Blog
Król puszczy na celowniku
Wcale nie chodzi o walkę z gruźlicą, lecz atrakcyjne polowanka Uradzili, że zaczają się na łowisku Obłazy, w pobliżu nie istniejącej wsi Tarnawa. Marzyli o polowaniu z podejścia, ale przeszkadzał im zmrożony, chrzęszczący pod butami śnieg, żubry nie dawały się podejść, spłoszone wcześniej przez zbieraczy jelenich poroży. Zapadła decyzja o strzelaniu z ambon. Odstrzał do celów naukowych zakłada duży reżim: kula musi trafić dokładnie w pierwszy krąg szyjny za uchem, aby czynności życiowe, oprócz świadomości, trwały jeszcze kilka minut, pozwalając
Pruszków rozbity na pokaz
Filmiki w telewizji były piękne: jednego bandytę “zagrał” glazurnik, drugiego – policjant – Mogę autorytatywnie stwierdzić, że gang pruszkowski został rozbity – powiedział gen. Jan Michna, komendant główny policji, po spektakularnej sierpniowej akcji grup uderzeniowych Centralnego Biura Śledczego, w trakcie której zatrzymano kilkunastu gangsterów podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, czyli mafii pruszkowskiej. Atak policji, nagłośniony w prasie, telewizji i radiu, nastąpił w nocy z 24 na 25 sierpnia ub.r. Zatrzymano
Sanatoria na sprzedaż
Ten, kto kupi uzdrowisko, będzie mógł urządzić tam agencje towarzyskie i dyskoteki Przy stoliku siedzą dwie panie. Jedna zjada deser po trzech daniach, druga kończy zupę z wkładką. Polskie sanatoria pełne są dziś takich kontrastów. Kasa chorych zapewnia minimum, masz pieniądze – jedź prywatnie. Ale najważniejsze jest to, ku czemu zmierzają sanatoria. Na razie zapowiada się, że ku sytuacji, gdy przy stoliku zostanie tylko jedna pani. Ta nad deserem. Kasy coraz mniej wydają
Śmierć cywila
W Muszakach ostał się jeden żołnierz zawodowy; reszta, wraz z jednostką, zrobiła w tył zwrot Padł już tartak, mieszalnia pasz, zlewnia, z ośrodka zdrowia pozostał jedynie punkt konsultacyjny, PKS ograniczył liczbę autobusów, a PKP zamknął na głucho kolejową stację. Nieużywane torowiska porastają trawą, a po opustoszałych peronach hula wiatr. Nocami we wsi słychać tylko szczęk pił do metalu, którymi szabrownicy tną szyny, by sprzedać je na złom. Wokół wojskowych bloków absolutna cisza, żadnego człowieka,
Zagłada ”Ehime Maru”
Japoński trawler, staranowany przez amerykański atomowy okręt podwodny, poszedł na dno w niespełna dziewięć minut Ta katastrofa doprowadziła do napięć między Waszyngtonem a Tokio. Oto japoński trawler zatonął, gdy dno rozerwał mu amerykański okręt podwodny ćwiczący wynurzenie alarmowe. Bez wieści zaginęło 9 członków załogi “Ehime Maru”, w tym czterech 17-letnich uczniów szkoły rybackiej, którzy wypłynęli w swój pierwszy rejs. W Tokio fala krytyki dosięgła premiera Yoshiro Mori. Na wieść o tragedii szef rządu nie przerwał
Dzieci ulicy
Są na granicy uczciwego życia– albo trafią do młodzieżowego gangu, albo uda się je zatrzymać Tak właśnie je nazwali – dzieci ulicy. Te, które godzinami są poza domem, wolą z niego wyjść, żeby nie oberwać, nie oglądać picia. Wychodzą nie zauważone. Są na granicy. Za chwilę wciągnie je świat ulicy, przestaną być jej dziećmi, staną się obywatelami, zaczną kraść, napadać. – Nie wkraczamy w gangi młodzieżowe, staramy się pomóc tym dzieciom, które dopiero mogą się w nich znaleźć – tłumaczy Wiesław
Fundacja synekur
Wreszcie wiadomo, dlaczego opóźniają się wypłaty zaliczek na poczet niemieckich odszkodowań dla najstarszych ofiar pracy przymusowej w III Rzeszy (chodzi o 80 mln zł. Fundacja Polsko-Niemieckie Pojednanie miała wypłacić pieniądze w grudniu ub.r. Teraz ogłoszono, że najwcześniejszy termin to przełom lutego i marca). Wcześniejsze wypłaty dla ofiar Hitlera stojących już nad grobem (ok. 100 tys. osób) to był pomysł Jacka Turczyńskiego, b. szefa fundacji, a obecnie członka jej rady. Pieniądze
Złożą czeki na grobach?
Niemieckie koncerny szukają różnych pretekstów, aby nie wypłacić odszkodowań byłym robotnikom przymusowym Kiedy w ubiegłym roku ogłoszono z pompą porozumienie w sprawie odszkodowań dla byłych robotników przymusowych III Rzeszy, wydawało się, że sprawa jest załatwiona. Do tej pory niewolnicy Hitlera nie dostali jednak ani feniga. Być może pieniądze nigdy nie zostaną przekazane. Koncerny niemieckie imają się wciąż nowych pretekstów prawnych, aby opóźnić wypłaty. Jednym z nich może stać się oskarżenie pod adresem
O wolności pracy
BEZ UPRZEDZEŃ Pop swoje, czart swoje – mówi polsko-ruskie porzekadło. Przypomina się ono, gdy słyszymy odpowiedzi rządu na powszechną krytykę zbytecznych, niedorzecznych lub w wykonaniu spartaczonych reform. Człowiek rządowy, poseł z konserwatywnego stronnictwa, Wojciech Arkuszewski, odpowiada na tę powszechną krytykę: “Rząd Buzka realizował przecież niezwykle ambitny program reform. Program przerastający nawet początkowe plany… Popełniono sporo błędów, ale fakt pozostaje faktem – ekipa Buzka wyśle do końca kadencji Sejmu więcej








