Felietony
Kocia muzyka
Bez uprzedzeń Zgromadzenie ludowe starożytnych Aten chcąc zmusić swoich członków do zastanawiania się, wprowadziło karę na wnioskodawców takich uchwał, które w praktyce przynosiły szkodę. Ustawy o abolicji podatkowej i deklaracjach majątkowych zostały zawetowane przez Trybunał Konstytucyjny, nie możemy więc z całą pewnością wiedzieć, czy byłyby one korzystne, czy szkodliwe. Mimo to media postanowiły ukarać wnioskodawcę i po wyroku Trybunału Konstytucyjnego urządziły ministrowi finansów niesamowicie jazgotliwą kocią muzykę. Mam nadzieję, że wicepremier Kołodko tym się nie przejął. Od ludzi
Książki dla niemowląt
Kuchnia polska Pan minister kultury wystąpił z oryginalną inicjatywą i postanowił fundować wszystkim noworodkom w Polsce wyprawki książkowe, od prostych rysowanek aż po bajki Brzechwy. Inicjatywa ministra wywołała pewne rozbawienie, a także coś na kształt dyskusji naukowej. Prześmiewcy twierdzili, że noworodkom bardziej potrzebne są pampersy niż książki, zastanawiali się też nad wyobrażeniem ministra o trwałości książek, skoro egzemplarz Brzechwy ofiarowany noworodkowi ma przetrwać cztery, pięć lat, aż dziecko będzie zdolne cokolwiek z tego zrozumieć. Nie brakło
Rydzyków jest wielu
Kipiąca od emocji dyskusja wokół filmu „Imperium o. Rydzyka” to dobry materiał wyjściowy do znacznie ciekawszego poznawczo studium. Tylko kto zrobi cykl o zakłamaniu i kulisach bezprawia w III RP? Dokumentacja już jest, i to bardzo obszerna. Po 1989 r. w wielu gazetach i tygodnikach opublikowano setki artykułów o aferach. I co? Nic, poza chwilową sensacją. Jakże więc irytujące i nieszczere są te wszystkie egzaltowane reakcje na film o o. Rydzyku. Jakby rzeczywiście spadł grom z jasnego nieba. Jakby stało się coś
Jeździec
Jest nowa koncepcja z biopaliwami. Będziemy mieli w silnikach 4,5% rzepaku lub innej roślinności. W Europie dodaje się do benzyn maksymalnie 1,5%, u nas tyle, że można zepsuć większość silników, z tym że naczelne władze PSL powiadają, że to nieprawda, udowadniając tym samym, że znają się w równie dobrym stopniu na mechanice pojazdowej, jak i na łączeniu lewicowej myśli z ideologią Ligi Polskich Rodzin. Ja tytułem eksperymentu zobowiązałbym wicepremiera Kalinowskiego i marszałka Wojciechowskiego, żeby najpierw przez rok używali biopaliwa
W piekle nie ma deklaracji
Nie dołączę do chóru komentatorów zachwyconych decyzją Trybunału Konstytucyjnego w sprawie deklaracji majątkowych. Sędziowie uznali, że propozycja rządowa narusza zasadę gromadzenia przez państwo informacji innych niż niezbędne. Stało się źle. Ustawa była ułomna, miała wady prawne i choć błędy same w sobie są naganne, rzecz przecież nie w tym. Ustawę można było poprawić lub wręcz zmienić. Tylko trzeba było chcieć. Wiemy, kto proponował wprowadzenie deklaracji majątkowych. I wiemy też, kto szczególnie się
Ciekawa analogia historyczna
Zapiski polityczne Robotnicy śląscy demonstrujący niezwykle tłumnie w Katowicach przeciw dalszemu reformowaniu górnictwa, a także hutnictwa i wszystkiego, co może wymagać ograniczanie zatrudnienia, sami sobie zgotowali ten los. Ongiś wszak na wezwanie zbuntowanych przeciw tzw. komunie stoczniowców poparli czynnie tajony długo bunt wszelkiej maści intelektualistów oraz inteligentów przeciw dalszemu istnieniu systemu dławiącego wolność myśli i słowa – czym przyczynili się wydatnie do dzieła zburzenia systemu zwanego socjalistycznym, który tymże
Pod przewodem Leppera
Pan Andrzej Lepper wymyślił z niemałym trudem nadzwyczaj oryginalny, nowy i znakomity sposób funkcjonowania Polski. W ramach nieposłuszeństwa obywatelskiego winniśmy wszyscy zaprzestać płacenia za gaz, co oczywiście spowoduje, że Rosjanie przestaną go nam przesyłać. To samo będzie również dotyczyło benzyny, jako też innych pochodnych ropy naftowej, z którą również za przewodem Leppera przyjdzie się nam na zawsze rozstać. Nieposłuszeństwo obywatelskie obejmie również wszelkie opłaty pocztowe, kolejowe, szpitalne, farmakologiczne, przewozowe i w ogóle oszczędzimy
Kto z kim i dlaczego
Kuchnia polska Wiemy już mniej więcej wszystko, co wynika z wyborów samorządowych. A więc to, że Polacy – całkiem niesłusznie – nie bardzo wierzą w tę formę demokracji, o czym świadczy niska frekwencja wyborcza. A także że nie bardzo jeszcze umiemy odróżniać politykę samorządową od polityki parlamentarnej i partyjnej, o czym świadczą zarówno dosyć słabe wyniki lokalnych, ponadpartyjnych komitetów wyborczych, jak i brak klarownych programów samorządowych ze strony partii politycznych, które wybory te potraktowały jako sparing przed referendum
Po czym Kaczor rozpoznał dziada
Teledelirka Po felietonie „Och, Zyta” odezwało się wiele osób, łącznie z bohaterką, która narzekała na fotografię, jaką zamieściła redakcja; ja zawsze wolę rysunki. Gilowska pisze, że wygląda na tej fotce jak poseł Ł. i że „Przegląd” ma jej lepsze zdjęcia, w nowym kostiumie od naszej krawcowej artystki. Z grubej rury dostało mi się od „NIE” za zbyt łagodne potraktowanie Zyty. Jest teraz w dobrym tonie walić w nią jak w kaczy kuper, co mnie nie dziwi, to zazdrość o każdą wyrazistą osobowość, jaka
Kompania reprezentacyjna
Piszę od czasu do czasu epitafia, które dedykuję moim przyjaciołom i moim wręcz odwrotnie i miesiąc temu, przed wyborami samorządowymi, napisałem nowe, które – powiedziałem ze sceny – zadziała po ogłoszeniu pierwszych wyników, a brzmi ono tak: TU LEŻY UNIA WOLNOŚCI FRASYNIUK JĄ DOBIŁ Z LITOŚCI I nagle, proszę bardzo, wszystko do tej pory rozumiejący Tadeusz Mazowiecki przestał rozumieć własną partię i odszedł jak zwykle z godnością, bo nikt jeszcze nie widział, żeby pan premier gdziekolwiek






