Blog
Lewy prosty
Bp. Alojzy Orszulik o Czesławie Kiszczaku: Kiszczak mówi, że jest chory i że nie może się stawić w sądzie, ale nie przeszkadza mu to udzielić 12-stronicowego wywiadu. Czesław Kiszczak o bp. Alojzym Orszuliku: Dziwnie zabrzmiały słowa biskupa dopominające się swoistego odwetu na gen. Jaruzelskim i Kiszczaku, sugerujące, by zabrać nam emerytury i mieszkania, jeszcze bardziej zatruć życie, przepuścić przez czyściec… Mówi to człowiek, który jeszcze kilka lat temu uważał za zaszczyt uścisnąć dłoń gen. Kiszczaka. Adam Michnik o sobie: Gdybym był
Notes dyplomatyczny
W MSZ-ecie bardzo się ubawiono telewizyjnymi relacjami z pobytu ministra Bartoszewskiego w Moskwie. Przede wszystkim z relacji dziennikarzy. Najpierw relacjonowali oni, że minister Bartoszewski pojechał do Moskwy, by ustalić termin przyjazdu do Polski prezydenta Putina i premiera Kasjanowa. Bo te wizyty mają być przełomem we wzajemnych stosunkach. Potem pytali się w eter – czy przyjadą w pierwszej, czy w drugiej połowie roku? Zupełnie jakby przez gardło nie mogło im przejść pytanie najprostsze: czy Moskwa polsko-rosyjski przełom przeprowadzi z premierem ustępującym, czyli Buzkiem,
Zima nasza
Z GADZIEJ PERSPEKTYWY Czeka nas premiera “Przedwiośnia”. Ekranizacja jednej z ostatnich, popularnych lektur szkolnych, chyba ostatniej, potrafiącej wzbudzić jeszcze większe dyskusje. Jeszcze niedawno zwane “obrachunkami inteligenckimi”. Czytane dzisiaj “Przedwiośnie” Stefana Żeromskiego, ku przypomnieniu młodszym czytelnikom, jawi się jak przegadana ramotka. Dzisiaj nikt już tak nie pisze, tak ckliwie, egzaltowanie, no może w czytadełkach z harlequinowych serii. Nikt tak już nie miesza publicystyki z literaturą, jak wtedy Żeromski. Dzisiaj taka powieść nie miałaby szans
Stowarzyszenie Serdecznych Nauczycieli
Wszystko jest warte zachodu – zdobycie pary butów, jednej książki i stypendium dla zdolnych wiejskich dzieci Zebrani w większą grupę są łatwi do scharakteryzowania. Średnia wieku w okolicach pięćdziesiątki, oczywiście do współpracy chcieliby zaprosić młodych. Kobiety w spokojnych kostiumach, żadnych eksperymentów fryzjerskich, żadnej zamaszystości w stylu. Mężczyźni podobnie. Od razu widać serdeczność i to, że po prostu lubią być razem. Są dość tradycyjni, zdecydowani, zajęci konkretnymi szkołami, swoimi lokalnymi akcjami, nie mają rewolucyjnego nastawienia
Ekologia i Przegląd
Wisła jak Orinoko Choć brudna i śmierdząca, królowa polskich rzek przetrwała w naturalnym stanie „Żyjące rzeki” – tak Światowy Fundusz na rzecz Przyrody nazwał swój program. Ma on udowodnić, że jeśli się chce, to można korzystać z przyrody w taki sposób, żeby jej nie dewastować. Do programu wybrano pięć rzek – mało zniszczonych przez człowieka, niemal jeszcze dzikich. Te pięć rzek to: azjatyckie Jangcy i Mekong, Niger w Afryce, południowoamerykańska Orinoko i Wisła. Tak, nasza Wisła! Choć brudna i śmierdząca
Sakramencka re-prywata
TELEDELIRKA Major uczący mnie przysposobienia obronnego zwykł był mawiać: panta rei – WSZYSTKO PŁONIE, zapamiętajcie sobie studenty, tak wygląda wojna. Powtórzcie, studentka, jak wygląda wojna? Panta rei, wszystko płonie, panie majorze. Major nie przejmował się znaczeniem wyświechtanych maksym, tworzył nowe na bazie starych. Tak dziś wszystko we mnie zapłonęło z oburzenia, kiedy znów usłyszałam o reprywatyzacji. Słowo jak słowo. Najpierw mało kto rozumiał, co oznacza. Robiono badania na żywych
Listy: Opera czy folwark – postscriptum
Mój artykuł pt. „Opera czy folwark” („Przegląd” nr 46/2000), poświęcony Operze Narodowej, spowodował lawinę listów i telefonów do redakcji. Poniżej drukujemy wybór fragmentów, pokazujący rozpiętość ocen i emocji Czytelników. Tym, którzy zarzucają mi brak rzetelności, etyki dziennikarskiej etc., oświadczam, że wszystkie informacje zawarte w artykule są oparte na autopsji oraz dokumentach, a nie na plotkach. Zgodnie z praktyką dziennikarską, używam nieraz wyrażeń typu: „W operze mówi się” i innych form nieosobowych, w ten sposób chroniąc osoby, które umożliwiły mi dostęp do informacji. Kolejne
Klatka pełna błaznów
Prywatne telewizje bombardują publiczność coraz bardziej idiotycznymi programami podglądackimi “Oczywiście, wymaga się od nas, abyśmy były nagie, ale to jest OK”, twierdzi Anja. “Trochę nawet czuję się ekshibicjonistką”, wyznaje jej koleżanka Claudia. “Katja ma dobre cycusie. A ja mogłabym wyobrazić sobie seks z inną kobietą”, mówi Birgit, na co Katja udaje lekko przestraszoną, bo przecież musi spędzić z Birgit siedem tygodni pod jednym dachem. Te przejmujące wyznania padają przed kamerami reality shows czy też
Choroba wściekłych paragrafów
PRAWO I OBYCZAJE Narzekamy dziś, i słusznie, na coraz gorsze ustawy, uchwalane przez Sejm obecnej kadencji. Wadliwość praw tworzonych przez ułomny rozum ludzki jest wszelako zjawiskiem historycznie trwałym. Już na przełomie I i II wieku naszej ery pisał Tacyt,
Nagonka kontrolowana?
Gdyby sędzia Węglowski zgodził się znaleźć “haka na Kwaśniewskiego”, pewnie nikt by go specjalnie nie nękał Minister sprawiedliwości, Lech Kaczyński, informuje prasę, że “ten człowiek – czyli przewodniczący II Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Gdyni, sędzia Andrzej Węglowski – nie powinien orzekać w sądzie III Rzeczpospolitej”. Krzysztof Orszagh – rzecznik praw ofiar przy MSWiA, urzędnik państwowy, nawołuje do bojkotu sędziego Andrzeja Węglowskiego, bowiem rzecznik wie lepiej, że Węglowski “nie ma prawa być sędzią”,








