Felietony
Kociokwik żre prawicę
Zapiski polityczne 22 listopada 2001 r. Prawica polityczna nie może otrząsnąć się z poniesionej klęski wyborczej. Resztki potężnych dawniej partii AWS i UW, ukrywające w parlamencie swoją niechlubną przeszłość pod pseudonimem Platformy Obywatelskiej, zachowują się tak wobec państwa polskiego, jakby ono było ich najgorszym wrogiem. Ukrywają także starannie swoją własną odpowiedzialność za przeogromny kryzys finansów publicznych trapiący Rzeczpospolitą. Histerycznie paniczne wystąpienia prawicy w Sejmie mają przekonać społeczeństwo, że to nie gigantyczna dziura
Chochoł proeuropejski
Bez uprzedzeń Przyjęto za pewnik, że niechęć, jaką Niemcy i Austriacy mają do Polaków, opiera się na przestarzałych stereotypach. Według słownika, stereotyp to uproszczony, tradycyjny, zazwyczaj irracjonalny obraz osób, narodów, instytucji. Jeżeli stereotyp jest obrazem, a nie samą rzeczą, to zmianę stosunku Niemców i Austriaków do nas można osiągnąć, niczego nie zmieniając w rzeczywistości. Wystarczy jakaś kampania propagandowa przeciw stereotypom, aby przekonać sąsiadów do zmiany wyobrażenia o Polakach. Nadzieja, że nie ruszając palcem, można coś realnie osiągnąć. W istocie
Salon
Kuchnia polska Przeżyłem bardzo dziwną przygodę. Otóż we wtorek, 19 listopada, włączyłem Program 2 TVP i na ekranie mojego telewizora ukazał się salon wytwornej willi, a w nim na pozłacanych fotelach ujrzałem siedzących panią redaktor Czajkowską, bez muszki tym razem, lecz z dekoltem, prezydenta prywatnych przedsiębiorców, panią Henrykę Bochniarz, ministra kultury, pana Celińskiego, senatora Kutza, prezesa Kwiatkowskiego z telewizji, a także mnóstwo panów i pań stanowiących kwiat naszej kultury. Kogóż tam zresztą nie było!
Budżet konieczności
Czy ktoś lubi podatki? Oczywiście, że nie! Poza Ministerstwem Finansów i urzędami skarbowymi miłośników oddawania fiskusowi części zarobków nie uświadczysz. A i pracownicy tych instytucji pewno głowią się, co zrobić, by ich podatek był możliwie najmniejszy. Takie zachowanie jest zupełnie naturalne i zrozumiałe. Rzecz oczywiście w tym, by te poszukiwania nie wykroczyły poza obowiązujące przepisy. W ostatnich dniach najczęściej używaliśmy dwóch słów: podatki i budżet. I właśnie temperatura dyskusji wokół projektów rządowych najlepiej pokazuje,
Pochwała „Przeglądu”
Media i okolice Mysz wypadła mi z ręki, gdy na ekranie komputera przeglądałem setny numer „Przeglądu”. Do jego czytania przyznają się dwie najważniejsze osoby w państwie, liczni ministrowie, luminarze kultury i nauki. I choć powinienem napęcznieć z dumy, a może nawet wpaść w euforię, że może i moje teksty wpadają w tak dystyngowane oczy, to jednak ogarnął mnie strach, a właściwie trwoga. Jakże ja sprostam takim Czytelnikom i Czytelniczkom? Cóż mogę napisać w felietonie, gatunku lekkim i aktualnym, czego ci, tak wybitni czytelnicy, nie wiedzą
Kompromis albo peryferie
Najważniejszym, ale też i najtrudniejszym zadaniem koalicji rządowej i osobiście premiera Millera będzie skuteczne zakończenie negocjacji z Unią Europejską. Skuteczne, czyli zakończone udziałem Polski w tych strukturach. Kalendarz najbardziej optymistyczny zakłada, że będziemy w Unii od 1 stycznia 2004 r. Po drodze jest jeszcze 11 bardzo trudnych obszarów negocjacyjnych, które wymagają rozstrzygnięcia. I referendum, w którym Polacy definitywnie wyrażą swoją wolę. Dotychczasowa dyskusja pokazuje, czego możemy się spodziewać. Wystarczy posłuchać, jakimi argumentami posługują
Gwiezdny pokój
TELEDELIRKA A. jest wielką gwiazdą hollywoodzką, w sukni bez ramion i pleców, od YSL lub Armaniego, w brylantowej kolii i kolczykach, za które można by uzbroić oddział marines wyjeżdżający do Afganistanu, odbiera Oscara za Oscarem. Jest równie dobra w szalonej komedii, co i w dramacie. Jej ćwiczony uśmiech zaraził pół świata i teraz wszędzie można go spotkać jako dodatek do McDonalds’a, którego personel kształcił się na Hamburger Uniwersity. Kto myśli, że to dowcip, nie zna się na rzeczy. Jedna dziewczyna pracująca w takim barze
Fakty i pozy
Kuchnia polska Czasy są tak poważne, że trzeba mówić prawdę. A więc warto się zastanowić, na ile Ameryka i jej sojusznicy wygrywa wojnę z terroryzmem. Na pozór wygląda to świetnie, samoloty zrzuciły tysiące bomb na Afganistan, a żołnierze Sojuszu Północnego weszli do Kabulu. Jest to widoczny sukces i mamy powód, aby zacierać ręce. Jeśli zastanowimy się jednak, jaki jest istotny cel międzynarodowego terroryzmu, wymierzonego przeciwko Stanom Zjednoczonym i Zachodowi, spostrzeżemy, że sprawy nie wyglądają tak różowo. Pomijam tu już
Czytając Rakowskiego
Trawestując Gałczyńskego, „Polityka, polityka, tkliwa dynamika, angelololgia i dal”. „Dzienniki polityczne” Rakowskiego to chyba trzecia ważna opowieść o okresie, w którym i ja żyłem. Pierwszy był Putrament ze swoją ogromną i nie wiem, czy nie najlepszą książką „Pół wieku”. Złośliwi dodawali: „i pół prawdy”. Zapewne nawet znacznie mniej, co nie zmniejsza wcale mojego podziwu. Napisałem nawet praktycznie na ten temat całe studium, na zamówienie Michnika zresztą. Michnik nie wydrukował, a poza tym nie mam gdzie. Drugi to Kisielewski, no a Mieczysław F. Rakowski to trzeci.
Tolerancja – idea i rzeczywistość
Prawo i obyczaje Międzynarodowy Dzień Tolerancji obchodzony corocznie 16 listopada minął w tym roku w Polsce, podobnie jak w latach poprzednich, bez większego echa. W sposób szczególny uczciła go natomiast Fundacja Ekumeniczna „Tolerancja”. Z jej inicjatywy odbyła się w Teatrze Dramatycznym w Warszawie uroczystość wręczenia wybitnym osobom medalu Zasłużony dla Tolerancji. W spotkaniu z laureatami uczestniczyła licznie zgromadzona młodzież szkolna. W tym roku idea tolerancji powinna wzbudzić większe niż w latach wcześniejszych zainteresowanie






