Blog

Powrót na stronę główną
Andrzej Szahaj Felietony

Chrześcijański socjalizm

Wielu prawicowo zorientowanych uczestników naszego życia politycznego próbuje wmówić opinii publicznej, że istnieje jakaś niemożliwa do przezwyciężenia przepaść pomiędzy chrześcijaństwem a nastawieniem lewicowym. Wedle tej optyki dobry chrześcijanin musi być z definicji prawicowcem, wszyscy zaś zwolennicy lewicy – ateistami, więcej, wrogami religii. To bzdura. Nie ma takiej konieczności. Nawiasem mówiąc, najsławniejszym ateistą w dziejach nie był żaden lewicowiec, lecz ks. Jean Meslier, autor traktatu „Testament”, opublikowanego ponad 30 lat po jego śmierci, w 1762 r.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Zagranica

USA (znów) nie zbankrutują

O co chodzi w kłótni o limit zadłużenia? Uniknęliśmy globalnej katastrofy, meteorytu zmierzającego w naszym kierunku, dosłownie o włos – przynajmniej tyle można zrozumieć ze wszystkich doniesień medialnych na temat podwyższenia limitu zadłużenia Stanów Zjednoczonych. Gdyby USA zderzyły się z limitem, w Ameryce zwanym raczej sufitem, i musiały ogłosić bankructwo, konsekwencje poczułby cały świat. I nie byłyby one łagodne. Nie ma w tych ostrzeżeniach wiele przesady, nawet jeśli czasami dziennikarze sięgają po apokaliptyczną metaforykę. Z drugiej strony polityczny teatr

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Dwie dekady chaosu i niestabilności

Irakijczycy są dumni ze swojego dziedzictwa, ale mają wiele żalu do byłych okupantów W marcu minęło 20 lat od inwazji na Irak, zainicjowanej przez amerykańskiego prezydenta George’a W. Busha, a wspartej przez międzynarodową koalicję, w skład której weszła także polska armia. Amerykanie liczyli na to, że obalą rząd Saddama Husajna, wieloletniego dyktatora z panarabskiej partii Baas (wciąż rządzącej Syrią pod wodzą Baszara al-Asada), jak również znajdą broń masowego rażenia, która była oficjalnym pretekstem do rozpoczęcia inwazji, nazwanej Operation

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Marsz w sosie własnym

Mam niby taką zasadę, że demonstracji nie krytykuję, w zbyt wielu brałem udział, niektóre współtworzyłem, inne nawet organizowałem – głównie w obronie spraw przegranych, poglądów niepopularnych, wartości niepodzielanych, postaci nieznanych, kwestii marginalnych. Przywykłem, że niemal wszyscy tam się znamy, co oznacza, że zbierało się nas raczej niewiele niż wiele. Z energią różnie, choć bywało ogniście. Hasła wyraziste, media nieobecne, policja raczej dokuczliwa i zarazem znudzona, otoczenie bierne. W tym kontekście

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Mity dobre, mity złe

Ile razy można powtarzać za Cyceronem, że „historia jest nauczycielką życia”, a za Józefem Szujskim, że „fałszywa historia jest mistrzynią fałszywej polityki”? Niby wszyscy to wiedzą. Nie słyszałem też, by te prawdy ktoś wprost kwestionował. By z nimi polemizował. Czy można czegoś się nauczyć na podstawie zafałszowanej, zmitologizowanej, polukrowanej historii? Logika mówi, że nie. A jednak za takie lukrowanie historii, mitologizowanie jej historycy dostają u nas najwyższe odznaczenia państwowe. A ci, którzy badają i opisują rzeczy z naszej przeszłości ohydne lub

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Pod pełnymi żaglami

Polska stała się pionierem w przemyśle jachtowym. Wprowadzamy rozwiązania i dyktujemy trendy, które inni powielają Upadek państwowych stoczni morskich w Polsce nie oznaczał zupełnej plajty budownictwa okrętowego. Najlepiej chyba z transformacyjnymi perturbacjami poradziła sobie branża budownictwa jachtowego. Nie tylko utrzymała wysoką międzynarodową pozycję, ale wręcz powiększyła znacząco stan posiadania. Towarzyszą jej od lat osiągnięcia polskich żeglarzy. Takie nazwiska jak Teliga, Baranowski, Jaskuła, Puchalski, Chojnowska-Liskiewicz, Kusznierewicz czy Kuczyński – i wielu innych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Spadanie z karuzeli

Historia znowu zatacza koło. Jest nierychliwa, ale z karuzeli władzy wszyscy w końcu spadają. Czasem na cztery łapy, ale najczęściej tak, że trudno coś pozbierać. Widzimy to teraz w Polsce. Etap teflonowości PiS i czasy, kiedy obozowi władzy żadna z setek afer nie była w stanie zaszkodzić, wchodzą w erę schyłkową. Teraz każde kolejne złodziejstwo będzie rezonowało jak kamień wrzucony do pustej beczki. I jak tam-tamy w dżungli trafi także tam, gdzie dotąd królowały media skolonizowane

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Wojciech Kuczok

Życie w ruinie

Matka lubiła się fotografować na tle ruin, bo w dziewiątej dekadzie życia uparła się, że tylko na ich tle wygląda młodo. Ostatnio nadzwyczaj często zaczęła go prosić, aby sobie zrobili wspólne zdjęcie. Z opóźnieniem do niego dotarło, że jest się czym niepokoić. Prekariat odciska się na obliczu, jakkolwiek człowiek by się oszukiwał, że póki ma gdzie spać i co jeść, nie jest źle. Właśnie to „póki co” jest sednem dramatu. Zwłaszcza jeśli dotyczy człowieka po pięćdziesiątce, który powinien już bilansować

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj Wywiady

Prezydent musi zachowywać pozycję osobną i twardą

Polityk musi mieć dobrą pamięć, ale nie może być pamiętliwy. Znam takich, którzy pamięć mają słabą, ale pamiętliwi są jak diabli Aleksander Kwaśniewski Chciałbym zadać kilka trudnych pytań. – Proszę. Ziemia kaliska, jedno z najsłynniejszych nagrań z pana udziałem: wysiadaliście z Markiem Siwcem z helikoptera, pan zapytał, czy minister Siwiec ucałował już ziemię kaliską, w domyśle: jak papież. Siwiec padł na ziemię, wszystko w takim prześmiewczym stylu. To nagranie zostało wykorzystane przeciwko panu w kampanii

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Szturm na licea

Półtora rocznika idzie do szkoły W maju ruszyła rekrutacja do szkół ponadpodstawowych. Za kilka miesięcy w liceach, technikach i szkołach zawodowych naukę rozpocznie sławne „półtora rocznika”. Rywalizacja jest zacięta i nie dla każdego znajdzie się miejsce w wymarzonej szkole. Kiedy obniżano wiek szkolny, rocznik 2008 podzielono na pół, czego efektem jest właśnie większa liczba dzieci, dla których muszą znaleźć się miejsca we wrześniu br. W 2014 r. obowiązkiem szkolnym zostały objęte sześciolatki urodzone w pierwszych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.