Blog

Powrót na stronę główną
Wywiady

Media wykreowały obecny terroryzm

Rozmowa dr. Krzysztofem Karolczakiem, specjalistą w dziedzinie terroryzmu międzynarodowego z Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego – Do tej pory terroryści chcieli być obecni w mediach, pokazywać swoje twarze, mówić o celach swych organizacji. W przypadku zamachów w USA tego nie ma. Nikt się do nich nie przyznał. – Być może się nie przyznają, bo liczba ofiar przerosła ich oczekiwania. Przestraszyła ich. Przyznaliby się, gdyby zginęło kilkadziesiąt osób, a tak nie mogą liczyć na jakąkolwiek sympatię. A może jest tak,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Próżnia w (polskich) głowach

Nie można powiedzieć, że chrześcijaństwo ma monopol na budowanie cywilizacji europejskiej Rozmowa z prof. Normanem Daviesem, laureatem Nagrody im. Andrzeja Drawicza – Co się panu w Polakach podoba najbardziej? – Po pierwsze – Polki. Nie przypadkiem moja żona urodziła się przecież tutaj, nad Wisłą. – A w narodzie jako całości? – To dla mnie zawsze bardzo trudne pytanie, bo zastanawiam się, czy istnieje w ogóle coś takiego jak narodowy charakter. – Ale mówi się, że Polacy są dumni, a nawet hardzi… –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wydarzenia

Talibowie grają na zwłokę

Afgańscy mułłowie nie chcą wydać bin Ladena i zapowiadają świętą wojnę Poszukiwany żywy albo martwy. Zdecydowana, westernowa w stylu zapowiedź George’a Busha, że podejrzewany o kierowanie zamachami terrorystycznymi na Nowy Jork i Waszyngton saudyjski milioner, Osama bin Laden, musi zostać wydany w ręce Amerykanów, podgrzewa od kilkunastu dni nastroje na świecie. Lotniskowce USA, okręty wojenne i samoloty, przerzucane są w rejon Bliskiego Wschodu i Azji, gdzie znajdują się główne kryjówki organizacji terrorystycznych i centra islamskiego fanatyzmu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Olisadebe nazywa go „Siaman”

Trener Engel i jego drużyna korzystają z mocy bioenergoterapeuty Tadeusza Ceglińskiego Ten pierwszy raz to był przypadek: wizyta z rodziną w szpitalu u bliskiej osoby, nieprzytomnej i umierającej, zwykły odruch, polegający na położeniu rąk na głowie chorego. Chory odzyskał przytomność, wkrótce opuścił szpital. Tadeusz Cegliński miał wtedy dwadzieścia kilka lat. W 1981 r. wyjechał z kraju. Do Niemiec. Nie rozumiał wtedy i nie wie do dziś, na czym polega jego fenomen. – Może to jakiś pierwiastek w mojej krwi – mówi.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Oświata

Karykatura matury

Niektóre próbne zadania maturalne były na poziomie szkoły podstawowej Wszyscy, poza tegorocznymi maturzystami, mieli wolne. Tłumy szły na „Quo vadis”, szkolenia PCK i wycieczki rozwijające. Jednak większość uczniów przez dwa dni nie miała żadnych zajęć. W każdej komisji, w każdej klasie powinno zasiadać czterech egzaminatorów, nie miał więc kto zająć się pozostałymi trzema klasami, choć podobno, takie było pobożne życzenie, życie szkoły miało toczyć się normalnie. Nauka nie odbywała się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Siła ocalonych

Zwyciężyli nowotwór krwi. Pomogła im medycyna i własny upór Dagmara Janduła, lat 29, mieszka w Łodzi. Absolwentka prawa i administracji, UŁ, obrona pracy magisterskiej na Uniwersytecie Wrocławskim została odłożona z powodu choroby. Przeszczepu dokonano w październiku 2000 r. Mąż Krzysztof, kolega z liceum, prowadzi solarium. Adam Gromadowski, 33-latek z Warszawy, po studiach politechnicznych. Przeszczepu dokonano w listopadzie 2000 roku. Żona Emilia pracuje w Fundacji Wspólna Droga. Szymon Grabowski, 29-latek, po przeszczepie (lipiec 1999 r.) wyjechał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wydarzenia

Stypa w Unii Wolności

Gdy przemawiał profesor Geremek, już mówiono o jego następcy Były łzy, padanie sobie w ramiona. Nieliczni serdecznie poklepywali prof. Geremka, który po ogłoszeniu pierwszych wyników powiedział smętnie, że nie ma powodów do satysfakcji. Z jednej strony, odwoływał się do historii Unii, z drugiej – starał się kokietować młodzież. – Przyrzekam najmłodszym, że nie zmienimy swojego programu – powiedział, a młodzi średnio go słuchali i w kuluarowych rozmowach już zapewniali, że najlepszym przewodniczącym będzie kierowca (chichoty), czyli Władysław Frasyniuk. – Sądzę,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Jak bronić cywilizacji Zachodu

Po ataku terrorystycznym na World Trade Center w Nowym Jorku i Pentagon w Waszyngtonie jako wyraz uporu i godności cywilizacji Zachodu usłyszeliśmy słowa, że Ameryka, na przekór terrorystom, sprawi, aby wszystko było tak jak przedtem. W zdaniu tym, wypowiedzianym w obliczu tragedii, uszanować należy hart ducha. Ale naprawdę niewiele już rzeczy pozostanie takimi jak dawniej. Dzień 11 września 2001 roku nie wniósł do historii świata niczego absolutnie nowego. Był on jednak, jak każda historyczna

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Salon odrzuconych

Z gadziej perspektywy W poniedziałek, 24 września, zapewne będzie wiadome to, co jest od tygodni znane. Wybory wygrała koalicja SLD-UP. Premierem zostaje Miller, nawet rządu mniejszościowego. Wariant litewski, czyli powszechne zjednoczenie wszystkich pozostałych sił parlamentarnych przeciwko SLD-UP nie wchodzi w grę. Ostatnie złudzenia prawicowych publicystów rozwiał lider Prawa i Sprawiedliwości, Lech Kaczyński, w wywiadzie dla „Życia”. Rzekł on: „Do chwili mojej dymisji życzyłem Akcji jak najlepiej. Odchodząc z rządu, powiedziałem premierowi,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

W MSZ są równi i równiejsi. Joanna Kozińska-Frybes, z wykształcenia specjalistka od teatru latynoamerykańskiego, przyszła do MSZ i od razu została wysłana na stanowisko ambasadora RP w Meksyku. Po powrocie do Warszawy została dyrektorem Departamentu Polityki Kulturalno-Naukowej. Kierowała nim incydentalnie i źle, ostatnie miesiące poświęcając na znalezienie sobie placówki, na którą mogłaby wyjechać. Najpierw miał to być Konsulat Generalny w Barcelonie. Ale żeby zostać konsulem, musiała zdać egzaminy konsularne. Poza tym Barcelona to mała placówka i konsul generalny też musi tam ostro

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.