Aktualne

Powrót na stronę główną
Aktualne Przebłyski

Szopka z szopki

Co oni biorą, że wymyślili taką szopkę? Tak grupka młodych warszawiaków komentowała tegoroczną szopkę bożonarodzeniową w bazylice archikatedralnej pw. św. Jana. Największe wrażenie zrobiła skóra wilka na barkach pieszego husarza. Piesi husarze to zresztą wynalazek „dobrej zmiany”. Kolejnym etapem przyciągania młodzieży do kościołów może być wciągnięcie tam samolotów, czołgów i armat. I stajenka zawieszona na lufie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Kronika Dobrej Zmiany

Czas krótkich posad

W dyplomacji, zgodnie z pisowskim zwyczajem, też nastał czas krótkich posad. Właśnie do kraju zjeżdża odwołany przez Andrzeja Dudę ambasador Polski na Ukrainie Jan Piekło. Był jednym z pierwszych ambasadorów powołanych przez Prawo i Sprawiedliwość. Obejmował placówkę w nietypowej sytuacji, bo jego poprzednik, Marcin Wojciechowski, powołany jeszcze przez Bronisława Komorowskiego, został odwołany, zanim do Kijowa wyjechał. Jan Piekło miał więc być na Ukrainie twarzą pisowskiej ekipy. A teraz okazuje się, że PiS ta twarz nie pasowała. Ciekawe, kto

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Pytanie Tygodnia

Jakie cechy powinien dziś mieć autorytet moralny?

Jakie cechy powinien dziś mieć autorytet moralny? prof. Janusz Reykowski, Instytut Psychologii PAN Autorytet moralny to ktoś, do kogo się zwracamy – osobiście lub do jego pism czy wypowiedzi – kiedy mamy wątpliwość co do słuszności naszego lub cudzego postępowania. Dlatego trudno o jeden autorytet moralny: ktoś będzie dla nas autorytetem, gdy chodzi o słuszność w polityce, ktoś inny ma poważanie w sprawach zawodowych, a jeszcze inny w dziedzinie kontaktów interpersonalnych. Przypisujemy im umiejętność rozumienia sytuacji,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Chałturnicy o Jaruzelskim

Pisać każdy może. Nawet Jarosław Jakubowski. Ten nieszczęśnik uwierzył, że jest artystą, i wypuścił w świat swoje myśli. Obydwie. Nazwał je spektaklem „Generał”. Parę lat temu wystawił to w Teatrze IMKA. Nie słyszeliście? Nic dziwnego. Tej żenady nawet wielbiciele „dobrej zmiany” nie chcieli promować. Ale od czego jest „kurszczyzna”? I TVP, którą prezes Kaczyński przekazał do eksploatacji Jackowi Kurskiemu? Tam każdą brednię na temat gen. Jaruzelskiego biorą. I płacą. I to jak płacą. O konkretach mogliby powiedzieć Magdalena

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Pytanie Tygodnia

Czym dla Pani/Pana jest słodkie lenistwo?

Czym dla Pani/Pana jest słodkie lenistwo? Olga Lipińska, reżyserka, scenarzystka i satyryczka Nie wiem, czym jest, i nawet mnie to nie interesuje. Praca jest dla mnie przyjemnością i choć oczywiście czasami była dokuczliwa i nieznośna, bardzo mi jej teraz brakuje. Na szczęście całe życie miałam możliwość zajmować się tym, co mnie interesowało, czyli przede wszystkim pracą z kamerą. Mam propozycje teatralne, jednak tęsknię za telewizją. Większość ludzi chyba nie lubi swojej pracy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Dera na dzień wczorajszy

Mało apetyczny jest widok Andrzeja Dery zarabiającego na ośmiorniczki w kancelarii prezydenta Dudy. Widok tego urzędnika połykającego własne głupoty działa jak skuteczna dieta odchudzająca. Ileż to razy panowie D. ujadali na Sąd Najwyższy i prezes Gersdorf? A kiedy Unia tupnęła nogą, prezes Gersdorf okazała się dla nich niejadalna. Musieli zrezygnować z zapowiadanego kanibalizmu politycznego. Dera jest też mało strawny językowo. Chłop się zbliża do emerytury, ale nie może pojąć, że tylko wtórni

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Transfer Wenderlicha do PiS?

W tym roku nic Wenderlichowi tak dobrze nie wyszło jak liczba występów w agitkach TVP Info „Woronicza 17”. Prowadzi je toporny aktywista PiS przebrany za dziennikarza, więc udający lewicowca Wenderlich pasuje tam jak ulał. Upór, z jakim łazi do Rachonia, jest rozmaicie komentowany. Najczęściej obstawiany jest transfer Wenderlicha do PiS. PO złowiła Nowacką, to dlaczego PiS nie miałoby przytulić Wenderlicha? Mało prawdopodobne jest przecież, że Wenderlich, znany z męstwa, stanie w SLD na czele buntu przeciwko Czarzastemu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

W Pabianicach kłamcy górą

Czyściciele tablic, pomników i napisów historycznych, napędzani przez tzw. historyków z przebogatego IPN, szaleją na całego. Jakby goniła ich biegunka. Bo przecież nie goni ich mizerna myśl śladowo obecna w tym środowisku. Szaleństwo dotarło nawet do Pabianic. Wyrzucono tablicę przypominającą o pięciu robotnikach zastrzelonych przez policję podczas tłumienia strajku pabianickich włókniarzy w 1933 r. Kilkadziesiąt osób zostało wówczas ciężko rannych. Robotnicy zbuntowali się, bo drastycznie obniżono im płace i wydłużono czas pracy. A dziś tchórzliwe władze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Sobowtór Glika

Śląski smog mocno szkodzi. A najbardziej zatruwa główki polityków „dobrej zmiany”. Na przykład posła PiS Grzegorza Matusiaka. Notabla, którego dopadły omamy piłkarskie. Zaczęło mu się wydawać, że dał kasę na budowę boiska Kamila Glika w Jastrzębiu-Zdroju. O swojej hojności poinformował ludność. Miał pecha, bo billboard wkurzył Kamila Glika. Piłkarz na Facebooku kazał mu jak najszybciej usunąć to badziewie. I nie przyklejać się do niego. Bo to Glik sam przekazał własne pieniądze na boisko.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Pytanie Tygodnia

Telewizja, Kościół, sąsiedzi – kto nam mówi, jak jest?

Telewizja, Kościół, sąsiedzi – kto nam mówi, jak jest? Prof. Jan Woleński, filozof, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie To zależy, w jakiej kwestii. Drugiej w kolejności instytucji w ogóle nie dowierzam, chyba że mówi o sprawach nadprzyrodzonych, które mnie akurat nie interesują. Poleganie na jej osądach w sprawach społecznych jest dość ryzykowne. Jeśli chodzi o sąsiadów, to jeżeli chcemy się dowiedzieć, czy klatka schodowa jest posprzątana lub czy spotkali kogoś na ulicy, zwykle mówią, jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.