśnie. I to prowadzi takie osoby do wniosku, że nigdy nie będziemy mieli z Rosją wspólnych interesów na długą metę. Że możliwe są w naszych kontaktach tylko chwilowe okresy dobrej współpracy.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Leszek Miller u Busha

Premier po raz pierwszy spotkał się z prezydentem USA jako szef polskiego rządu Korespondencja z USA Nowy Jork i Waszyngton. Trudno o ważniejsze symbole, kiedy odwiedza się Stany Zjednoczone po 11 września 2001 roku. Premier Leszek Miller podczas swojej wizyty w miejscu, gdzie jeszcze cztery miesiące temu stały 110-piętrowe wieże nowojorskiego World Trade Center, a dziś widać wielka dziurę, wypełnioną mętną wodą, powiedział: „To widok równie wstrząsający jak wspomnienie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Zostałem wrobiony

Za mną nikt nie woła na ulicach „Złodzieju!”, a za Kempskim tak Rozmowa z Eberhardem Pampuchem, byłym skarbnikiem śląskiej „Solidarności” – Jak się pan czuje po ogłoszeniu wyroku? – Czekam na uzasadnienie. Moim zdaniem, sędzia zaprezentował niski poziom. Jeśli ja po wyroku przyjeżdżam do domu, włączam telewizor i widzę prokuratora Niedźwiedzkiego, który mówi, że nie jest zaskoczony, ponieważ wyrok był wcześniej uzgodniony, to nic z tego nie pojmuję. Będę apelował. Prokuratura zrobiła ze mnie skarbnika, głównego księgowego i kasjera, tymczasem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Czas Putina

Kiedy zostawał premierem, nie wróżono mu długiej kariery. Dziś mówi się, że jako prezydent Rosji odrodzi swój kraj – w stylu zachodnim Są w Rosji tacy, którzy mówią, że Władimir Putin skazany był na prezydenturę, bo… ma niewiele włosów na głowie. Historycy już dawno zauważyli, że przez cały XX wiek na Kremlu rządzili na przemian politycy bogato owłosieni i… łysi lub prawie łysi. Jeśli ostatni z Romanowów miał bujny zarost, to Lenin świecił wysoko wygoloną czaszką. Wąsatego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Czy podręczniki do języka polskiego szargają świętości?

„Nasz Dziennik” oskarża księdza Twardowskiego o „wykrzywianie religii” Atak nastąpił siedem lat po ukazaniu się pierwszego z serii podręczników „To lubię”. Późny, ale różnorodny i dotkliwy ma wystraszyć dyrektorów szkół, którzy z kolei poproszą polonistów, by nie korzystali z książki szargającej świętości. Incydenty już były. Na przykład dyrektor, matematyk, miał pretensje, że nauczyciel „takie rzeczy propaguje”. Autorką i redaktorem serii jest dr Zofia A. Kłakówna. Całość opracowano w Instytucie Filologii Polskiej Akademii Pedagogicznej w Krakowie, kierowanym przez prof. Bolesława Farona,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.