Agnieszka Wolny-Hamkało

Powrót na stronę główną
Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Miejsce z kulkami

Mnożą się, pączkują: dupersznity, klamoty, śmieciuchy, gargulce – na półkach i parapetach, na regałach z książkami. Inwazja: powoli zajmują każdy skrawek mieszkania, ograniczając naszą swobodę życiową. Walczymy z nimi o tlen! A tylko spróbuj je usunąć, choćby

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Te śliczne, czarne ceremonie

Ortopeda długo badał mój kręgosłup. Stwierdziwszy, że nie mam mięśni i jestem jak żelek Haribo, przystąpił do planu pierwszej pomocy. Obejrzawszy z uwagą moje piękne zdjęcia rentgenowskie, pokiwał smutno głową: wiele zrobić się nie da, ale można zapobiec

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Sierota po książce

Nie jest miło być sierotą po książce, która się skończyła. Koniec świata. Przeczytane. Zamknięte. Poczułam się oszukana. Więc pomyślałam – w porządku, wykonam pierwszy ruch, dam szansę temu światu, niech pokaże, co ma. Poszłam w miasto, spotkałam

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Następnie pójdziemy do nieba

Nigdy nie wiadomo – dawać czy nie dawać? Trudno sobie wyobrazić okrutniejszy szantaż moralny niż te piękne, brudne dzieci z wielkimi, ciemnymi oczami, błagające o 2 zł na jedzenie. W tej sytuacji bez wyjścia każde zachowanie jest

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Tekst niesłuszny ideologicznie

Ten wtorek, tę środę, ten piątek – jakoś udało się przetrwać ten tydzień. Na tej Ziemi. Nie udało się wprawdzie odwołać poniedziałku (a to właśnie poniedziałek pragnie się odwołać najbardziej), ale dobrnęliśmy do soboty. Bilans

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Proste przyjemności

Kiedy jesteśmy naprawdę smutni, pomyślmy o darmowych przyjemnościach, które funduje nam życie. Nie wymagają one dużych pieniędzy, nie są nam niezbędne, ale sprawiają, że przez chwilę czujemy się znowu młodzi albo szczęśliwi. Bałwany, które zaliczyły w tym

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Nowe zabawy miejskie

Paprochy były eksponowane w witrynach jak okazy tropikalnych motyli. Każdy przypięty do tablicy szpilką z barwną, lśniącą główką. Kolekcja obejmowała dziesięć witryn, w których pyszniły się, pogrupowane i opisane. Pod każdym znajdował się kartonik z łacińską nazwą,

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Fit

Od rana psują nam humor: są protekcjonalni, poniżają nas, pokazują nam nasze słabości. Już o siódmej wybiegają z klatek schodowych lekko i modnie ubrani, jak jakieś miejskie elfy. Podczas gdy my popijamy mocną kawą maślaną

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Więcej grzechów nie pamiętam

Samochód był stary i rozklekotany. Brudny śnieg rozbryzgiwał się ponuro, tworząc fontanny błota. Patrzyłam przez szyby na wygaszone, szare miasto, które wyglądało jak szkielet ryby. Siedząc na tylnym siedzeniu taksówki, trzymałam się ze zgrozą za szczękę.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Kanapeczkę?

Był mroźny, piękny wyż. Pociąg mknął przez noc jak raca. W EuroCity na trasie Wrocław-Warszawa cicho szumiały laptopy. W wagonie bezprzedziałowym ciszę raz po raz przerywał dyskretny dzwonek telefonu. Jakaś kobieta rozpyliła delikatne perfumy. Szeleściły