Blog
Kąpiel w jaskini
Wchodzimy do wysoko sklepionej jaskini. Nie ma tu żadnej ścieżki ani chodnika. Droga wiedzie korytem podziemnej rzeki o krystalicznie czystej, ciepłej wodzie. Korytarz zakręca to w prawo, to w lewo. Od czasu do czasu poszerza się i wtedy rzeka tworzy całkiem spore jeziorka. Tu i ówdzie ze znajdujących się kilka metrów ponad lustrem wody otworów w skalnej ścianie tryskają silne – jakby wydobywały się ze strażackiej sikawki – strumienie. Tak wygląda węgierskie kąpielisko jaskiniowe Barlangfürdö w Tapolca, willowej dzielnicy
Spacer Doliną Kieżmarską
To jedna z najłatwiejszych tras zimowych w Tatrach Słowackich. Szlak zaczyna się przy szosie z Tatrzańskiej Łomnicy na Łysą Polanę, przy przystanku autobusowym Biała Woda i małym parkingu. Przez dłuższy czas idziemy wznoszącą się łagodnie drogą wzdłuż szumiącego spod śniegu i lodu potoku Białej Wody Kieżmarskiej. Po godzinie marszu niskie krzewy ustępują miejsca lasowi świerkowemu, droga staje się mniej równa, bardziej kamienista, ale wciąż łatwa. Doprowadzi nas ona do otoczonego dwutysięcznymi
A może teraz nad morze?
Nie wszyscy są maniakami narciarstwa. Wielu Polaków przedkłada wypoczynek nad Bałtykiem nad szusowanie po stokach, wędrówki górskie, a nawet urlop w ciepłych krajach. Są tacy, którzy twierdzą, że późną jesienią nasz Bałtyk wygląda najpiękniej. Nie ma mowy o wylegiwaniu się na piasku, ale całymi godzinami można spacerować po pustawych plażach, wdychając rześkie powietrze przesycone jodem. Atutem jesiennego wyjazdu są też ceny. Jeszcze kilka lat temu gospodarze nadmorskich miejscowości nie przejmowali się brakiem turystów poza letnim sezonem. Teraz goście
Unijne pieniądze czekają
Ciągle nie jesteśmy gotowi do racjonalnego wykorzystania funduszy europejskich Przewiduje się, że po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej będziemy uzyskiwać średnio 4,7 mld euro rocznie na rozwój regionalny. Pieniądze przeznaczone są po to, by zmniejszyć różnice między bogatszymi a biedniejszymi członkami Unii – a więc dla Polski, która będzie niewątpliwie najbiedniejszym członkiem UE, jest to niemała gratka. Na międzynarodowej konferencji w Warszawie przedstawiciele naszego rządu, samorządów oraz Komisji Europejskiej zastanawiali się, co zrobić, by Polska mogła te środki należycie
XIII Poleko
Przebojem był Salon Czystej Energii „Poleko to doroczne spotkanie przyjaciół i wszystkich tych, którzy interesują się środowiskiem w Polsce”, powiedział na konferencji prasowej w Poznaniu wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Lech Płotkowski. Choć tegoroczne Targi Ekologiczne miały (pozornie pechowy) numer trzynasty, trudno nie zgodzić się z takim stwierdzeniem. Poznańskie Poleko to unikalna impreza, na której w tych samych pawilonach można znaleźć prezentacje wielkich firm produkujących najrozmaitsze urządzenia chroniące przed zanieczyszczaniem środowiska, stoiska
Susły muszą się wyspać
Zostało ich już w Polsce bardzo niewiele Suseł to zwierzątko bardzo sympatyczne, ale niechętnie nawiązuje znajomość z ludźmi. Należy do coraz rzadszych w naszej przyrodzie. Mało kto wie, że w Polsce żyją susły perełkowane, których nie należy mylić z moręgowanymi, widywanymi jeszcze 25 lat temu koło Strzelec Opolskich. Jak podaje Polska Czerwona Księga Zwierząt, susłów perełkowanych jest również coraz mniej, występują tylko na Zamojszczyźnie i w okolicach Lublina. Susły moręgowane wyginęły i nie ma szans na przywrócenie ich polskiej
Głowa pęka od decybeli
W Warszawie męczy nas hałas Jedną z najokrutniejszych tortur w dawnych Chinach było umieszczanie delikwenta w metalowym kotle z pokrywą, w który walono pałkami. Hałas był tak dokuczliwy, że najodporniejszy nieszczęśnik błagał o litość. Czegoś podobnego można doznać w Warszawie, np. na przystanku autobusowym GUS przy Trasie Łazienkowskiej; w godzinach szczytu jest tam tak głośno, że trudno normalnie rozmawiać, a po kilku minutach czekania na autobus głowa pęka od decybeli. Podobnych miejsc mamy w stolicy bardzo dużo – mapa zagrożeń akustycznych
Jakie rejony Mazowieckiego są najbardziej zagrożone ekologicznie?
dr Zbigniew Karaczun, wiceprezes Polskiego Klubu Ekologicznego, Okręg Mazowiecki Zagrożona jest cała Warszawa jako aglomeracja – miasto i miejscowości „satelitarne”: Grodzisk, Piaseczno, Wołomin itd. oraz teren między nimi. Mamy do czynienia z silną presją urbanizacyjną i szybkim rozwojem transportu. Zagrożone są też miejsca będące źródłami zanieczyszczeń powietrza. Ale tak naprawdę zagrożone są wszystkie cenne przyrodniczo tereny Mazowsza, bo tutaj wchodzi zabudowa rekreacyjna. Ludzie wykupują działki na terenach rolniczych lub porolnicznych. Są to nierzadko otuliny
Eko-Mazowsze
– Gigantyczny kaloryfer – tak ekolodzy nazywają każde większe miasto europejskie. Warszawa i Płock stały się miejskimi wyspami ciepła. Temperatura powietrza jest tu wyższa niż na innych terenach. Wynika to z zanieczyszczenia atmosfery, a także emisji ciepła odpadowego lub traconego w procesach technologicznych i grzewczych. Jesienią, zimą i wiosną łagodzi to klimat, ale latem powoduje uciążliwy wzrost temperatury – więcej jest dni gorących i upalnych. Wysoka emisja ciepła ze źródeł sztucznych, a także pochłanianie promieniowania
Miodowego miesiąca nie było
Czy dziennikarze lubią Leszka Millera i jego rząd? „Jak obserwuję zamieszanie wokół matur albo sprawę Andrzeja Kaucza, albo ujawnienie całej prawdy o ustępstwach Polski w negocjacjach z Unią Europejską dopiero w Brukseli, to tak sobie myślę, czy to jest fachowe rządzenie, które pan zapowiadał?”, pytał dziennikarz RMF FM Leszka Millera. Dzień później, również w RMF FM, wypowiadał się Janusz Lewandowski, jeden z liderów Platformy Obywatelskiej. „Belka sięga do kieszeni podatnika, a jednocześnie bardzo w dół weryfikuje, redukuje zamierzenia








