Felietony

Powrót na stronę główną
Felietony

Sposób na Kasandrę

Kasandra nie była osobą lubianą, ale też miała ciężkie życie. Miała zdolność wieszczenia, lecz nikt nie chciał jej wierzyć. Zaś w ramach nieszczęść, które sama wywieszczyła, została zgwałcona, oddana w niewolę, wreszcie zamordowana wraz ze swoim właścicielem, Agamemnonem, do którego należała jako łup wojenny. Od tej pory kasandryczność jest zajęciem niepopularnym i mogącym narażać na przykrości. Niemniej jednak należy od czasu do czasu podejmować to zajęcie, choćby dlatego, aby później mieć satysfakcję, że jest jednak lepiej, niż

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

„Psuje” III RP

Zanosi się na przesilenie wiosenne. Są ku temu powody. Tkwiące przede wszystkim w fatalnej kondycji gospodarki i wysokim bezrobociu. Alarmujące liczby podawane przez GUS przekładają się na frustrację wszystkich bez mała środowisk społecznych i grup zawodowych. Niezadowoleni z obecnej sytuacji są zarówno rządzeni, jak i rządzący. Ci ostatni także dlatego, że widzą, jak umiejętnie są rozgrywani przez opozycję, która pozbierała się już po klęsce wyborczej i punktuje rząd na każdym polu i we wszystkich sprawach, które wymagają niepopularnych decyzji. A to, że praprzyczyną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Amerykańska proca

Wiadomo nie od dzisiaj, że wszystko, co amerykańskie, jest lepsze. Co prawda, przez jakiś czas wmawiano, że radzieckie jest górą, ale nikt przy zdrowych zmysłach w to nie wierzył. Gniotsa, nie łamiotsa – to proszę bardzo, ale precyzja, doskonałość i elegancja – nigdy. Jeżeliby amerykańska rakieta penetrująca z celownikiem laserowym dostała wiadomość, że Saddam Husajn o godzinie 15.00 będzie siusiać w łazience na pierwszym piętrze od strony podwórka, a przyszedłby rozkaz zlikwidować tego bandytę, to punktualnie co do sekundy wpadłaby przez wentylator do środka, zrobiłaby portret pamięciowy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Uśpienie Dolly

Owieczka Dolly, którą niedawno zdecydowano się uśpić, dołączyła do nieskończonego łańcucha zwierząt – myszy, psów, małp, szczurów – które zapłaciły za postęp ludzkiej myśli badawczej. Dołączyła w sposób chlubny, ponieważ nauka zachowa jej imię, co wcześniej zdarzyło się suczce Łajce, pierwszemu ssakowi w kosmosie. Ponieważ wyprawa Łajki poprzedziła niemal bezpośrednio podobny wyczyn następnego ssaka, człowieka, zrozumiałe jest pytanie, czy fakt powstania Dolly, która była, jak wiadomo, owocem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Łupy uciszają sumienie

Gdy chwieje się bezcenna równowaga między światem wartości i ideałów a światem bytu i najzwyklejszą prozą życia, zaczynają się piętrzyć problemy. Nieźle to widać z polskiej perspektywy. Człowiek i jego podmiotowość ostały się jeszcze w zapowiedziach przedwyborczych i okazyjnych kazaniach w kościołach. Głos Jacka Kuronia apelującego o tworzenie Obywatelskiego Ruchu Obrony Człowieka potraktowany został nie jako akt największej rozpaczy, ale jako dziwactwo wybitnego polityka. Z roku na rok jest gorzej. Przybywa frustracji. Pojawiają się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Z zapisków mędrców Syjonu

Zapewne opinia publiczna nie dowie się, kto używał Lwa Rywina do korupcyjnych kontaktów z koncernem Agora. Dotychczasowy plon faktograficzny śledczej komisji sejmowej jest mizerny. Większość zasiadających tam posłów częściej pyta o interpretację zdarzeń, o opinie przesłuchanych niż o faktową materię śledztwa. Dochodzi do tego przemożna chęć zabłyśnięcia przed kamerami, czyli przed elektoratem. Zatem polityczne sympatie i kalkulacje przesłuchujących, zwłaszcza posłów Rokity i Ziobry, są nader widoczne. Zapewne opinia publiczna nie dowie się, kto

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Za dużo

Tak ze 30 lat temu amerykański uczony Dereck de Solla Price, przepowiadając lawinowy rozwój informacji, zapowiadał powstanie streszczeń drugiego, a nawet trzeciego stopnia, kiedy to streszcza się streszczenia samych streszczeń. To się już mniej więcej sprawdziło, lecz sytuacja nie jest bynajmniej klarowna. Może wyglądać szczególnie dziko dla ludzi, którzy kilkadziesiąt lat swojego życia spędzili w systemie permanentnych niedoborów wszystkiego. Być może, dzisiejsze nastolatki uważają sytuację za zupełnie normalną, nie wiem tego. Ja sam

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Fatalne skutki zwłoki

Zapiski polityczne 15 lutego 2003 r. Muszę tym razem wcześniej niż zazwyczaj napisać kolejny felieton, gdyż w normalne autorskie dni będę w Brukseli, wypełniając obowiązki wobec Rady Europy. Całe rano „śledziłem śledztwo” prowadzone wobec Adama Michnika w coraz mętniej prezentującej się sprawie zwanej Rywingate, a czasami i Michnikgate, co jest konsekwencją fatalnego błędu, jaki mądry zazwyczaj Adam popełnił, zwlekając przez wiele miesięcy z zawiadomieniem prokuratury o niewątpliwym – jak się jeszcze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Katastrofa

Na zapleczu polityki amerykańskiej powstała czarna dziura, spowodowana katastrofą promu Columbia. Eksplozja roztrzaskała prom w czasie lądowania, na wysokości sześćdziesięciu czterech kilometrów nad powierzchnią Ziemi, a zatem w jonosferze, czyli tam, gdzie schodzący z orbity okołoziemskiej statek rozgrzewa się najmocniej. Po wielu deliberacjach i badaniach eksperci NASA doszli do przekonania, że przyczyną wypadku było wtargnięcie do wnętrza kosmicznego pojazdu plazmy o temperaturze tysiąca sześciuset stopni Celsjusza. Plazma ta, powstająca wskutek tarcia powłoki statku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Korzystam z okazji, by nie mieć zdania

Kolega profesor pytał mnie tydzień temu, czy jestem za wojną z Irakiem i czy wziąłbym udział w manifestacji przeciw polityce prezydenta Busha. Już odpowiadam. Pokój jest podstawowym, głównym, a może nawet jedynym celem rozumnej polityki. Państwo zostało ustanowione po to, aby wolnych ludzi, bezustannie szukających zwady i ciągle ze sobą walczących, zmusić do pokojowego współżycia. Jednakże nie pacyfiści wyprowadzili ludzi ze stanu walki wszystkich ze wszystkimi. Mikołaj Bierdiajew, filozof chrześcijański, pisze gdzieś, że początek państwu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.