Felietony
Jutro
Pobiegał pan minister po mieście, wrócił do gabinetu, przebrał się w służbowy garnitur, wezwał swoich pracowników i powiada: – Biegnę ci ja ulicami swój ulubiony dystans, mijam bar mleczny, zatrzymuję się na chwilę, zaglądam przez okno i nagle odnoszę wrażenie, że ktoś wyjada biednym obiady. – Najpewniej głodni, sam w nich jadałem – odezwał się student stażysta z Wyższej Szkoły Strategii i Zarządzania. – Ale skoro my dotujemy biednych, to nie powinni się do nich dołączać głodni! To jest
Dlaczego boli myślenie
Kuchnia polska Ilia Erenburg opowiada w „Lejzorku Rojtszwańcu” anegdotę o tym, jak to jeden Żyd sprzedał drugiemu krowę. Nazajutrz ten, który kupił, przychodzi z piekielną awanturą, krzyczy i rozpacza, że został oszukany, ponieważ jego krowa nie daje mleka. – Uspokój się – mówi mu sprzedający – nie krzycz. Przecież ta krowa nie dlatego nie daje ci mleka, że nie chce, ale dlatego, że nie może. Powiem ci nawet więcej: ona w ogóle nie ma mleka. Co jakiś czas podnoszą się u nas głosy o zaniku
Zwycięzców ci u nas dostatek
Wiemy już, jaka jest prawdziwa mapa zwycięzców i przegranych w wyborach samorządowych. Wiemy, kto został wybrany i jaki szyld reprezentuje. Wszystko jest więc jasne. Ale gdyby wierzyć politykom opisującym wyniki swoich partii, wniosek byłby zgoła inny. Wygrały wszystkie ugrupowania. Okazało się, że jesteśmy krajem urodzonych zwycięzców. Jeszcze raz potwierdziło się stare porzekadło o porażce, która jest sierotą. I o politykach, którzy w swoją profesję mają wkomponowaną umiejętność robienia dobrej miny do złej gry. A trzeba
Czy ojciec żyje?
Pewien młodzieniec, uzyskawszy dyplom lekarski, otwarł gabinet położniczy. Niebawem zgłosił się do niego pewien pan, którego żona właśnie szykowała się do urodzenia dziecka. Młody położnik również miał małżonkę, która czekała niespokojnie na powrót męża, mającego odebrać pierwszy poród w swojej lekarskiej karierze. Jakoż zjawił się w nieszczególnym nastroju. Odpytywany przez połowicę, wyznał wreszcie: założyłem wysokie kleszcze. Niestety, dziecko nie przeżyło. Zginęła również położnica. A kiedy wydobyłem wreszcie kleszcze, z rozmachu uderzyłem
Tchnienie Afryki
Wieczory z Patarafką Panowało kiedyś, tak ze 100 lat temu, przekonanie, że polscy turyści wyjeżdżają przede wszystkim do Włoch, natomiast rosyjscy wolą raczej Hiszpanię, Uważałem to za nonsens, ale po zobaczeniu Hiszpanii zrozumiałem, że coś może tu być na rzeczy. Oba te kraje rzeczywiście mają w sobie coś podobnego. Oczywiście, Rosja jest płaska jak placek, a Hiszpania wprost przeciwnie. Ale oba kraje są bardzo rzadko zaludnione. Nie ma niczego podobnego do polskiej mnogości wiosek, osad czy przysiółków. Jedzie się dziesiątki kilometrów,
Żniwa destruktorów
Zapiski polityczne Chryja w Sejmie RP ukazała dobitnie rozmiar sił destrukcji działających na polskiej arenie politycznej. Co uważniejsi obserwatorzy mieli możność sprawdzenia faktu zaistnienia tego poważnego zagrożenia rozumnego rozwoju naszego państwa, ale boję się, że tak zwany przeciętny człowiek tego nie dostrzega. Mówię tak, gdyż odbywam sporo spotkań zarówno z gośćmi mego biura poselskiego, jak i zwyczajnie na ulicy, ponieważ jako postać łatwo rozpoznawalna za sprawą wieloletniej pracy w telewizji bywam często indagowany na tematy
Wypisy ze starych ksiąg
Bez uprzedzeń Czy Julian Ursyn Niemcewicz był pedofilem? Znaczenie słowa pedofilia zostało tak rozszerzone, że już nie wiadomo, co jest normalne, a co zboczone w stosunku starszych do dzieci. Czy wolno jeszcze wziąć dziecko pod brodę, posadzić je na kolanie, zmierzwić włosy na głowie małemu chłopcu? Poczęstować czekoladkami dzieci bawiące się na skwerku – wolno jeszcze czy już zabronione? Gdyby dzisiejsze kryteria przyłożyć do ludzi dawnych czasów, okazałoby się, że pedofilami były osoby powszechnie uchodzące za wzory moralne. „Od najranniejszego, jak zapamiętam,
Tragizm
Kuchnia polska Tragedia jest to gatunek literacki, w którym każdy wybór prowadzi bohatera do zguby w jego konflikcie z przeciwnościami losu. W sytuacjach tragicznych nie ma dobrego wyjścia, są jedynie dylematy moralne. Tadeusz Łomnicki, wielki mistrz sceny uczył, że tragedię należy grać ze wzrokiem uniesionym do góry, ponieważ gra się ją przed Bogiem, podczas gdy komedię gramy, patrząc na widownię, ponieważ gra się ją przed ludźmi. Pytanie, czy należy strzelić w oko uśpionej terrorystce opakowanej materiałami wybuchowymi, jest pytaniem tragicznym, ponieważ
Czas na dogrywkę
Oceny po wyborach samorządowych są dość minorowe. Większość Polaków, mimo licznych apeli, została bowiem w domach. Dlaczego? Czy zawiniła marna pogoda, jak mówią jedni, a może wysyp wielu kiepskich kandydatów niemających sensownych pomysłów na swoją działalność w samorządach, jak chcą inni? Nadzieje na to, że wybory będą okazją do pobudzenia aktywności społecznej, okazały się płonne. I chyba nie mogło być inaczej. Nic się przecież w ciągu tych paru dni nie stało takiego, by poważniej wpłynąć
Wiśta, wolniej, prrrr
Motto: Natomiast na pytanie Pana Hrabiego, jak my się obecnie czujemy w naszym już wolnym kraju – ja, Panie Hrabio, dodałbym: w coraz wolniejszym. Tak się złożyło, że całe życie piszę piórem i atramentem. Owszem, mam w domu długopis, mam ołówki, trzy maszyny do pisania i nawet komputer, którym posługują się chłopcy, ale nie korzystam, bo wiem, że nad piórem panuję. Poza tym to są moje dzieci, które przekładam, wycieram szmatką i robię wszystko, by jak najlepiej mi służyły. Na etap przejściowy między






