Felietony

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Komu wolno mniej, komu więcej

Bez uprzedzeń Konstytucja przyznaje Sejmowi za dużo władzy. Sejm jest zbyt liczny. Naród mógłby być reprezentowany z lepszym skutkiem przez dwustu posłów. Większość posłów jest niekompetentna w sprawach, którymi Sejm się zajmuje. Poważne kwestie gospodarcze i państwowe posłów nudzą. Zbiegają się oni do sali obrad dopiero, gdy na porządku dziennym znajduje się dekomunizacja, lustracja itp. tematy. Debaty nie są merytoryczne, liderzy partii posierpniowych wszystkie problemy przekształcają w preteksty do walki z SLD, to ich głównie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Wycug

Kuchnia polska Ani w encyklopedii PWN, ani w „Słowniku dawnej polszczyzny” Stefana Reczka, ani w słowniku ortograficznym, ani w „Encyklopedii staropolskiej” Glogera, ani wreszcie w „Słowniku języka polskiego” Lindego nie ma wyrazu „wycug”. A przecież nie tylko wyraz, ale i praktyka wycugu była – a pewnie i jest do dzisiaj – w użyciu. Jest to więc, krótko mówiąc, praktyka stosowana na wsiach wobec starych i niedołężnych już rodziców, których, po przekazaniu przez nich gospodarstwa dzieciom, upycha się w jakimś kącie, często w obórce,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Różowy bilecik do biskupa Pieronka

TELEDELIRKA Wydawać by się mogło, że w dobie komórkowców oraz maili i SMS-ów, listy piszą wyłącznie ludzie słabo piśmienni, śląc koperty do swych pociech „pod celą” albo do synów w mieście, zasiedziałych w Parlamencie: „W imię Ojca i Syna, Nasza Pociecho, myślelim, że nie zapomnisz o Tatku i Matuli, co już do ziemi się chylą, że jaki grosik przyślesz, ale pewnikiem czasu Ci nie staje, bo w każdy dzionek widzim Cię w telewizyji…”, tak się wydawało, aż tu nagle i niespodziewanie nastąpiła istna erupcja epistolograficzna. Do marszałka Sejmu wpłynął list

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Nie ma tłumu

Tydzień minął nam bez specjalnych rewelacji. Laweciarze przywieźli do Polski to, co mieli przywieźć, przez to Niemcy stały się jeszcze bardziej czyste i schludne niż dotychczas. A dzieje się to wszystko dlatego, że społeczeństwo woli samochody używane od nowych, wyprodukowanych na Żeraniu i na Śląsku. Skoro woli takie, to zamiast na stare niemieckie nakładać wysoką akcyzę, powinniśmy rozpocząć produkcję własnych używanych. I nie byłoby problemu na przejściach. A ponieważ znaleźliśmy się na granicy, to wypada wpaść na moment do Harachowa, gdzie od tygodnia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Relacje obieżyświata

Trudno byłoby ściśle określić, kim właściwie jest David Hatcher Childress, autor książki „Zaginione miasta Lemurii i wysp Pacyfiku”. Włóczęgą, turystą, obieżyświatem, a zarazem chyba dziennikarzem i archeologiem nieźle oczytanym w swojej dziedzinie. Czyli w śledzeniu zaginionych kultur. Książka jest relacją z podróży poprzez Ocean Indyjski, Australię i Pacyfik, wte i wewte. Podróż właściwie psim swędem, bo autor nie jest milionerem. Podróżuje z własnym namiotem, paczką prezerwatyw i małą biblioteczką w plecaku. W to ostatnie nie bardzo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Wielkość Leona Kieresa

Zapiski polityczne 7 marca 2002 r. Gdy późną jesienią ubiegłego roku otwierałem – jako marszałk senior – obrady Sejmu RP, wzywałem posłów do odbudowania autorytetu Izby Poselskiej w opinii społeczeństwa. Moje słowa nie znalazły posłuchu. Z posiedzenia na posiedzenie ten mój wymarzony autorytet ginie, oby nie bezpowrotnie. Czasami wydaje mi się – gdy słucham obrad – że tak w dawnych czasach umierała niepodległa Rzeczpospolita Wielu Narodów. Nie trzeba czytać opasłych tomów historii. Wystarczy posłuchać telewizyjnych transmisji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Dobry człowiek na złej posadzie

Bez uprzedzeń Prasa informuje, że „około 750 naukowców, duchownych, lekarzy, pisarzy, artystów, polityków, biznesmenów i dziennikarzy” ogłosiło list otwarty w obronie czci prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, profesora Leona Kieresa. W liście czytamy: „Wobec prezesa IPN … dopuszczono się insynuacji, nacechowanych nienawiścią do innych ras, narodów i wyznań”. Jak to zwykle bywa z tekstami pisanymi zespołowo, i ten nie jest zbyt jasny. Mniejsza o szczegóły. Profesor Kieres jest z całą pewnością porządnym człowiekiem i jeśli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Zaułek

Kuchnia polska Jesteśmy ostatnio szalenie uczuleni na elegancję i dobre maniery, których domagamy się szczególnie od parlamentu. A więc po debacie na temat Rady Polityki Pieniężnej cała prasa wypełniła się wyrazami oburzenia na gwałtowne sformułowania używane przez niektórych posłów, sugerując nawet, że owe nieeleganckie ataki na Radę i jej politykę sprowokowane zostały umyślnie przez rząd i rządzącą koalicję, aby upokorzyć prezesa NBP i złamać jego doktrynalny upór. Co do mnie, szczerze mówiąc, przyjąłem tę debatę z satysfakcją, bo chociaż pomysł, że prof. Balcerowicz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Jestem feministką

Pierwsza była Ewa. Z tym zgadzają się nawet najtwardsi mizoginiści. Także ci, którzy na co dzień obrzucają epitetami feministki. I nie wiedzą biedacy nawet tego, że femina z łacińskiego to kobieta, a feminizm znaczy tyle, co kobiecy. Wokół tego ruchu, sięgającego Wielkiej Rewolucji Francuskiej, wyrosło w Polsce wiele mitów. Słowem „feministka” manipuluje się, jak komu wygodnie. Dla środowisk prawicowych i kościelnych stało się ono uosobieniem wszelkiego zła. I jeśli tylko szatan chodzi po świecie, to przybrał on szatę polskiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Żywa pamięć umarłych

Media i okolice W kilka miesięcy po tragicznej śmierci biskupa Jana Chrapka jego pamięć znajduje wyraz w mądrym i szlachetnym porozumieniu pomiędzy Fundacją Episkopatu Polski „Dzieło Nowego Tysiąclecia” a Instytutami Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Jagiellońskiego. Obie uczelnie dla upamiętnienia Jego koncepcji budowania kultury porozumienia i dialogu gwarantują pięć miejsc na studiach dziennikarskich dla wybranych w drodze konkursu kandydatów z środowisk wiejskich. Inicjatywa została określona jako Indeks im. Biskupa Jana Chrapka. Pamięć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.