Blog

Powrót na stronę główną
Wywiady

Nie musimy bać się lewicy

Istnieje historyczna analogia między decyzją Mieszka I a decyzją przystąpienia do Unii Europejskiej Rozmowa z ojcem Tomaszem Dostatnim – kapłan zakonu kaznodziejskiego (OP-dominikanin), ur. w 1964 r. w Poznaniu, teolog, publicysta, pisarz i wydawca. Przez pięć lat był duszpasterzem Polaków w Pradze. Animator dialogu między religiami i kulturami, stał się współzałożycielem lubelskiej Fundacji „Ponad granicami”, którą kieruje. Najnowsza książka – „Sługa Słowa”, wywiad-rzeka z arcybiskupem metropolitą gnieźnieńskim, Henrykiem Muszyńskim. Artykuły w „Tygodniku Powszechnym”,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Dzieci mamy mądre, ale…

Kuchnia polska Mamy ostatnio mnóstwo rozrywek, nie dziwota więc, że nie starcza nam czasu na sprawy poważne. Te ostatnie trafiają do nas zazwyczaj pod postacią jakiegoś jednorazowego doniesienia prasowego, efektownej, ale niepoważnej w istocie sensacji, po czym spokojnie wracamy do naszej dziury i belki, do przepychanek politycznych, skoków Małysza albo do tego, co jakaś gwiazdka piosenkarska powiedziała w „Gali”, „Vivie!” czy „Życiu na gorąco” o seksie, rosole z kury lub Kirkegaardzie, wszystko jedno. Taką więc przelotną, ekscytującą sensacyjką stały się też wyniki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Wigilia pod psem

Z gadziej perspektywy Pies jest dla człowieka „the best”. Nie gryzie bez powodu, jak to czynią żądne zysku komercyjne media, nie obrzuca bezpodstawnymi oskarżeniami, jak to robi konstytucyjny organ – wicemarszałek Lepper. Nawet nie naszcza na wycieraczkę, jak to czyni powracająca z nocnej dyskoteki młodzież. Pies to Brat Mniejszy człowieka. Tak wyjątkowo zgodnie twierdzą wierzący i ateiści. Człowieka, czyli zhumanizowanej małpy, jak uważają ci ostatni. Gdyby to psu udało się w procesie ewolucji, w którą wierzą niewierzący, albo gdyby Istota

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

24 grudnia. Betlejem – kometa nad stajnią

Teledelirka Siała Baba mak, nie wiedziała jak, a Dziad wiedział, ale oczywiście nie powiedział. Święta za pasem, mak na makowiec od baby zakupiony. Jakoś sobie baba poradziła, choć nieużyty dziad zachował tajemnicę. Inaczej niż eksperci w reklamach proszków, zawsze usłużni, wyrastają jak agenci służb z klinik specjalnych, by głupiej babie objaśnić świat, bo jak sama nazwa wskazuje, niewiasta to ta, co nie wie. Eksperci niewiastom z reklam powiedzą wszystko. Normalna kobieta takich rewelacji w ogóle nie słucha.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Nowy kształt świata?

Bez kompromisowego rozwiązania konfliktu na Bliskim Wschodzie źródła terroryzmu nie wyschną Mało znane perskie przysłowie mówi: „Czterech rzeczy mamy więcej, niż sądzimy – wrogów, długów, lat i przewinień”. Parafrazując tę maksymę, można dziś dodać piąty element – „obawy”. Obaw i niepewności mamy więcej niż kiedyś, nadziei jakby mniej. I to nie tylko ze względu na wydarzenia z 11 września br. i ich reperkusje, które sprawiają, że niemało osób wprost lęka się wybuchu trzeciej wojny światowej. Generalnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wyższa szkoła robienia interesów

Uczelnia w Rykach w rankingu jest na ostatnim, 31. miejscu w Polsce. Ale przoduje w aferach finansowych – Zbudujemy Cambridge w Rykach – stwierdził w 1995 r. prof. dr hab. Jan Bogusz, pracownik Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie, i razem z prof. Danutą Piekut-Brodzką oraz swoim doktorantem, Stanisławem Szałajką, mieszkańcem i radnym Ryk, rozpoczęli propagowanie idei rozwijania regionalnych szkół wyższych. 22 głosami za – przy jednym głosie przeciwnym – radni zadecydowali, że Ryki chcą być miastem akademickim. 4 lipca

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

My som ze Śląska

Co mają wspólnego Kutz, Pieczka, Paleczny i Miodek? Jabłko od Ślązaczki Dostojne mury Zamku Królewskiego. Goście w wieczorowych strojach, w tle klasyczna muzyka – nie darmo jednym z uczestników uroczystości jest Piotr Paleczny… Ale bardzo szybko to wysokie C rozpływa się w swojskim klimacie. Nie da się bowiem uroczyście przemawiać do swoich, gdy w pierwszym rzędzie siedzą: Kutz, Miodek i Pieczka. Po pierwsze, dlatego że prezes Musioł na widok ziomków odczuwa nieodpartą potrzebę „godania po naszymu”. Zaczyna więc prawić (opowiadać)

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Nie stać mnie na przyjaciół

Janusz Głowacki, pisarz. Mieszka w Polsce i Nowym Jorku. Twórczość: m.in. „Nowy taniec la-ba-da”, „Paradis”, „Polowanie na muchy”, „My sweet Raskolnikow”, „Moc truchleje”, „Ostatni cieć”. Scenariusze filmowe: m.in. „Rejs”, (współautor), „Trzeba zabić tę miłość”, „Psychodrama”. Sztuki teatralne: „Obciach”, „Polowanie na kalaruchy”, „Czwarta siostra”. Laureat wielu nagród literackich, np. Tony Cox Award na festiwalu w Nantucket (USA), I Nagroda na Festiwalu Polskiej Sztuki Współczesnej we Wrocławiu. 1. Kiedy Pan zrozumiał, że jest już dorosły? – Od pierwszego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Terroryści grożą Indiom

Czy zamach na parlament w Delhi doprowadzi do wojny atomowej? Ministrowie i deputowani uciekali w popłochu, ścigani przez kule. Granaty rozrywały się z hukiem w bramach parlamentu. Policjanci strzelali na oślep do napastników i dziennikarzy. Zuchwali terroryści samobójcy przeprowadzili bezprecedensowy atak na siedzibę indyjskiego Zgromadzenia Narodowego – serce największej demokracji świata. Zanim zginęli w kanonadzie, zdążyli zabić siedem osób. Indie stały się państwem w stanie alarmu. Władze w New Delhi ogłosiły własną wojnę z terroryzmem. Premier Atal

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Seryjny morderca ujęty po 20 latach

Dzięki badaniom DNA „potwór znad Green River” już nie zaatakuje Zabił 49 młodych kobiet w stanach Waszyngton i Oregon. Być może kilkadziesiąt innych zgładził w Kalifornii i Kanadzie. Od początku był podejrzany, lecz przez 20 lat pozostawał bezkarny. Najnowsze metody laboratoryjne pomogły w końcu wytropić zabójcę. W Auburn pod Seattle za kraty trafił 52-letni Gary Leon Ridgway, przypuszczalnie sprawca najdłuższej serii morderstw we współczesnej historii USA. Grozi mu kara śmierci. 15 lipca 1982 r. dzieci

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.