Blog

Powrót na stronę główną
Świat

Parlament wybiera reformy

Na Ukrainie prezydent Kuczma złamał polityków, którzy chcieli z nim wojny Nieoczekiwana zamiana ról. Tak określali w minionych tygodniach sytu­ację w ukraińskim parlamencie kijow­scy obserwatorzy. Po dziewięciu latach dominacji ugrupowań lewicowych, z frakcją komunistyczną na czele, 21 stycznia doszło w Radzie Najwyższej Ukrainy do uformowania się koalicji sił prawicowo-centrowych, która przejęła kontrolę nad parlamentem. Symbolicz­nym dowodem zmiany stało się odwo­łanie dotychczasowego przewodniczą­cego Rady, Ołeksandra Tkaczenki, którego zastąpił Iwan Pluszcz. Znamienne, że właśnie roszada na stanowisku szefa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Dialektyka historii

Bez mała cały świat sprzeciwia się dopuszczeniu partii Joerga Haidera do rządu. Szczególnie zagrożo­ne poczuły się kraje rządzone przez takie lub inne odmiany socjalistów oraz prezydent Chirac. Lewica sprzeciwia się z powodów oczywistych, Haider jest jej przeciwnikiem ideowym, ale wystąpili przeciw nie­mu również włoscy postfaszyści z Finim na czele, a także polscy populiści niewiele się różniący od fa­szystów. Przed austriackim konsulatem w Krakowie postawiono wzmocnione posterunki policji w obawie przed-napaściami anarchistów lub Ligi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy Europa powinna bać się Austrii i Joerga Haidera?

Adam Zieliński, biznesmen, kolekcjoner, pisarz austriacko-polski . Bardzo poważnie na to patrzę, bo Joerg Haider jest politykiem populistycz­nym, a nastroje w Austrii uzależnione są od zazdrości mieszkańców, którzy boją się napływu taniej siły roboczej, co może zagrozić miejscom pracy. Chodzi tu głównie o napływ ludności z byłych państw socjalistycznych, a dziś kandy­datów do Unii Europejskiej: Słowacji, Czech, Węgier i Polski. Nie wydaje, mi się, by Haider był z natury hitlerowcem, ale pochodzi z hitlerowskiej rodziny i stosuje hitlerowskie określenia i pojęcia, poza tym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Lis w europejskim kurniku

Świat długo nie dostrzegał groźnego fenomenu Haidera. Dziś bardziej broni innych krajów niż samej Austrii Kiedy należy bić na alarm w polity­ce? W momencie, kiedy panuje jeszcze spokój i tylko gdzieś na odległym hory­zoncie czają się złowieszcze symptomy kryzysu? Czy może dopiero po fakcie, kiedy – używając potocznego stwier­dzenia – mleko i tak już się wylało? Patrząc na Austrię, w której przywódca, skrajnie radykalnej partii tzw. Wolno­ściowców (FPO, Joerg Haider, gra nie­mal pierwsze skrzypce

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Społeczeństwo

Zostać księdzem

Kończy się w kościele tzw. chłopski zaciąg. Kandydaci do kapłaństwa nie pochodzą już w większości ze wsi Janek Szwarc spod Łomży: – Mój przyjaciel miał rok po święceniach wy­padek i umarł. Postanowiłem, że go za­stąpię, ale przeszkodą w pójściu do se­minarium była oblana matura. Posze­dłem więc na studium informatyczne, zrobiłem maturę i oto jestem już po pierwszych święceniach. Kleryk Z. Z. z Białostockiego (prosi o zachowanie anonimowości). Rodzice rozwiedzeni, ojciec nie praktykujący katolik. Po wojsku próbował założyć rodzinę, ale spotkało go rozczarowanie. Był

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wydarzenia

Państwo czy szulernia?

BIG – przekręt: tajne umowy, decyzje podejmowane pod stołem, kompromitacją Ministerstwa Skarbu Czy jesteśmy świadkami najwięk­szego przekrętu prywatyzacyjnego W historii III RP? Sprawa przejęcia BIG Banku Gdańskiego przez Deut­sche Bank i roli, jaką w całej operacji odegrali prezesi – PZU, Władysław Jamroży i PZU Życie, Grzegorz Wieczerzak, nie umarła śmiercią naturalną. Gorzej – okazało się, że była wierzchoł­kiem góry lodowej: W ub. tygodniu “Rzeczpospolita” ujawniła treść, tajnej umowy między PZU

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Trzeba szoku

Potrzebne są radykalne zmiany, łącznie ze zmianą premiera, którym powinna zostać osoba ciesząca się dużym szacunkiem, wykraczającym poza obóz rządzący Rozmowa z Aleksandrem Smolarem ALEKSANDER SMOLAR, członek Rady Krajowej Unii Wolności, prezes Fundacji im. I Stefana Batorego, politolog we francuskim Krajowym Centrum Badań Naukowych (CNRS). We wrześniu, w wywiadzie dla “Gazety Wyborczej” mówił pan o trzech prawomocności, które konstytuowały koalicję AWS-UW. Wymieńmy je: reformy, zerwanie z PRL-em – czyli dekomunizacja i lustracja,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Dlaczego Polacy polubili Walentynki?

Andrzej Samson, psychoterapeuta Podstawowym powodem jest upodobanie do wszystkiego co ame­rykańskie. W tej dziedzinie Polacy już od lat 50. poszukiwali odpowie­dnich wzorców za oceanem, a obe­cnie stało się to dużo łatwiejsze. Po­nadto nie było dotąd w Polsce oby­czaju, który w równym stopniu uła­twiałby nawiązywanie bez obaw i podtekstów kontaktów na podłożu uczuciowym. Walentynki są więc bardzo wygodnym świętem, które może pomóc wielu ludziom. Speł­nia, moim zdaniem, także pozytyw­ną rolę. Zygmunt Kałużyński, krytyk filmowy Za moich czasów czegoś takiego nie było.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Dziesięciolatka „Trybuny”

Czy można wydawać gazetę (prawie) bez pieniędzy, ale z wiernymi czytelnikami? Przykład „Trybuny”, która w miniony piątek obcho­dziła swoje dziesięciolecie, pokazuje, że tak. Pismo, któremu już na starcie wykrakiwano rychły upadek, trwa na polskim rynku praso­wym. Są ludzie – choć ciągle jest ich zbyt ma­ło – którzy podkreślają że „Trybuna” to ICH pismo. Gratulacje należą się pismu nie tylko za przetrwanie. Przede wszy­stkim za uporczywe przypominanie o lewicowych wartościach. Za to, że nie pozwoliło wyrugować ze świadomości zbiorowej takich cech, jak wrażliwość społeczna.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Ostatni bierze dziecko

 W tramwaju znalazła całkiem nowy życiorys   Ciągle wracała do tej sceny. Może dlatego, że palec nadal bolał okropnie. Nawet teraz, kiedy kasowała bilet, odezwał się pulsujący ból. Wygłupiła się przed samą sobą i przed sąsiadami. Trzy dni temu, w Walentynki, postanowiła myśleć pozytywnie, choć atmosfera w szkole wcale do tego nie zachęcała. Uczniowie byli po feriach rozkojarzeni, dziewczęta pokazywały pocztówki w kształcie serc. Na jej widok ściszały głos, jakby były w odwiedzinach w domu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.