Blog

Powrót na stronę główną
Kraj

Kampania na cenzurowanym

Wszystkie komitety wyborcze zlekceważyły przepisy dotyczące finansowania kampanii prezydenckiej. Teraz twierdzą, że przyczyna tkwi w ordynacji Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła wszystkie 21 sprawozdań komitetów wyborczych kandydatów na prezydenta. Czy oznacza to, że kampania prezydencka miała nielegalne źródła finansowania? Czy zlekceważono przepisy finansowe? Pełnomocnicy komitetów bronią się, mówiąc o drobiazgowości i nadmiernym sformalizowaniu stanowiska PKW oraz o zbyt rygorystycznych i nieżyciowych przepisach ustawy. Błędy są jednak oczywiste, a kary mało dotkliwe. W najgorszym wypadku kończy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Bywam pisarzem raz na parę lat

Kiedy ma się pierwsze zdanie, ma się powieść. Ma się bowiem język, a w gruncie rzeczy opowiada się język, nie zdarzenia Rozmowa z Wiesławem Myśliwskim – Dlaczego we wszystkich pana książkach występuje narrator w pierwszej osobie? – Naturalną formą opowieści, najbardziej autentyczną, jest mówienie w pierwszej osobie. Człowiek opowiadający drugiemu człowiekowi. Cała proza świata jest tak opowiadana. Różnica polega jedynie na tym, że raz narrator bierze udział w opowiadanym świecie, a innym razem ukrywa się.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Syberiada polska

WIECZORY Z PATARAFKĄ Ćwierć stulecia temu krytyk paryskiej “Kultury”, Maria Danilewicz-Zielińska, recenzując syberyjskie opowiadania Zbigniewa Domino, zapytała, w jakich to okolicznościach polskie dziecko “znalazło się” w sercu nieprzebytej tajgi. Wtedy nie sposób było odpowiedzieć ze względów oczywistych – temat był tabu. Ale kiedy przestał uwierać władzę, Domino siadł w bieszczadzkim, a w każdym razie podrzeszowskim kącie i zaczął pisać a pisać. Trwało to całe lata, bo on pisze naturalnie piórem i trzeba to przepisywać, a następne lata szukał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Stan wojenny – odpowiedź na zadane przed laty pytania

W listopadzie roku 1981, jak podał Jan Nowak-Jeziorański, Waszyngton miał całkowitą pewność, że jeśli Polacy sami nie wprowadzą stanu wojennego, dojdzie do interwencji wojskowej z zewnątrz. Jako poseł na Sejm II kadencji byłem członkiem Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Prezydium Sejmu powierzyło jej rozpatrzenie wniosku o postawienie przed Trybunałem Stanu osób odpowiedzialnych za wprowadzenie stanu wojennego przy złamaniu, jak twierdzili wnioskodawcy, obowiązującego wówczas prawa. Komisja pod przewodnictwem profesora Jerzego Wiatra odbyła kilkadziesiąt posiedzeń,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Władza się urządza

W związanej z Marianem Krzaklewskim części AWS zrodził się pomysł pohandlowania największą polską firmą paliwową PKN Orlen S.A. 120. Tyle dni zostało rządowi Jerzego Buzka. Ale – choć rząd tylko dryfuje – jego urzędnicy kręcą się jak frygi. Kibice otaczający scenę polityczną na każdą wieść o zmianach we władzach najtłustszych spółek skarbu państwa puszczają do siebie porozumiewawczo oko. Nie ulega dla nich wątpliwości, iż ludzie władzy moszczą sobie wygodne życie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bozia będzie w nas

To, co dzieci zrozumieją z Pierwszej Komunii, zależy tak naprawdę od ich rodziców Rozkrzyczane dzieciaki przed kościołem przygotowują się do próby przed Pierwszą Komunią, do której przystąpią w niedzielę. – Ustawiamy się w szeregach, ćwiczymy śpiewanie i jak będziemy szli do ołtarza, żeby nic się nikomu nie pomyliło – opowiada Rafał. Jak wszystkie dzieci jest bardzo podekscytowany ceremonią. Ale co z niej rozumie? – Ja wszystko rozumiem! Bozia będzie w nas – odpowiada najwyraźniej zdziwiony moim pytaniem. Jednak, kiedy pytam,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

O klasie średniej

BEZ UPRZEDZEŃ  Państwo, w którym istnieje liczna klasa średnia, znajduje się w lepszym położeniu niż inne, gdzie dominuje podział na biednych i bogatych. Jest to oczywistość, z której można wyciągnąć zupełnie opaczny wniosek. Przewodniczący Unii Wolności, Bronisław Geremek, doszedł do przekonania, że skoro klasa średnia jest tak bardzo pożądana, to należy ją stworzyć: “Rozwój warstwy średniej jest dobry dla całego kraju i powinien być narodowym celem i priorytetem”. Rozwijać coś, co się samo nie rozwija, niewątpliwie musi kosztować.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Gawronik i co dalej

Czy za kratki zaczną trafiać ci, którzy rządzą mafią zza biurek? Organizacja działa podobno od połowy lat 90. w największych polskich miastach. Podobno zarządza nią siedmiu “prezesów”, którzy zatrudniają skarbników, księgowych, cały sztab prawników oraz kilku… “oficerów” do zadań specjalnych. To nie “prezesi”, a właśnie ci “oficerowie” kontaktują się z przywódcami największych grup przestępczych w Polsce. Kilkanaście spółek (należą do osób podstawionych przez “prezesów”) zajmuje się “praniem” brudnych pieniędzy z interesów gangsterów. Fikcja? Niekoniecznie Wprawdzie od dawna mówi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wydarzenia

Moja córka zdaje maturę (2)

Z pamiętnika matki licealistki Poniedziałek, czyli fałszywe tematy Wieczór. Siedzę w hipermarkecie. Tylko tu w godzinę wypiorą czarną spódnicę Marianny. Piję colę i oglądam pomiętą, białą bluzkę, której nikt w pralni chemicznej nie chciał przyjąć. – Pranie wodne na jutro – pouczyła mnie pani o głosie żelazka. – Za późno? O tym, że córka ma maturę, trzeba było pomyśleć wcześniej. Czeka mnie domowe prasowanie, bez sensu, co wyprostuję, to i tak się zagniecie. Nie tak wyobrażałam sobie ten wieczór. Miałyśmy pójść do kina

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wydarzenia

Od razu wyciągną nas w workach

Ci wyłowieni z trzcin i sieci rybackich mieli na nogach i pod kamizelkami worki foliowe. Chronili sięw ten sposóbprzed zimnem – Nie wyobrażam sobie ani tej rozpaczy, ani tej ciszy, która teraz na pewno jest w domu Agnieszki i Łukasza – mówi pani Elżbieta, matka najmłodszego, 16-letniego uczestnika tragicznej wyprawy kajakowej na jezioro Łebsko. Jarek jest uczniem I klasy LO nr VII w Bydgoszczy. Na spływ kajakowy wybrał się pod opieką starszych kolegów. Agnieszka i Łukasz zginęli w jeziorze, tak samo jak Dawid,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.