Wiśta, wolniej, prrrr

Motto:
Natomiast na pytanie Pana Hrabiego, jak my się obecnie czujemy w naszym już wolnym kraju – ja, Panie Hrabio, dodałbym: w coraz wolniejszym.

Tak się złożyło, że całe życie piszę piórem i atramentem. Owszem, mam w domu długopis, mam ołówki, trzy maszyny do pisania i nawet komputer, którym posługują się chłopcy, ale nie korzystam, bo wiem, że nad piórem panuję. Poza tym to są moje dzieci, które przekładam, wycieram szmatką i robię wszystko, by jak najlepiej mi służyły. Na etap przejściowy między piórem a komputerem wymyśliłem sobie przed laty maszynę elektroniczną, ale ponieważ okazało się, że szybciej piszę na zwykłej, trafiła do szafy i nie wiadomo, jakiego końca doczeka. Ale nosiłem w sobie myśl, że z komputerem jednak się zbratam. Lecz chwilowo przeszło mi z powodu tego, co wydarzyło się przy okazji wyborów. A mianowicie okazało się, że służą one w Polsce do spowolniania przepływu informacji i tego bym nie wymyślił nawet w najweselszym śnie. Sędzia Dariusz Czajka mówił, że nic się nie stało i że nie powinniśmy się martwić, ponieważ szefowie komisji dostarczą mu dyskietki taksówkami i będzie wszystko wiadomo, chyba że nie będzie pieniędzy na taksówkę, to wtedy można będzie przewieźć je autobusem, chyba że gmina nie będzie miała na bilet, to wówczas pożyczy się od sołtysa konie razem z bryczką, chyba że sołtys te konie zjadł, wtedy pozostaną jeszcze gołębie, które niepotrzebnie zostały zastąpione przez SMS-y.
Myślimy pewnie, że młodzież, która dorasta, już sobie inaczej będzie z tym wszystkim radzić. To również nie jest tak do końca, bo usłyszałem kilka dni temu przez radio, że w jednej ze szkół podstawowych – w jednej, ale podobno nie jedynej – na lekcji o wdzięcznej nazwie informatyka dzieci pracują na klawiaturach wykonanych przez siebie z papieru… udają, że się informują… czyli bawią się w wirtualny komputer, czyli po prostu robią dokładnie to, co nasza komisja wyborcza, naciskają enter i myślą, że doszło.
I jaki tu może być komentarz?
Idę nabrać atramentu.

Wydanie: 44/2002

Kategorie: Felietony

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy