Blog
Własna scena i własna publiczność
Jadwiga i Tadeusz Kutowie wybudowali na prowincji i prowadzą Teatr „Nasz” „Jak się nie nudzić na scenie tak małej? (…)” – to Norwidowskie pytanie wciąż jest niezwykle aktualne. Czy, będąc artystą w czasach zupełnie pozbawionych poezji, można żyć z uprawiania sztuki? Czy można pracować godnie i z nieustanną radością, że oto spełnia się młodzieńcze marzenie? Czy można być człowiekiem teatru – jednocześnie profesjonalnym aktorem, garderobianym, antreprenerem, maszynistą, autorem, suflerem, kasjerem, reżyserem? By odpowiedzieć sobie na te pytania,
„Big – Daukszewicz – Brother”
Biesiady Humoru i Satyry w Lidzbarku Warmińskim Gdyby stworzyć kabaretową mapę Polski, Lidzbark Warmiński znalazłby się na niej jako jedno z pierwszych miast. Od 1976 r. odbywają się tu Lidzbarskie Biesiady Humoru i Satyry, czyli najstarszy ogólnopolski turniej kabaretów i autorów. Wiele spośród dzisiejszych gwiazd satyry polskiej zaistniało właśnie dzięki lidzbarskiej estradzie. Jedną z nich jest Krzysztof Daukszewicz, który w tym roku znajdzie się w jury oceniającym pretendentów do Złotej Szpilki – głównego trofeum konkursu.
Autoportret z liczb
Roman Opałka pokazuje czas zatrzymany pędzlem Wszystko zaczęło się od tego, że Halszka, narzeczona, a potem żona Romana Opałki, spóźniała się na spotkanie w kawiarni w hotelu Bristol. Czas mu się dłużył. Popijał kawę, rozmyślał o swoim życiu, o wygranych konkursach, zastanawiał się, co będzie robił dalej. Myślał o tym, że nikt nie zrozumiał jego cyklu “Chronomy”, czarno-białych obrazów całkowicie zapełnionych kropkami. Cykl powstał w latach 1959-63, był próbą zobrazowania czasu. Z nudów, bo Halszka strasznie
Kobieta jest sfinksem
Mężczyźnie w moim wiekunie przystoją już żadne idiotyzmy Rozmowa z Ignacym Gogolewskim – Znamy się od dawna, toteż nie będę używała formy „pan”. Powiedz więc, miałeś dzieciństwo sielskie, anielskie? – Nie. Długo marzyłem o kolorowym kółku, którym bawiły się wszystkie dzieci w parku. – Młodość górną i chmurną? – Tak, ale było też wiele atrakcji. – Wiek męski, wiek klęski? – Nie pamiętam klęsk. Były porażki, były sukcesy. – Ten wiek
Błękitny anioł seksu
Marlena Dietrich, inaczej niż pruderyjna Greta Garbo, traktowała swe związki z kobietami jako całkowicie naturalne Na cześć tej niezwykłej kobiety, „której męskość podobała się kobietom, a urok erotyczny – mężczyznom”, autor tych słów, pisarz Kenneth Tynnan, i reżyser Noel Coward układali wiersze. Sir Aleksander Fleming podarował jej swą najcenniejszą pamiątkę – flakon z pierwszym szczepem wyhodowanej przez siebie penicyliny. Listów Ericha Marii Remarque’a i Ernesta Hemingwaya do Marleny Dietrich starczyłoby
Kup pan PAP
Czy Polska Agencja Prasowa zostanie sprywatyzowana przed wyborami? Czy odchodząca ekipa premiera Buzka zdąży sprywatyzować PAP? Zgodnie z ustawą o PAP, akcje spółki mogły być sprzedane już we wrześniu 1999 r. Przez ponad rok nie działo się jednak nic. Dopiero w styczniu br. resort skarbu zaczął wspominać, że do września chce zakończyć proces prywatyzacji firmy. Czy zdąży? Atmosfera panująca wokół PAP prywatyzacji nie sprzyja. W ostatnich dniach część prasy pisała o przymusowym urlopie prezesa i marnotrawstwie panującym w agencji,
Do dna
Wskoczył do wody po piwie. Już nie wypłynął Taki był upał, że po południu Krzysztof wybrał się z dwoma kolegami z sąsiedniej wsi nad zalew. Znali się od dziecka. Często razem jeździli pod namiot niebieskim maluchem Darka. Teraz też zapakowali się do samochodu. Mieli ze sobą kilka butelek piwa. Na taki niby kawalerski wieczór. Brat Darka miał w zbliżającą się sobotę ślub, a Darek był starszym drużbą. – Mieliśmy już się zbierać, ale Krzysiek uparł się,
Prawdziwki na szosie
Kiedy zatrzymuje się auto, zamierają w nadziei, że może teraz ktoś kupi wiaderko grzybów. Za 20 złotych Andrzej Krzus jak co dzień wstał o czwartej rano. Zbierał do południa. Przyniósł do skupu ponad cztery kilogramy grzybów. – Nachodziłem się dzisiaj tak, że nóg nie czuję. Jestem bez pracy i bez zasiłku. W domu troje dzieci. Przecież nie będę siedział w chałupie bezczynnie. Dzisiaj zarobiłem 50 złotych, ale jutro nie ma już po co do lasu chodzić. Wszystko powyrywane razem z grzybnią. Mam swoje
NATO w macedońskim kotle
Czy dziwna misja Sojuszu Północnoatlantyckiego zapobiegnie piątej wojnie na Bałkanach? Żołnierze NATO przybywają do Macedonii, rozpoczynając trzecią, po Bośni i Kosowie, misję na Bałkanach. Komentatorzy są zgodni – z militarnego punktu widzenia, operacja „Niezbędne żniwa” nie ma sensu. Najpotężniejszy sojusz wojskowy w dziejach świata ma wykonać w Macedonii zadanie naprawdę osobliwe. 3,5 tys. żołnierzy NATO (w tym 1,8 tys. Brytyjczyków, doświadczonych weteranów z Irlandii Północnej) nie będzie pełnić misji pokojowej, jak w Kosowie i w Bośni, nie rozdzieli zwaśnionych stron
Ryzykanci
Skaczą na bungee, szybują na paralotniach, wspinają się na skalne ściany bez zabezpieczenia. Pokonują strach i samych siebie „Przy skoku z wieżowca jest moment, kiedy nieważne staje się, czy ktoś jest obok mnie. Zostaję sama, a przede mną dziura powietrza. Jeszcze pół metra, 30 cm do krawędzi. Dostaję sygnał. Nie do końca świadomie odbijam się, rozkładam ręce i szybuję w powietrzu. Czuję pęd powietrza, wdziera się w moje płuca jak przy wyskoku z samolotu. Nie zdążam złapać oddechu,








