Felietony
Kpiny z prawa i sprawiedliwości
Bandyci, którzy zdemolowali stadion warszawskiej Legii i kamieniami tłukli policjantów, są już na wolności. Paru z nich zapłaci po 300 zł grzywny i przez jakiś czas nie będzie mogło oglądać meczów Legii. Gdy rok temu miały miejsce podobne ekscesy, minister sprawiedliwości, Lech Kaczyński, zapowiedział, że trzeba będzie zmienić prawo, bo nie można bezkarnie bić funkcjonariuszy władzy państwowej. Obiecał też, że prokuratury będą surowiej traktowały boiskowych chuliganów. Efekt znamy. Skończyło się na słowach ministra Kaczyńskiego.
Dwie Polski
ZAPISKI POLITYCZNE Państwo nasze pogrąża się w coraz większym chaosie. Rządzące ekipy polityczne już nad nim nie panują. Przygnębiająca jest wiadomość z dzisiejszego ranka o zastrzeleniu w nocy, na ulicy, w pobliżu mostu Poniatowskiego, byłego ministra sportu, Jacka Dębskiego. Odszedł z rządu po udzieleniu wywiadu, iż ktoś ważny z prawicy żądał od niego “kwitów” na Kwaśniewskiego, mających w trakcie wyborów skompromitować prezydenta RP za działania, w czasie gdy też był on ministrem sportu. Dębski ponoć odmówił, za co grożono mu przykrymi konsekwencjami. Gdy to ujawnił,
Jedwabne i dekomunizacja
BEZ UPRZEDZEŃ Dyskusja o napisie na pomniku w Jedwabnem nie jest czymś mało ważnym i powinna jeszcze trochę potrwać. To, że zaproponowane epitafium jest niestosowne, wynikło stąd, że do rozstrzygania dopuszczono zbyt wiele osób. Najlepiej byłoby powierzyć zadanie jednej osobie, mającej słuch stylistyczny i sprzyjającej idei tego pomnika. Wysunąłbym kandydaturę Czesława Miłosza. Skoro jednak jest już za późno na takie rozwiązanie, wyjściem może być podtrzymanie ogólnej dyskusji z nadzieją, że dzięki temu społeczeństwo wyrobi
Medialni profesorowie
MEDIA I OKOLICE Co roku przez polską prasę przetacza się fala rankingów szkół wyższych. Oblicza się wartość poszczególnych uczelni, typów szkół wyższych, kierunków studiowania. Liczy się profesorów, publikacje, doktoraty. Ustala się hierarchię z dokładnością do jednego, a nawet pół punktu. Daje to obraz naukowej rzetelności, dokładności godnej pomiaru w zawodach sportowych, gdzie złoto dostaje zawodnik lepszy choćby o pół sekundy czy pół metra. Szkoda, że te rankingi obejmują jedynie nasze podwórko, bez konfrontacji
Pierwiastek z minus jeden
WIECZORY Z PATARAFKĄ O Danie Simmonsie pisałem już parokrotnie, bo to jeden z tych autorów SF, po którego sięgam z wyjątkową przyjemnością i bez wyrzutów sumienia, że trwonię czas. Pewnie, że jest to literatura, którą czytam głównie do poduszki, bo w dzień nie mam na to czasu. Autorzy SF, a szczególnie fantasy, mają obyczaj pisania całych seriali, tyle że raczej niegłupich. Simmons, uważany za „odnowiciela SF”, też popadł w taką manierę. Jego ostatnia książka jest paciorkiem, chyba już ostatnim, serii powieści „Hyperion”, „Zagłada
Co zagraża akcesji do Unii?
ZAPISKI POLITYCZNE W parlamencie i w mediach toczą się liczne i żywe debaty o naszej integracji z Unią Europejską. Rząd RP lubi słuchać pochwał za dokonania w tej dziedzinie i odpowiada niechętnie, zgryźliwie na wszelką krytykę jego poczynań. A jest o czym mówić. Fatalna początkowa obsada personalna urzędów integracyjnych – i niektórych komisji sejmowych – była wszak od początku istnienia rządu AWS-UW, czyli złowieszczej koalicji prawicowej, odbierana przez sporą część polityków zachodnich z niepokojem o jakość zbliżającego się
Szok przeszłości
KUCHNIA POLSKA Przez ekrany Europy – a więc pewnie i nasze – już wkrótce zacznie się przetaczać amerykańska superprodukcja „Pearl Harbor”, o której komentatorzy piszą, że jest krzyżówką „Gwiezdnych wojen”, „Tora! Tora! Tora!” i „Titanica”, czymś widowiskowo i pirotechnicznie wręcz nadzwyczajnym. Film ten budzi jednak na nowo zdumienie, jak to możliwe, że Amerykanie, którzy w dodatku złamali już wtedy kody szyfrowe Japończyków, dali się tak zaskoczyć i pozwolili zatopić sobie kilka (przestarzałych wprawdzie) wielkich okrętów oraz zabić
O Unii w Sejmie
Gdy tydzień temu przedstawiliśmy Państwu „Przegląd” w nowej szacie graficznej, wiadomo było, że mimo wielu przygotowań tak wielka zmiana musi mieć coś z atmosfery skoku w nieznane. Na szczęście dla nas okazało się, że w basenie, do którego skoczyliśmy, jest woda. Będziemy więc wydawać kolejne numery „Przeglądu” i wprowadzać te zmiany, o których piszecie Państwo w listach i mailach. Bardzo za nie dziękuję. Jestem wdzięczny za każdą opinię i uwagę o naszym tygodniku. Wydarzeniem tygodnia była sejmowa debata nad exposé szefa dyplomacji. Dyskusję zdominowały
Owce i ludzie
PRAWO I OBYCZAJE Nie ma róży bez kolców, głosi popularne przysłowie. Parafrazując tę ludową mądrość, można powiedzieć, że żaden jubileusz nie może się obyć bez większej lub mniejszej wpadki. Wprost niesamowita gafa zdarzyła się przed wojną na pewnej jubileuszowej akademii w Krakowie. Po przywitaniu dostojnych gości przewodniczący powiedział: “A teraz, szanowni zebrani, uczcijmy chwilą ciszy pamięć naszego wybitnego kolegi, niedawno zmarłego profesora XY”. “Wybitny kolega” był tymczasem obecny na sesji i zajmował jedno z honorowych
Morda w kubeł, baby!
TELEDELIRKA Czy jest coś, co łączy wszystkie opcje polityczne? Na pierwszy rzut oka i drugi rzut ucha wydawałoby się, że nic takiego nie istnieje. A jednak jest taka wspólna płaszczyzna. A jest nią… Pytanie za, powiedzmy, 32 tys. zł, krótki telefon do przyjaciółki i już wiemy: tą płaszczyzną jest nienawiść do feministek. Wydawać by się mogło, że taka wrogość jest przywilejem konserwy w puszce z czołgowej stali, w gęstym sosie rydzykowo-narodowo-katolickim. Tymczasem w tej sprawie ciemne umysły zwierają szyki






