Blog

Powrót na stronę główną
Wydarzenia

Nie ma zgody na reprywatyzację

Rzadko się zdarza, by wynikiem długotrwałych i żmudnych prac parlamentu stał się akt prawny równie szkodliwy dla Polski i Polaków, jak ustawa reprywatyzacyjna. Jej zapisy podzieliły nas na lepszych i gorszych. Ci lepsi to sto kilkadziesiąt tysięcy potomków ludzi, którzy w wyniku przepisów nacjonalizacyjnych utracili majątki. Teraz mają być im oddawane, wprawdzie w 50%, ale za to bez odliczania wszelkich nakładów, wyłożonych przez państwo na utrzymanie i rozwój przejętego mienia. Odszkodowanie dostaną nawet wtedy, gdy majątek odebrano im legalnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Odchudzanie armii

Dzisiaj mamy w Polsce ponad 230 garnizonów. Około jedna trzecia jest do zamknięcia Rozmowa z gen. bryg. Mieczysławem Cieniuchem, szefem Generalnego Zarządu Planowania Strategicznego SG WP – Prasa ogłosiła, że przygotowany został program modernizacji sił zbrojnych na lata 2001-2006. Wojska ma być mniej, armia pozbędzie się części sprzętu i zlikwiduje wiele garnizonów. Niektórzy pytają: Po co jemy tę żabę? – Zmiany, które chcemy przeprowadzić, wynikają z nowych zadań, jakie stoją dzisiaj przed armią.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Wojna i pokój

BEZ UPRZEDZEŃ  Przeciwnicy kary śmierci podzielili się na dwie frakcje. Jedni, relatywiści, są przeciw karze śmierci podczas pokoju, drudzy, absolutyści, domagają się zniesienia jej również w czasie wojny. Wpływy drugiej frakcji wzrastają. Trybunał haski, ten ustanowiony na Serbów, orzekł, że gwałt podczas wojny jest zbrodnią przeciw ludzkości, a więc surowiej zabroniony niż podczas pokoju. Dzięki doskonaleniu się pojęć prawnych i wydelikacaniu sumień podczas przyszłej wojny będzie się żyło bezpieczniej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wydarzenia

Dlaczego odchodzę

Tak zwana dyskusja o sztuce jest dla niektórych partii świetnym instrumentem w zdobywaniu poparcia motłochu Rozmowa z Andą Rottenberg, dyrektorką Galerii Narodowej Zachęta – W ubiegłą środę złożyła pani rezygnację. W ostatnich miesiącach wiele działo się w Zachęcie. Dlaczego pani odchodzi? – Robię to dla dobra Zachęty. Mam nadzieję, że moja nieobecność sprawi, że galeria przestanie był traktowana jako trampolina w walce o immunitety. Od pewnego momentu okazało się, że tak zwana dyskusja o sztuce jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Wyjście ze świata ciszy

Największe szczęście – gdy dziecko zrozumie, że ten po raz pierwszy usłyszany dźwięk to jego imię Rozmowa z prof. Henrykiem Skarżyńskim – Czy można ocenić, która wada bardziej ogranicza człowieka? Czy brak słuchu, czy wzroku? Czy w pana dziedzinie medycyny też można powiedzieć, że “na początku było słowo”? Oczywiście, usłyszane słowo. – Nie będę spekulować, która wada jest ważniejsza, szczególnie, że zaraz mi się zarzuci brak obiektywizmu. Jednak to słuch jest podstawą rozwoju inteligencji, a więc rozwoju mowy i opanowania języka.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Medialny poker

Kto kogo zastąpi w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, czyli… Im bliżej daty wyboru nowych członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, tym bardziej nerwowe stają się posunięcia polityków. Posady w KRRiTV (która kształtuje politykę medialną państwa) od początku istnienia tej instytucji były oczkiem w głowie liderów wszystkich ugrupowań. Na początku kwietnia upływa kadencja Witolda Grabosia (wybrany przez Senat, kojarzony z SLD) i Michała Strąka (wybrany przez Sejm, związany z PSL). Miesiąc później z Rady odejdzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy w polskich szkołach powinno się uczyć savoir-vivre’u?

Bogusław Kaczyński, muzyczny krytyk Mój dziadek uczył się greki, łaciny i kaligrafii. Mój ojciec już tylko łaciny. Mnie uczono wyłącznie “praktycznych” rzeczy, objętych programem powojennej szkoły. Ośmieszany przez obowiązującą doktrynę savoir-vivre musiał zejść do podziemia i stać się tylko częścią domowej edukacji, która – w wielu przypadkach – za sprawą całej galerii babek, cioć i kuzynów całkiem nieźle funkcjonowała. Dzisiaj, kiedy domy rodzinne przestają być domami w pełnym tego słowa znaczeniu, a zdziczenie obyczaju

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Prezydencie, nie podpisuj

Finałowa debata sejmowa nad ustawą reprywatyzacyjną odbyła się w równie kiepskim stylu, jak marny jest cały ten projekt. Za komentarz do jej przebiegu niech wystarczą słowa posła UW, Jana Wyrowińskiego, który ocenił, że “efekt głosowania jest konsekwencją kompletnej degrengolady w klubie AWS”. Licząc na coś innego, poseł Unii Wolności wykazał się dużą naiwnością. A zachowania posłów AWS dziwią już tylko nielicznych. Obyczajem tego klubu stało się, że przewodniczący Krzaklewski i premier w ważnych sprawach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy Polacy są solidarni?

Jolanta Kwaśniewska, założycielka Fundacji “Porozumienie bez Barier” Polacy bardzo chętnie włączają się do wszelkich działań charytatywnych, potrafią być solidarni, pod warunkiem że są jasno określone, dobrze sprecyzowane zasady działania organizacji, która prosi o pieniądze lub inne dobra materialne, mające posłużyć szlachetnemu celowi. Mamy tutaj znakomity przykład Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Bardzo ważne jest, aby instytucje zajmujące się np. zbiórką pieniędzy umiały wykazać przejrzystość i uczciwość swoich działań. W mojej Fundacji “Porozumienie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Kiedy wybuchnie bunt?

ZAPISKI POLITYCZNE W pradawnym roku 1956, gdy narastały nadzieje Polaków na rychłą zmianę, mój teść odnowił starą, przedwojenną znajomość z dr. Widy-Wirskim, politykiem z kręgów rządowych. Panowie spotykali się podczas przyjazdów Ojca do Warszawy i plotkowali o dawnej młodości i o bieżącej polityce. Po jednym ze spotkań, gdzieś na jesieni, pojawiła się relacja Widy-Wirskiego ze spotkania z Gomułką u niego w domu. Towarzysz Wiesław, po wypuszczeniu z kryminału, mieszkał w dość skromnym mieszkaniu na Saskiej Kępie i tam przyjmował gości. Dr. Wirskiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.