Blog
Depolonizacja
Nadchodzą święta, przeto łażę po sklepach. Wszystkie pełne importowanych towarów. Na ulicach stoiska z dobrem tekstylnym z całego świata. Darmocha. Za kilkanaście złotych można kupić całkiem niezłą koszulę wyjściową. Ceny tych zagranicznych, ulicznie sprzedawanych rzeczy na ogół niskie, co dla kieszeni poszczególnych nabywców bywa korzystne, ale jest klęską dla krajowego przemysłu tekstylnego. Nic dziwnego, że stare, dobre zakłady padają rządkiem, co rodzi kolosalne bezrobocie. Podobnie zdarzyło się z naszym całkiem niezłym przemysłem elektronicznym. Padły nasze własne,
Kalendarz
Przy końcu roku, zwłaszcza zaś tak dziwacznego jak 1999 r., warto pomyśleć o kalendarzach. Kalendarz w sensie symbolicznym jest wynalazkiem dość ponurym. Jest to wynalazek nie mniej ponury niż klepsydra, która odmierza chwile, które już nigdy nie wrócą, i która z tej racji stała się też synonimem żałobnego ogłoszenia. Z tego samego powodu żargonowy zwrot „uderzyć w kalendarz” oznacza po prostu koniec tej zabawy. Co do mnie, staram się więc nie przywiązywać zbytniej wagi do kalendarza rozumianego w sposób nadmiernie symboliczny, a tym
Czas wyjątkowych zmian
Astrolog Waldemar Galoss stawia prognozę na rok 2000 Rok 2000 będzie kolejnym, bardzo ważnym przystankiem w dziejach naszego kraju. W dniu 6 maja w znaku byka nastąpi zbitka planet. W Układzie Słonecznym zejdą się razem Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus, Mars, Jowisz, Saturn. Da to dla całego świata, ale i dla Polski, wyjątkowe zmiany: dla jednych pozytywne, dla innych negatywne. Dla naszego kraju przyniesie to dalszy przyspieszony rozwój gospodarczy, przebudowę
Szanować konstytucję!
Nie ma w dzisiejszej Polsce polityka, który nie mówiłby niemal codziennie, przy byle okazji, że prawo powinno być szanowane. Święta prawda. Konstytucja przewiduje przecież, że trzecia Rzeczpospolita jest państwem prawnym. Tak jest w teorii. A w praktyce? Gorszące wydarzenia na scenie politycznej pokazują, że tak zwane elity za nic sobie mają obowiązujące w Polsce prawo Z apelami o przestrzeganie prawa zwracam się, oczywiście, do swych przeciwników, ale sami są z nim w codziennej niezgodzie. Zasada państwa prawnego jest w ich ustach zwykłym frazesem, obłudnie
Mocium panie, z nami zgoda
Przez całe wieki zamek w Odrzykowaniu był podzielony murem granicznym, a słynny spór pomiędzy Rejtanem Milczkiem i Cześnikiem Raptusiewiczem opisał Aleksander Fredro. Dziś historyczne ruiny podzielone są pomiędzy gminy Korczyna i Wojaszówka, chociaż właściciel jest jeden – skarb państwa. Taka była sentencja wyroku, ogłoszonego przez Sąd Rejonowy w Krośnie. Od skarbu państwa ruiny wydzierżawił na 20 lat Andrzej Kołder, biznesmen z Krosna. Przez jednych uważany jest on za męża opatrznościowego, przez innych za hochsztaplera i dyletanta. Kłótnia przy
Magiczny sylwester
Przy 150 pytaniu o sylwestra załamała się. W tym roku nie wypadało pójść na prywatkę do sąsiadów, a już informacja „jestem zmęczona, nigdzie się nie wybieram”, wywoływała kpiące śmiechy. Jeszcze raz przypomniała sobie opowieści znajomych, którzy widząc jej krzywą minę, opowiadali i opowiadali. Marek wyjeżdżał do Zakopanego. Pokój rezerwował w lipcu, bo sama rozumiesz, taka data”. Mirka po raz pierwszy w życiu przetańczy tę noc w ekskluzywnym hotelu. Nabożnie powtarza menu i nazwiska występujących gwiazd. Marcin… Nie, dosyć tego. Alina ucinała
Zmienię przyszłość, a nie ciało
W okolicach sylwestra kobiety zobowiązane są do czytania horoskopów. Te wytyczne na rok następny ukazują się nie tylko w magazynach, także w formie książkowej, ja sama posiadam takie dzieła sprzed paru lat. Wyciągnięte dłonie słynnej wróżki zapowiedziały mi, że nie powinnam odmawiać najkrótszej podróży, służbowej zresztą, bo w niej poznam mężczyznę swojego życia. I rzeczywiście, był pewien pan, który zajął moje myśli. Tyle, że o całym życiu nie ma mowy, a poznałam go w okolicznościach, które trudno nazwać podróżą, bo w czytelni, zwanej poważnie naukową. No,
Skłonić do realizmu
Czy namiętności, jakie rozgorzały wokół wicepremiera Leszka Balcerowicza, są wyrazem żywego zainteresowania polityków gospodarczymi problemami Polski? Bez wahania odpowiadam przecząco. Rzuca się w oczy, że klasa polityczna skupia uwagę na konfliktach partyjnych, będących następstwem walki o władzę, a raczej o korzyści, jakie przynosi zajmowanie urzędów i stanowisk. O sytuacji gospodarczej politycy (pomijając nieliczne wyjątki) nie umieją mówić, co stanowi indykację, że myślą o niej niechętnie i powierzchownie. To, że Polska będzie najbardziej zacofanym krajem w poszerzonej Unii Europejskiej,
Jak się Pani/Panu podoba „Przegląd”?
Andrzej Celiński, wiceprzewodniczący SLD “Przegląd” znajdzie czytelników pośród ludzi zainteresowanych czymś innym niż różnice cen i jakości produktów oferowanych przez hipemarkety. Zajmie miejsce, jakie kiedyś, w innych okolicznościach, miała “Polityka”, obecnie szukająca klienta i sponsora, a formy droższe i trudniejsze, wymagające czasu i wysiłku zastępująca rzeczami nie wymagającymi takiego wkładu. Ktoś zająć się musi robotą informacyjną. Z jednej strony mamy “Tygodnik Powszechny”, z drugiej środowisko Jerzego Domańskiego. Ani jedni, ani








