Blog

Powrót na stronę główną
Wydarzenia

Sojusznicy Leszka Millera

Marek Pol: gwiazdy mu sprzyjają W polityce trzeba też mieć szczęście. A w ostatnim czasie wyjątkowo sprzyja ono liderowi Unii Pracy, Markowi Polowi. Strzałem w dziesiątkę było zawarcie umowy koalicyjnej z SLD, która uratowała jego partię przed zmarginalizowaniem. A potem Marek Pol płynął na fali powodzenia. Ponieważ Marek Belka domagał się, by w nowym rządzie resorty gospodarcze znajdowały się pod jego kontrolą, Leszek Miller zaproponował Polowi objęcie Ministerstwa Infrastruktury (drogi, telekomunikacja

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy rząd Jerzego Buzka należałoby osądzić za zrujnowanie gospodarki?

Marek Pol, przewodniczący Unii Pracy Aby ustalić odpowiedzialność rządzących, trzeba najpierw zrobić precyzyjną analizę tego, co się stało w ostatnich dwóch, a nawet czterech latach. Dopiero po ustaleniu zaniedbań, niemądrych i nieprawidłowych decyzji można będzie w normalnym trybie stawiać konkretne osoby przed Trybunałem Stanu. Andrzej Lepper, lider Samoobrony, poseł Za zrujnowanie gospodarki trzeba by osądzić nie tylko rząd Buzka, ale wszystkie rządy, które były przez ostatnie 12 lat. Ten rząd jedynie dobija

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Szlagieru nie napisałem

Zrezygnowanie ze śpiewu w szkole było straszną głupotą Rozmowa z kompozytorem Edwardem Pałłaszem – Pobieracie tantiemy, które wypłacacie autorom muzyki, tekstów, dzieł plastycznych, choreograficznych itd. Czy wszyscy twórcy są równi względem pieniądza? – Utwory Witolda Lutosławskiego i np. Seweryna Krajewskiego są takim samym przedmiotem prawa autorskiego. To jest żelazna zasada ZAiKS-u. Z drugiej strony, stowarzyszenie czuje się zobowiązane do wspierania kultury wysokiej. Składa więc pieniądze na Fundusz Popierania Twórczości, ale także trochę inaczej traktuje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Rok dwunasty

Bez uprzedzeń Nie nazwę tego spiżowym prawem polskiej historii, ale faktem jest pewien zastanawiający rytm w życiu politycznym ostatniego półwiecza: mniej więcej co dwanaście lat zachodzą wydarzenia o charakterze przełomowym lub co najmniej ważne „zawirowania”. Dwanaście lat po ustanowieniu władzy ludowej (można wziąć w cudzysłów, jeśli kto chce) nastąpił Październik. Było to wydarzenie o większym znaczeniu, niż się dziś sądzi: nie tylko skończył się terror, ale upadł również fatalizm komunistyczny, niezmiernie ciążące wielu ludziom

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Grzegorz Turnau – oportunista i marzyciel

To uczciwy i gorliwy człowiek. Emocje mają duży wpływ na jego postępowanie, choć wszelkimi siłami walczy o zdobycie kontroli nad uczuciami. Jest dumny, nienawidzi krytyki – udaje, że ją ignoruje i stara się działać po swojemu. W jego uduchowionej naturze mnóstwo jest ufności i nadziei. Rozwój i sukcesy osobiste wiąże nie tylko z realizacją własnych projektów, lecz pragnie też inspirować innych i pomagać im czynnie w ekspansji. Pojęcie „nitka” jest zrozumiałe: litery są rozciągane, zwijają się jak wąż, nieraz aż do całkowitej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Jaki ma Pan/i pomysł na ochronę Tatr w XXI wieku?

Wojciech Kilar, kompozytor, autor „Krzesanego” Patrzę na to bardzo pesymistycznie. Ostatnio robi się wszystko, by zniszczyć Tatry, czego symptomem było odwołanie p. Gąsienicy-Byrcyna. Sądzę, że to początek – kamyczek, który może wywołać niszczącą lawinę różnych decyzji. Tatry są maluteńkie. Obejdzie się je w jeden dzień piechotą, gdy się ma dobrą kondycję. Ja się już wypowiadałem w obronie tego zakątka w szacownym gronie ludzi kultury, m.in. polskich noblistów, przeciwko organizacji olimpiady. Teraz sprawa wygląda groźniej. Od 10 lat

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Coś przed Egiptem

WIECZORY Z PATARAFKĄ  Jest parę dziedzin New Age, które nie wywołują we mnie entuzjazmu, ale śmiech albo ziewanie. Do nich w sposób szczególny należy „piramidologia”, zwłaszcza tzw. kod piramid, mający rzekomo przepowiadać naszą przyszłość. To samo myślę zresztą o „kodzie biblijnym”. Ale niewątpliwie zasługą New Age jest konstatacja, że i piramidy, i w ogóle cywilizacja staroegipska kryją w sobie jakieś tajemnice. Ukazała się właśnie książka, która walczy na dwa fronty. Z jednej strony, kpi sobie z „piramidiotów”, z drugiej, nie przestrzega

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Minister czy mecenas?

Od czasów starożytnych kultura ma związek z polityką Gdy ponad sto lat temu kniaź Gorczakow obserwował ze swego zamkowego okna ekscentryczną demonstrację warszawskiej cyganerii, wypowiedział słynne słowa: „Biedna ta polska kultura, skoro takich ma przedstawicieli”. Dzisiaj chciałoby się sparafrazować te słowa: Biedna ta polska kultura, skoro takich ma ministrów; biedna, skoro tak ją lekceważą kolejne rządy. Przegrana dekada Zapaść, pustynia, komercyjna degrengolada, zwycięstwo kultury masowej, dominacja kiczu i intelektualnego chłamu – tak przedstawiciele środowisk

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Lubię pracować w kostiumie

Obecne stawki teatralne są jedynie drobnym ekwiwalentem za uprawianie artystycznego hobby Rozmowa z Krzysztofem Kolbergerem – Czy dobrze się pan czuje na tzw. wolnym rynku sztuki? – Niedobrze. Staram się powoli przestawiać, adaptować do nowych warunków, ale nie czuję się komfortowo. Mój dyskomfort polega nie tylko na świadomości, że od ponad 10 lat państwo bardzo lekkomyślnie zrezygnowało z roli mecenasa, co dotkliwie odczuwają wszystkie środowiska kulturotwórcze. Dotyczy w mniejszej części stanu własnego portfela (choć i to ma poważne znaczenie), a w większej stanu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy przywrócić na studiach punkty za pochodzenie?

Krystyna Łybacka, SLD, wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Edukacji i Młodzieży Przede wszystkim należałoby uruchomić mechanizmy umożliwiające młodzieży wiejskiej studiowanie na poziomie wyższym. Jednym z nich mogłyby być pożyczki i kredyty przyznawane we współpracy z samorządami i różnymi rolniczymi agencjami. Niejednokrotnie młodym ludziom trzeba by pomóc w znalezieniu poręczyciela zastępczego, który gwarantowałby spłatę kredytów, bo wiejskie rodziny nie mają często zdolności kredytowej. Inna rada to maksymalne przybliżenie miejsca studiowania do miejsca zamieszkania studenta poprzez stworzenie punktów edukacyjnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.