Blog

Powrót na stronę główną
Sylwetki

Czarodziej na Downing Street

Tony Blair nie rezygnuje z hasła: ”Chcę zmienić Anglię” Z jednej strony gwiazda muzyki pop, Britney Spears, która posyła fotografię z życzeniami zwycięstwa w wyborach 7 czerwca, z drugiej walijscy górnicy w kraciastych swetrach, śpiewający ludową piosenkę. Wszystko dla Ton’ego Blaira, premiera Wielkiej Brytanii. Nic dziwnego, że na kilka dni przed głosowaniem do parlamentu komentatorzy londyńskich gazet zastanawiali się nie tyle nad tym, czy przywódca brytyjskich socjaldemokratów i jego Partia Pracy zwyciężą po raz drugi w walce o Izbę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wydarzenia

Rura i wizy

Co nam dała wizyta premiera Kasjanowa? Miliard dolarów za głowę Aleksandra Gudzowatego. Gdyby wierzyć prasowym przeciekom z warszawskich rozmów rosyjskiego premiera Michaiła Kasjanowa z Jerzym Buzkiem, dla polskiego rządu nie było w negocjacjach ważniejszego tematu niż odsunięcie od wpływu na naszą gospodarczą współpracę z Moskwą jednego polskiego przedsiębiorcy. Wymownym symbolem niechęci ekipy AWS do szefa Bartimpeksu było niezaproszenie go na organizowane przez nasz rząd spotkanie polskich biznesmenów, zainteresowanych handlem z Rosją. Okazało się, że zasługi Gudzowatego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wydarzenia

Gaz Kremla

Putin przechytrzył wszystkich, pozbywając się Czernomyrdina i Wiachiriewa Władimir Putin rozszerzył sferę swej kontroli na imperium Gazpromu, zatrudniające przeszło 300 tys. osób, wydobywające jedną czwartą gazu świata i dające jedną czwartą wpływów do budżetu federalnego. Rem Wiachiriew, który – zgodnie z wyrażeniem znanego moskiewskiego komentatora – rządził firmą jak Ludwik XIV Francją, został zmuszony do przekazania fotela prezesa zarządu o 28 lat młodszemu Aleksiejowi Millerowi, wchodzącemu w skład petersburskiego zrzutu,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Społeczeństwo

Zaginione dzieci

Wracają w snach. Trochę zmarznięte i potargane. Potem matka się budzi i dalej szuka. Tak jak od miesięy Umarła babcia Basi Majchrzak. Rodzina stanęła nad trumną, wszyscy płaczą, potem się okazało, że każdy myślał to samo – może się babcia już z Basią spotkała i ona jedna wie, że wnuczka nie żyje. A może jej po tamtej stronie nie widzi, a rodziny zawiadomić o tym nie może. I tak zebrani żałobnicy płakali prawie tak, jak parę tygodni wcześniej w czasie pierwszej komunii

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wydarzenia

Tratwa obywatelska

Prawybory w Platformie, a i tak kandydatów wyłoni Piskorski i jego ludzie Platforma Obywatelska cierpi ostatnio na „klęskę urodzaju”. Część polityków, która utraciła wpływy w macierzystych ugrupowaniach, traktuje tę formację jak tratwę ewakuacyjną. Chętnie załapaliby się na nią też ci, których partie w sondażach wyborczych lecą na łeb na szyję. Trzecią grupę „klientów” Platformy stanowią grupy polityczne, szukające nowych sprzymierzeńców, bo ze starymi – z różnych względów – nie mogą się porozumieć. Ojcowie Platformy, czyli Donald Tusk, Maciej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wydarzenia

Awantura o Elektrim

Kto zdobędzie telefonię komórkową, najcenniejszą część spółki Odwołanie Amerykanki Barbary Lundberg ze stanowiska prezesa Elektrimu oznacza, iż zażarty bój Niemców (Deutsche Telecom) z Francuzami (Vivendi) toczony o Polską Telefonię Cyfrową, operatora komórkowej sieci Era, wkroczył w decydującą fazę, a wszystkie chwyty są dozwolone. Awantura o Erę trwa już od dawna. Konflikt między Deutsche Telecom a Elektrimem o prawo zakupu akcji PTC opuścił polskie sądy i przeniósł się do trybunału w Wiedniu. Grupa Vivendi także

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Wrota Warszawy

Przez dworzec PKS Stadion przeciska się różnojęzyczny tłum szukających w stolicy pracy, a także złodziei, i gangsterów z bronią w kieszeni Wczesny świt. Kilkanaście kobiet i mężczyzna z wielkimi torbami na zgarbionych plecach pojawiają się w tunelu, łączącym perony stacji PKP Warszawa Stadion z położonym niżej dworcem PKS. Nie widać ich twarzy, tylko te kraciaste bagaże. Gdy kobiety są już w zupełnym mroku, od czarnych ścian odrywają się rosłe sylwetki. W całkowitym milczeniu przewodnik wyjmuje z torebki na piersiach zwitek banknotów.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Nowe życie tajnych służb w III RP

Ludzie z cienia w PRL-u byli mocni, teraz są bardzo mocni Nikt ich nie policzył. Nie ma układu, który potrafiłby ich złamać. Ale są w najważniejszych miejscach – tam, gdzie jest władza i są pieniądze. Czasami tylko mignie wierzchołek góry lodowej ich wpływów. Ale czy na pewno to ten wierzchołek? Warszawka mówi tak: Lesław Gajek popełnił wielki błąd – nie wierzył, że Prokom kiedykolwiek wywiąże się z wartego 700 mln zł kontraktu i skomputeryzuje ZUS. Zaczął stawiać warunki, przestał płacić. I już

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Polityk nie jest od kazań

Po wyborach nie będzie dla rządu żadnej taryfy ulgowej ani okresu przejściowego Rozmowa z Aleksandrem Kwaśniewskim, Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej – 4 czerwca 1989 r. Moment, który zmienił oblicze Polski. Z perspektywy 12 lat, jakie minęły od tamtego czasu, co pan zapamiętał najmocniej? – Tamten 4 czerwca był wielkim plebiscytem, w którym Polacy, po raz pierwszy od prawie pół wieku, mogli otwarcie powiedzieć, czego chcą od państwa. Jakiego rozwoju oczekują. Nie zmienia tego fakt, że wybory odbywały

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Jak uzdrowić polską piłkę nożną?

Stanisław Paszczyk, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, poseł SLD Bardzo się dziwię, że PZPN nie zastosuje rozwiązań legislacyjnych takich jak we Włoszech czy Hiszpanii. Przecież Zbigniew Boniek o nich wszystko wie, bo grał w tych krajach. Uważam też, iż niepoważne jest mówienie o tym, że mecze się kupuje i sprzedaje, a potem wycofywanie się z takich wypowiedzi. Dobre prawo sportowe można było wprowadzić już dwa lata temu, a nie czekać do sytuacji tak dramatycznej, gdzie sprawy kwalifikują się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.